Gadowski o Krzyżu na Giewoncie: Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela!

Giewont w chmurach. Fot. Janusz Wikowski

MEDIA. Po tragedii w Tatrach, gdzie w wyniku udrzeń pioruna zginęło 5 osób (w tym 4 pod Krzyżem na Giewoncie, jedna – w górach pod stronie słowackiej) pojwiły się w mediach społecznościowych głosy, aby zdjąć Krzyż z Giewontu. Na ten temat jednoznacznie wypowiada się Witold Gadowski,  zakopiańczyk, publicysta, wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Witold Gadowski

WYWIAD wpolityce. Witold Gadowski:

„Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali”

– Mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się – mówi portalowi wPolityce.pl Witold Gadowski.

– Po czwartkowej tragedii w Tatrach pojawiły się głosy, żeby zdjąć Krzyż z Giewontu. Jak się odnosisz do tej propozycji jako rodowity Zakopiańczyk?

– Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga. Mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyżna Giewoncie i modli się.

– Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jan Hartman stwierdził, że „Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu!”.

– Niech przyjedzie do Zakopanego i to powie. Zobaczymy, co się stanie.

-Skąd się wzięła narracja, że Krzyż na Giewoncie jest winien?

– Wykorzystywany jest każdy pretekst do ataku na religię i Kościół. Od początku roku trwa nasilona antykatolicka kampania. To nieprzytomna nagonka na Kościół tak się radykalizuje, że słyszymy już psychiatryczne wypowiedzi. Ale tutaj już nie ma o czym dyskutować. Niech ktoś przyjedzie i spróbuje ściągnąć Krzyż z Giewontu, wtedy zobaczy jaka będzie reakcja.

-W połowie sierpnia odbył się zorganizowany przez Ciebie Marsz Życia Polaków i Polonii w Auschwitz. Pokusisz się o podsumowanie go?

-Udała się rzecz dość trudna. W czasie kampanii wyborczej, przy dużym nagromadzeniu emocji udało się zorganizować imprezę obfitującą w wiele spotkań. Liczę, że marsz przyniesie wiele rozłożonych w czasie skutków.

Pojawili się Polacy z Japonii, Australii, Kanady, ze Stanów Zjednoczonych, z Togo, Arabii Saudyjskiej, z Iranu. Przyjechało ponad dwa tysiące Polaków z całego świata. W sumie było pięć tysięcy uczestników. Udało nam się to zorganizować bez wsparcia mediów. Celowo zresztą nie korzystaliśmy z niego. Ludzie przyjechali za własne pieniądze. Często podróżowali przez kilkadziesiąt godzin i nie chcieli wyjeżdżać. Atmosfera była bardzo dobra. Marsz ochraniało wielu funkcjonariuszy Policji i nie było nawet jednego zadrażnienia między uczestnikami a Policją. Uczestnicy rozmawiali z funkcjonariuszami, wymieniali uśmiechy. Nic złego się nie zdarzyło. Nikt się z nikim nie pokłócił. Wszyscy byli zbudowani tym, co tam się działo. To niezwykłe, bo trudno jest opowiadać o przeżyciach duchowych. Ale to było tak ważne wydarzenie dla jego uczestników, że wszyscy teraz do mnie dzwonią i pytają, czy w przyszłym roku też będzie marsz. Odpowiadam, że będzie jeszcze większy niż w tym roku.

Zobacz całość wywiadu wpolityce.pl; Witold Gadowski

Giewont z Krzyżem. Fot. Janusz Wikowski

Giewont przed burzą. Fot. Janusz Wikowski

Giewont widoczny z Gubałówki – w chmurach. Fot. Janusz Wikowski

Giewont od strony wschodniej. Fot. Janusz Wikowski

Zakopane, krzyż przy Sanktuarium na Krzeptówkach – taki jak na Giewoncie. Fot. Janusz Wikowski

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *