Do Senatu z Gdańska: Gwiazda (z środowiska Andrzeja) kontra Borusewicz („pod baldachimem SLD”)

Bogdan Borusewicz. Fot. Czas Pomorza

Legenda Solidarności – Andrzej i Joanna Gwiazdowie. Fot. Janusz Wikowski

GDAŃSK. Z okręgu gdańskiego do Senatu kandydują: Anna Gwiazda (Zjednoczona Prawica) oraz Bogdan Borusewicz (Platforma Obywatelska). O Borusewiczu w mediach mówi się, że jest „pod baldachimem SLD”

Anna Gwiazda jest radną sejmiku pomorskiego, prywatnie jest siostrą Andrzeja Gwiazdy (współtwórcy i legendy Solidarności, sygnatariusza Porozumień Sierpniowych 1980 r.).

Bogdan Borusewicz – obecnie wicemarszałek Senatu, dawniej działacz Unii Wolności, poseł AWS i senator PO.

Zapowiada się ostra walka o ten mandat senatorski, który jest zależny od głosów wyborców z Gdańska i Sopotu.

Anna Gwiazda może liczyć na poparcie elektoratu PiS, zwolenników Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz – środowiska dawnej opozycji (Pierwszej Solidarności, Stowarzyszenia Godność) oraz NSZZ Solidarność. Jest postacią znana na Pomorzu, uzyskała bardzo dobre wyniki w wyborach samorządowych (do sejmiku – w obecnej i poprzedniej kadencji).

Bogdan Borusewicz ma natomiast popracie Koalicji Obywatelskiej, dowodzonej przez PO. Platforma na Pomorzu do Senatu wystawia tylko swoich polityków. W ramach tzw.”paktu senackiego” opozycja ma wystawiać w każdym obwodzie tylko po jednym kandydacie (z różnych antypisowskich ugrupowań), aby wygrać z kandydatami Zjednoczonej Prawicy (na czele z PiS). Na Pomorzu Platforma nie dopuszcza w ramach tego paktu nikogo spoza grona PO. Natomiast inne ugrupowania antypisowskie w tej sytuacji  są skazane na poparcie kandydatów Platformy. Tak jest w Gdańsku.

Na ten temat  – paktowego (antypisowskiego) poparcia przez środowiska lewicowe Borusewicza czytamy w mediach (wpolityce.pl, wybrzeze24):

Kartel w Senacie. „Gazeta Gdańska” o Borusewiczu pod baldachimem SLD

Bogdan Borusewicz, b. marszałek Senatu, a w mijającej kadencji wicemarszałek, po raz kolejny spróbuje zdobyć mandat w Izbie Wyższej parlamentu. Tym razem z poparciem nie tylko macierzystej Platformy Obywatelskiej ale i SLD. „Tego by nawet nie wymyślił Aleksander Kwaśniewski cicho mruczący o łaskę u dawnych KOR-owców z Unii najpierw Demokratycznej a potem Wolności” – komentuje „Gazeta Gdańska”.

Zmowa wyborcza do Senatu kartelizuje demokrację, odbiera obywatelom prawo do rzeczywistego wyboru. To właśnie jest dramatyczne zagrożenie dla sensu demokracji, a nie wspólne zrzędzenie przed bramą stoczni o wojnie domowej sygnowane przez noblistę Wałęsę w towarzystwie członków dawnego aparatu władzy

–- czytamy w publikacji Mareka Formeli.

Autor zastanawia się, czy panowie nie wyglądaliby bardziej wiarygodnie na placu Jerzego Kołodziejskiego (Wojewody Gdańskiego w latach 1979-81, sygnatariusza Porozumień Sierpniowych z 1980 roku): pod poplamioną i wykrzywioną tablicą jego imienia ustawioną tuż przy śmietniku. Miejsce to uwadze liderów SLD polecam jako bardziej stosowne do wszelkich demokratycznych uniesień niż brama Stoczni im. Lenina, pod którą można jedynie wystawiać kapitulację.

Marek Formela konkluduje w swojej publikacji w portalu wybrzeze24:

Lewica na Pomorzu bez kandydata do Senatu to zgoda na żywot chłopa pańszczyźnianego na POmorskim dworze. Wypadałoby raczej przegonić Borusewicza do porządnej roboty w stoczni, którą obalał, niż trzymać nad nim baldachim.

(źródło: wpolityce.pl,  wybrzeze24)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *