„Wesołe kumoszki z Windsoru” – pięć minut przed premierą

zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (1)

GDAŃSK. Teatr Wybrzeże i Gdański & Teatr Szekspirowski przygotowały spektakl „Wesołe kumoszki z Windsoru”. Premiera farsy Williama Shakespeare odbędzie się w niedzielę o godz. 18 na scenie elżbietańskiej w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim.

Przy dobrej pogodzie część spektaklu rozgrywać się będzie w dziennym świetle przy otwartym dachu. Reżyseruje Paweł Ainger, kostiumy zaprojektowała Zofia De Ines, autorką scenografii jest Magdalena Gajewska, muzykę skomponował Piotr Klimek. Grają aktorzy Teatru Wybrzeże oraz absolwenci: łódzkiej PWSFTviT, wrocławskiej PWST i Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku.

Tak zaczyna się współpraca Teatru Wybrzeże z Gdańskim Teatrem Szekspirowskim, która połączona jest z inauguracją sceny elżbietańskiej w GTS.

Kolejne spektakle: 29 czerwca, 1, 2, 3, 4, 5, 8, 9, 10, 11, 12, 15, 18, 19, 22, 23, 24, 25, 26, 28, 29 lipca oraz 7, 12, 13, 14, 15, 16, 19, 20, 21, 22, 23 sierpnia.

Paweł Ainger:„Głośniej, szerzej, bawią się w teatr.”

Treścią sztuki jest „Zdrada. Zazdrość. Komedia omyłek. Dwie żwawe i bystre mieszczki walczą z lubieżnym i przebiegłym sir Johnem Falstaffem, szykując nań okrutną zemstę. Będziemy świadkami krwawego pojedynku francuskiego doktora Caiusa z przewielebnym walijskim plebanem Evansem, zabiegających o rękę pięknej panny. Oczywiście zwycięży miłość, a rozwiązłość i chytrość zostaną ukarane.” – czytamy w zapowiedzi przed premierą. A reżyser Paweł Ainger deklaruje: „Chciałbym, aby przedstawienie było brawurowe i dynamiczne. Energia będzie współczesna, a kostiumy i cała oprawa nawiąże do teatru elżbietańskiego oraz do przestrzeni Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. W WESOŁYCH KUMOSZKACH Z WINDSORU połączymy na oczach widzów stary i nowoczesny teatr.”

– Pomysł na realizację „Wesołych kumoszek z Windsoru” zrodził się w oparciu o to miejsce, w tradycyjnym teatrze sztuka wyglądałaby zapewne trochę inaczej – powiedział Paweł Ainger – Dla aktorów, którzy na co dzień grają dramaty, niektóre ciężkie, występ w innym repertuarze uruchamia nowe potrzeby. Pozwala grać głośniej, szerzej, bardziej przerysowywać postaci i daje możliwość zabawy w teatr.

Reżyser w Teatrze Wybrzeże czuje się jak w domu, z wielką przyjemnością pracuje z tutejszymi, jak się wyraził, fantastycznymi, wypełnionymi charyzmą, aktorami, którzy zachowują wielką pokorę. Przedstawienie powstało w bardzo krótkim czasie, w podwójnych obsadach, co było konieczne, aktorzy grają przecież w innych sztukach na kilku scenach. Zmian w tekście sztuki, przetłumaczonej przez Stanisława Barańczaka, reżyser nie wprowadził żadnych, występuje jedynie zamiana kolejności niektórych scen.

– Uwielbiam pracować z Zofią De Ines – konkluduje – Artystka ma wielką klasę, stworzyła młodzieńcze kostiumy, które w świetle reflektorów wyglądają jakby wyjęte zostały z dawnych obrazów.

Magdalena Boć: „W zemście największa przyjemność.”

– Gram panią Page, wesołą kumoszkę, jedną z tytułowych postaci, które napędzają intrygę i czynią wszystko, by zemścić się na rozwiązłym Sir Johnnie Falstaffie, który próbował je uwieść tylko dla ich pieniędzy – powiedziała Magdalena Boć. – Ale Falstaff popełnił trzy błędy. Po pierwsze nie wiedział, że panie się ze sobą przyjaźnią, po drugie – wysłał do obydwu list tej samej treści, zmieniając tylko imiona, a po trzecie, nie zdawał sobie sprawy, że one się tak rozpalą w zemście, że znajdą w niej największą przyjemność.

Aktorzy z radością przyjęli bycie w tej nieoczywistej przestrzeni, zupełnie nowej dla nich konfiguracji, gdzie widzowie są z każdej strony, a w pierwszej części jest otwarty dach, stwierdziła Magdalena Boć. To, czego się aktorzy najbardziej bali, że są przez widzów otoczeni, że głos się inaczej rozprasza, okazało się korzystne dla przedstawienia. W efekcie tekst, pisany dla takiego teatru, nabiera powietrza.

– Nie mieliśmy jeszcze próby z publicznością, jak wszystko kształtować się będzie w trakcie przedstawienia, okaże się na premierze – dodaje. – Zobaczymy też, czy momenty, które nam wydają się zabawne dotrą do odbiorcy. Trzeba zaufać tekstowi Szekspira, jego artyzm w połączeniu z kunsztem tłumaczenia i interpretacji Barańczaka, to najwyższa perfekcja.

Monika Chomicka-Szymaniak: „Jedna amantka i kilku kawalerów”

– Dotychczas grałam na scenie tradycyjnej, pudełkowej, to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, na które bardzo się cieszę powiedziała Monika Chomicka-Szymaniak , występująca w roli pani Chybcik, ochmistrzyni w domu Caiusa. – Mam też nadzieję, że spotkamy się z zupełnie inną widownią.

Teatr Wybrzeże ma swoich wiernych bywalców, tutaj aktorzy spotkają się przede wszystkim z turystami i będzie to dla nich ciekawa konfrontacja, kontynuuje aktorka, nowe, dobre, budujące doświadczenie. Postaci u Szekspira są, podkreśla, niesamowicie nasycone. Geniusz autora polega na tym, że pisał dramaty dla wytrawnego widza, ale też zawarty jest w jego komizm na poziomie jarmarcznym.

– Jak tylko zetknęłam się z tekstem, miałam poczucie, że przeznaczony jest dla zawodowców, bo to trzeba grać w bardzo szybkim tempie, z niesamowitą energią i wykazać się nie lada sprawnością – podkreśla Monika Chomicka-Szymaniak. – Pani Chybcik, jest służącą w domu doktora Caiusa, ale najbardziej ją interesuje kojarzenie par. Urok postaci polega na tym, że kojarzy jedną amantkę z kilkoma kawalerami, czerpie z tego procederu przyjemności i czasem finanse.

Grzegorz Gzyl: „Na ostatniej prostej”

– Każdy aktor, który kiedykolwiek się z Szekspirem się w życiu artystycznym spotkał, marzy, żeby na scenie elżbietańskiej zagrać – powiedział Grzegorz Gzyl, odtwórca roli Sir Johna Falstaffa. – Występowałem wcześniej w sześciu realizacjach Szekspira. W Teatrze „Stu” w Krakowie gram Hamleta w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego i tam jest przestrzeń bardzo podobna, też się gra w różne strony, na boki, więc mam doświadczenie.

Teraz po raz pierwszy występuje na klasycznej scenie elżbietańskiej. Zaczynali próbować w Teatrze Wybrzeże, dopiero tydzień temu przeszli do GTS, relacjonuje aktor. Oczywiście aktorzy wiedzieli, jaka jest scena w GTS, mieli ją rozrysowaną, ale zupełnie inaczej działa się na miejscu. Już na pierwszych próbach wyobrażał sobie, jak powinien działać, aby nie pokrzywdzić widzów, którzy są bokiem do sceny, miał świadomość, ze część odbiorców będzie oglądać widowisko na stojąco.

– Jesteśmy na ostatniej prostej – kontynuuje Grzegorz Gzyl. – Dla mnie to jest fantastyczna przygoda, uwielbiam kameralność, bliskość widzów, to, że mogę mieć z nimi kontakt, że publiczność może by

elementem przedstawienia. W konwencjonalnej przestrzeni często światło oślepia nas, aktorów i – zamiast publiczności – widzimy przed sobą czarną przestrzeń.

Teraz aktorzy będą patrzeć ludziom w oczy. Efekty pracy w nowych warunkach zweryfikuje publiczność, która, aktor ma nadzieję, dopisze i będzie spektakl w czasie wakacji oglądać. Wyzwanie jest niebywałe, ponad trzydzieści przedstawień, dzień w dzień w okresie letnim.

– Szykuje się wydarzenie bezprecedensowe – konkluduje aktor. – Szekspir napisał sztukę po mistrzowsku, my, jako realizatorzy, dzieło wypełniamy energią. Gdybym był widzem, chętnie bym takie przedstawienie – kolorowe, energetyczne – zobaczył. Polecam!

Katarzyna Korczak

zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (2)

zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (12) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (3) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (4) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (5) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (6) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (7) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (8) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (9) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (10) zdjęcie z próby WESOŁYCH KUMOSZE-K Z WINDSORU foto Dawid Linkowsk-i (11)plakat do spektaklu

Zdjęcia z próby do „Wesołych kumoszek w Windsoru” – Fot. Dawid Linkowski

Materiały promocyjne Teatru Wybrzeże i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego

 

William Shakespeare
WESOŁE KUMOSZKI Z WINDSORU

  • Przekład: Stanisław Barańczak
  • Reżyseria: Paweł Aigner
  • Dekoracje: Magdalena Gajewska
  • Kostiumy: Zofia De Ines
  • Asystent kostiumologa: Aleksandra Dzióbek
  • Ruch sceniczny: Karolina Garbacik
  • Muzyka: Piotr Klimek
  • Konsultant układów szermierczych: Rafał Domagała
  • Asystent reżysera: Cezary Rybiński
  • Inspicjent: Jerzy Kosiła, Katarzyna Wołodźko

W spektaklu występują:

Dorota Androsz (Abraham Mizerek, krewniak Spłycia), Justyna Bartoszewicz / Anna Kaszuba (Anna Page, córka Page’ów), Magdalena Boć / Anna Kociarz (Pani Małgorzata Page), Monika Chomicka-Szymaniak / Katarzyna Figura (Pani Chybcik, ochmistrzyni w domu Caiusa), Piotr Biedroń / Piotr Witkowski (Doktor Caius, francuski medyk), Jerzy Gorzko (Pistol, towarzysz Falstaffa), Grzegorz Gzyl (Sir John Falstaff), Michał Jaros / Cezary Rybiński (Sir Hugo Evans, walijski pleban), Maciej Konopiński / Marek Tynda (Franciszek Ford, mieszczanin z Windsoru), Mirosław Krawczyk (Nym, towarzysz Falstaffa), Jacek Labijak / Jarosław Tyrański (Oberżysta, właściciel gospody „Pod Podwiązką”), Piotr Łukawski (Jerzy Page, mieszczanin z Windsoru), Zbigniew Olszewski (Spłyć, prowincjonalny sędzia), Maciej Szemiel (Bardolf, towarzysz Falstaffa) oraz debiutujący na scenie teatralnej absolwenci łódzkiej PWSFTviT – Marta Herman (Pani Alicja Ford), Marcin Miodek (Jan, sługa Forda i Robert, sługa Forda, Piotr Tuman), absolwenci gdańskiej Akademii Muzycznej na wydziale Wokalno-Aktorskim – Mateusz Burdach (Jan, sługa Forda i Robert, sługa Forda), Daniel Kulczyński (Jan, sługa Forda i Robert, sługa Forda) oraz Tomasz Piotrowski (Fenton, młody szlachcic) – absolwent Wydziału Aktorskiego wrocławskiej PWST.

Premiera: 28 czerwca w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim
Kolejne spektakle: 29 czerwca, 1, 2, 3, 4, 5, 8, 9, 10, 11, 12, 15, 18, 19, 22, 23, 24, 25, 26, 28, 29 lipca oraz 7, 12, 13, 14, 15, 16, 19, 20, 21, 22, 23 sierpnia.

Spektakl jest koprodukcją Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego i Teatru Wybrzeże.

Bilety na WESOŁE KUMOSZKI Z WINDSORU dostępne w kasach Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Paweł Aigner (ur. 1968) – reżyser. Swoją teatralną karierę rozpoczynał jako aktor-lalkarz. Grał m.in. w ROZMOWACH Z DIABŁEM, MERLIN MONGOŁ oraz w GULIWERZE w Białostockim Teatrze Lalek. Od 2004 roku pracuje głównie jako reżyser. Zadebiutował SMUTNĄ KRÓLEWNĄ Michała Walczaka w warszawskim Teatrze Montownia. W tym samym roku jego KANDYD Voltaire’a w Teatrze Groteska w Krakowie otrzymał Grand Prix na Festiwalu Komedii w Tarnowie. Przygotował także MURDASA. BAJKĘ według Stanisława Lema z Kompanią Doomsday oraz ZIELONEGO WĘDROWCA Liliany Bardijewskiej w Teatrze Lalek Banialuka w Bielsku-Białej. Spektakl ZIELONY WĘDROWIEC otrzymał nagrodę zespołową w XII Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, warszawski „ATEST – Świadectwo Wysokiej Jakości i Poziomu Artystycznego” za rok 2005 oraz Złotą Maskę dla najlepszego przedstawienia dla dzieci. W 2012 roku na deskach Teatru Wybrzeże zrealizował znakomitą ARABELĘ Maliny Prześlugi.

Magdalena Gajewska (ur. 1973) – scenograf. Absolwentka wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego poznańskiej ASP oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie. Pracowała m.in. w Teatrze Powszechnym w Łodzi, Teatrze Polskim w Bydgoszczy, Teatrze Polskim we Wrocławiu oraz w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Od 2006 roku scenograf Teatru Wybrzeże. Laureatka nagrody im. Teresy Roszkowskiej przyznawanej przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu ITI. Jest autorką scenografii m.in. do FARSY Z WALWORTH Endy Walsha, BABY CHANEL Nikołaja Kolady, BRONIEWSKIEGO Radosława Paczochy w reżyserii Adama Orzechowskiego oraz do ARABELI Maliny Prześlugi w reżyserii Pawła Aignera.

Zofia de Ines (ur. 1948) – scenograf. Ukończyła Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej oraz Wydział Scenografii ASP w Krakowie. Ma na swym koncie ponad dwieście realizacji w teatrach dramatycznych i muzycznych, operze, pantomimie, balecie, w filmie i telewizji. Debiutowała w 1975 roku przygotowując kostiumy do BIAŁEGO MAŁŻEŃSTWA Tadeusza Różewicza w reżyserii Kazimierza Brauna we wrocławskim Teatrze Współczesnym. Pracowała m.in. z takimi reżyserami, jak: Henryk Baranowski, Jerzy Jarocki, Adam Hanuszkiewicz, Maciej Prus, Marek Weiss-Grzesiński, Krzysztof Zaleski, Mariusz Treliński, Paweł Aigner, Wojciech Misiuro oraz Ewa Wycichowska. Przez wiele lat współpracowała z Henrykiem Tomaszewskim, twórcą Pantomimy Wrocławskiej. Laureatka wielu nagród i odznaczeń, m.in. Srebrnego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2013).

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *