Rodzina Ponarska” w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Upamiętnienie masowych mordów

PONARY fot.Zbigniew Zagórski_Ostra Brama w Wilnie sm

Rodzina Ponarska pod Ostrą Bramą w Wilnie. Fot. Zbigniew Zagórski.

Upamiętnienie masowych mordów w Ponarach Stowarzyszenie ”Rodzina Ponarska” w Wilnie i na Wileńszczyźnie w dniach 21-27 września 2019 r.

PAMIĘĆ I DZIEŃ DZISIEJSZY

Stowarzyszenie Rodzina Ponarska, na czele z Prezes dr. Marią Wieloch od wielu lat organizuje uroczystości upamiętniające Zbrodnię Ludobójstwa w Ponarach. Zbiorowe egzekucje przeprowadzali na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1941-1944 litewscy kolaboranci, pod nadzorem niemieckich okupantów nieopodal miejscowości Ponary pod Wilnem.

WILNO fot.Zbigniew Zagórski_Ostra Brama w Wilnie

Ostra Brama w Wilnie. fot. Zbigniew Zagórski
fot.Zbigniew Zagórski_Miejsce urodzenia Marszałka Piłsudskiego w Żułowie

Miejsce urodzenia Marszałka Piłsudskiego w Żułowie. fot.Zbigniew Zagórski
PONARY fot.Zbigniew Zagórski_Kwatera polska w Ponarach

Kwatera polska w Ponarach.  fot.Zbigniew Zagórski
fot.Zbigniew Zagórski_Kościół drewniany w Powiewiórce

Kościół drewniany w Powiewiórce. fot.Zbigniew Zagórski
fot.Zbigniew Zagórski_Góra Krzyży w Szawlach

Góra Krzyży w Szawlach. fot.Zbigniew Zagórski
fot.Zbigniew Socha_Więzienie na Łukiszkach

Więzienie na Łukiszkach. fot.Zbigniew Socha
Zbigniew Socha

Zbigniew Socha
 ZAMORDOWANO 100 TYSIĘCY OBYWATELI II RP

Egzekucji dokonywały ochotnicze oddziały policyjne, złożone z Litwinów, będące w służbie hitlerowskich Niemiec ,nazywane przez Polaków ‚strzelcy ponarscy” lub potocznie „szaulisi”.

W Ponarach zamordowano ok. 100 tys. obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, w tym około 70 tys. osób narodowości żydowskiej. Według niektórych danych Polaków miało zginąć nawet do 20 tys. Ginęli też Białorusini, Tatarzy, Romowie. Zamordowano też kilka tysięcy jeńców rosyjskich.

Według nazistowskiej nieludzkiej doktryny, Żydów miano wymordować wszystkich, natomiast Polaków dobierano według ustalonych zasad. Trzon listy przygotowali Litwini z Saugumy [litewska policja bezpieczeństwa] i nie przypadkowo znajdowali się na niej przedstawiciele polskich elit i członkowie organizacji konspiracyjnych.

Tak więc w Ponarach rozstrzeliwano profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, nauczycieli, księży, harcerzy, studentów, uczniów wileńskich gimnazjów, czy też działaczy polskiego podziemia.

Przed miejscem kaźni w Ponarach stoją tablice w językach, rosyjskim, litewskim i hebrajskim informujące, że zbrodni dokonali hitlerowcy i ich miejscowi pomocnicy.

22.09.2019 r., niedziela

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele pod wezwaniem Ducha Świętego w Wilnie, którą współcelebrował ks. Jerzy Błaszczak, nasz opiekun duchowy. Msza była w intencji wszystkich ofiar zbrodni Ponarskiej.

W świątyni, pod tablicą upamiętniającą zamordowanie w Ponarach ks. Romualda Świrkowskiego, proboszcza tej parafii w latach 1941-1942, złożono wieńce w obecności wicekonsula Ambasady RP w Wilnie. Tablice ufundowało Stowarzyszenie Rodzina Ponarska.

Z kilkudziesięciu kościołów w obrębie starego miasta w Wilnie tylko kościół pw. Ducha Świętego  jest nazywany polskim, gdyż tylko tu wszystkie msze są odprawiane w języku polskim.

Należy podkreślić, że obecnie na 500 tys. mieszkańców Wilna 90 tys. są to Polacy.

Następnie pojechaliśmy do dzielnicy Wilna Zarzecza, na ul Połocką, gdzie mieścił się Instytut Onkologii, w którym pracował prof. Kazimierz Pelczar – pionier polskiej onkologi, zamordowany w Ponarach. Przy tablicy jemu poświęconej umieściliśmy wieniec, zapaliliśmy znicze i odśpiewaliśmy Hymn Polski, wzbudzając zdziwienie i zaciekawienie przechodzących Litwinów.

Udaliśmy się na historyczny Polski Cmentarz Bernardyński powstały w 1810 r., na którym mieści się symboliczny grób Henryka Pilścia, harcerza, żołnierza Armii Krajowej, zamordowanego w Ponarach.

Po złożeniu kwiatów i zapaleniu świec odśpiewaliśmy kilka piosenek harcerskich, oddając mu w ten sposób hołd.

Zabytkowy 210-letni Cmentarz Bernardyński, oczyszczony z krzewów i odchwaszczony, wprowadza w zadumę i nostalgię, ale niestety wrażenia psują nowe litewskie pochówki obok tych historycznych.

Następnie jedziemy zwiedzać piękne wileńskie Stare Miasto, rozpoczynając od modlitwy w Kaplicy Ostrobramskiej, przed cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej, Królowej Korony Polskiej Mszę współcelebrował ks. Jerzy Błaszczak.

Zwiedzając zabytki starego Wilna zwróciliśmy uwagę na staranne wyczyszczenie z przestrzeni publicznej symboli nawiązujących do wielowiekowych związków miasta z Rzeczpospolitą.

Tablice przed zabytkami są w języku litewskim i angielskim [najwięcej turystów jest z Polski].

Na fasadzie Domu Kultury Polskiej w Wilnie umieszczony jest – po litewsku i po polsku – napis: ”Pan Tadeusz”. W ten sposób oznaczono Dom Kultury Polskiej.

Skoro tak nietolerowane przez Litwinów są symbole związków Wilna z Rzeczpospolitą, to może Polska powinna intensywniej zabiegać o zwrot pozostawionych dóbr kultury polskiej: muzea, biblioteki, archiwa państwowe i prywatne przez wieki gromadzone przez pokolenia Polaków.

Temat jest zadziwiająco przemilczany w sytuacji utraty przez Polskę ponad 500 tys. obiektów dóbr kultury utraconych w wyniku II wojny światowej.

23.09.2019 r., poniedziałek

Dzień rozpoczynamy od wyjazdu do Ponar na oficjalne państwowe litewskie obchody Dnia Holokaustu Żydów, z udziałem Prezydenta Litwy.

Jeszcze przed oficjalnymi uroczystościami składamy kwiaty i zapalamy znicze w miejscu upamiętnienia Romów, pod przejmującym i wymownym pomnikiem, zbudowanym z kamieni polnych ułożonych w krąg.

Porządkujemy kwaterę polską, gdzie odbędą się oddzielne uroczystości 25 września z udziałem przedstawicieli państwa polskiego.

Oficjalna delegacja Rodziny Ponarskiej składa wieniec, a Pani Prezes dr Maria Wieloch ma możliwość wypowiedzi przed zgromadzonymi na uroczystości.

Po uroczystościach jedziemy do Święcian, aby na grobach żołnierzy wojny 1919-1921 oraz na grobach niewinnie pomordowanych 450 Polakach – ofiar akcji odwetowej, złożyć kwiaty, zapalić znicze i pomodlić się.

Oddział rosyjskiej partyzantki, dowodzony przez Fiodora Markowa zastrzelił trzech Niemców. Oprawcy niewinnych Polaków – Litwini, doskonale wiedzieli, kto zastrzelił Niemców, ale wykorzystali ten fakt jako pretekst do rozpoczęcia akcji odwetowej na Polakach.

Według wcześniej przygotowanych list, systemowo mordowali bezbronnych okolicznych mieszkańców. Akcją dowodził major Jonas Maculeviczius, komendant policji kryminalnej, a w operacji brały udział litewskie oddziały policji ze Święcian, Nowych Święcian, Łyntup i tak zwany Wileński Oddział Specjalny. Akcję wspierała niemiecka policja bezpieczeństwa z powiatu święciańskiego.

Z cmentarza jedziemy do domu polskiego w Nowych Święcianach, na spotkanie z miejscowymi Polakami, gdzie odbędą się wykłady dr hab. Moniki Tomkiewicz pt. „Zbrodnia w Ponarach 1941-1944” oraz dr Marii Wieloch pt. „25 lat działalności Stowarzyszenia Rodzina Ponarska.

Spotkanie zakończył występ zespołu z Nowych Swiecian ”Marzenie”. Po drodze zatrzymaliśmy się pod pomnikiem zamordowanych 25 Polaków, na którym znajduje się informacja, że zostali rozstrzelani przez okupantów hitlerowskich [to ofiary akcji odwetowej majora Maciulevicziusa].

W okręgu świeciańskim obecnie mieszka 30 procent Polaków, przed wojną mieszkało 70 procent. Od kilkudziesięciu lat w okolicy nie ma ani jednej polskiej szkoły.

Wybudowany nowy Dom Polski przygarnął szkółkę niedzielną, dla której przekazaliśmy zebrane książki z Polski.

Na całej Litwie rok szkolny w szkołach polskich rozpoczęło 12 tys. dzieci, w tym 1 tys. w pierwszych klasach. W latach 90. XX wieku naukę rozpoczynało ponad 26 tys. polskich uczniów.

Taki spadek liczby polskich uczniów jest nie tylko spowodowany zmianami demograficznymi.

Władze litewskie wycofały język polski ,który trzeba było zdawać na maturze w szkołach polskich. Zwiększono liczbę przedmiotów z wykładowym językiem litewskim w polskich szkołach. Nawet Rada Europy zauważyła problem dyskryminacji polskich uczniów na Litwie.

Z Nowych Święcian wyjeżdżamy w ponurych nastrojach, zastanawiając się, jak długo tej społeczności starczy sił i determinacji do dalszego oporu przed lituanizacją, bez szkół, bez zdecydowanych działań Rządu Polskiego i organów Unii Europejskiej.

24.09.2019 r., wtorek

W dniu dzisiejszym wyjeżdżamy do Szawli, na Górę Krzyży, aby uroczyście odsłonić i poświęcić 5-metrowy dębowy Krzyż Ponarski. Cały cykl powstania Krzyża, wielkość, treść tabliczki, zatwierdzonej przez Mera, wykonawstwo, konserwacja, montaż Krzyża, wybór miejsca przeprowadziła Prezes Maria Wieloch.

Krzyż Ponarski został zamontowany obok Krzyża Smoleńskiego i Krzyża Katyńskiego. Mszę świętą obok Krzyży, w intencji Ofiar oraz tych wszystkich, którzy dbają o zachowanie o nich pamięci, upowszechniają prawdę o ludobójstwie w Ponarach, odprawił ks. Jerzy Błaszczak.

W 1430 r., aby upamiętnić Przyjęcie Chrztu przez Żmudzinów, na wzgórzu postawiono kapliczkę, nad którą górował krzyż. Po upadku powstania listopadowego w 1831 r., w intencji zaginionych, zabitych i wywiezionych na Syberię powstańcach zaczęto tam masowo przynosić krzyże, co trwa do dnia dzisiejszego. Szacuje się, że Krzyży tam stojących jest 50 tys., ale łącznie z krzyżami leżącymi i podwieszonymi, jest ich 150 tys.

fot.Zbigniew Zagórski_Góra Krzyży w Szawlach

Góra Krzyży w Szawlach. Fot.Zbigniew Zagórski

25.09.2019 r., środa

Zaraz po śniadaniu jedziemy do pierwszego w Wilnie i na Litwie Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki, budowanego przez siostry zakonne z Polski. Charyzmatyczna siostra Michaela Rak, bo to ona jest duszą i mózgiem przedsięwzięcia, przywitała nas serdecznie.

Siostra Michaela pochodzi z ziemi szczecińskiej, poradziła sobie z podobnym zadaniem w Gorzowie Wielkopolskim, ale w Wilnie, bez pieniędzy, bez znajomości języka litewskiego, w nieznanym środowisku, jak sama opowiada z 3 zł w kieszeni, które zresztą zostawiła w pierwszym kościele, także doprowadziła do finału to zadanie – wydawałoby się – niewykonalne.

Hospicjum oddział dla dorosłych jest ukończony posiada 14 łóżek, z możliwością dostawienia 2 dostawek. Na ukończeniu jest oddział dziecięcy, na którego sfinalizowanie siostra Michaela zbiera środki, jeżdżąc po Polsce i szukając darczyńców. Jak powiada, pomagają jej w tym dobre Anioły i patron Hospicjum bł. ks. Michał Sopoćko.

Na zakończenie spotkania udaliśmy się do salki modlitewnej, gdzie wysłuchaliśmy historii powstania obrazu Jezusa Miłosiernego

Jak co roku, staraniem członków Rodziny Ponarskiej są przekazywane dla hospicjum potrzebne akcesoria. W tym roku były to wózki, nosze i wiele innych rzeczy przydatnych w hospicjum.

Jedziemy do Ponar, gdzie w Kwaterze Polskiej odbędą się główne uroczystości ponarskie z udziałem ministra ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka, Ambasador Urszuli Doroszewskiej, przedstawicieli organizacji polskich z Wileńszczyzny, okolicznych mieszkańców, a przede wszystkim młodzieży i dzieci z okolicznych szkół polskich, z nauczycielami.

Uroczystą polową msze świętą odprawili okoliczni księża, z udziałem ks. Jerzego Błaszczaka.

Wartę honorową pełnili polscy harcerze z Wileńszczyzny.

PONARY fot.Zbigniew Zagórski_Kwatera polska w Ponarach sm

Kwatera polska w Ponarach. Fot.Zbigniew Zagórski

Po uroczystości rozdajemy książeczki dotyczące mordu Ponarskiego, autorstwa prof. Piotra Niwińskiego, Andrzeja Chodackiego oraz Marii Wieloch i Anny Bach.

Po przyjeździe do Domu Polskiego odbyła się druga część uroczystości Ponarskich, którą prowadziła kol. Mieczysława Cierpioł. Wręczono medale 25-lecia Stowarzyszenia Rodzina Ponarska osobom zasłużonym dla Wileńszczyzny i wspierających Stowarzyszenie w działaniach upamiętniających mord w Ponarach.

Następnie wykład wygłosiła dr hab. Monika Tomkiewicz z oddziału Gdańskiego IPN na temat mordu w Ponarach w latach 1941-1944.

Przedstawiciel Wileńskiego Muzeum Żydowskiego im. Gaona przedstawił plany i zamierzenia jakie ma Muzeum wobec Ponar, miejsca kaźni.

Uroczystość zakończono złożeniem wieńców pod tablicą Ponarską, znajdującą się w Domu Polskim. Tablica powstała dzięki staraniom i z funduszy Stowarzyszenia Rodzina Ponarska.

26.09.2019 r., czwartek

Rano jedziemy pod bramę wileńskiego więzienia na Łukiszkach wybudowanego w 1837 r., rozbudowanego w latach 1901 -1904 przez władze carskie. Składamy kwiaty w tym miejscu kaźni wielu pokoleń Polaków i innych narodów zamieszkujących Wilno i Wileńszczyznę, uczestników powstań, żołnierzy Armii Krajowej, więźniów politycznych.

 fot.Zbigniew Socha_Więzienie na Łukiszkach

Więzienie na Łukiszkach. Fot.Zbigniew Socha

Następnie jedziemy do Muzeum Okupacji i Walk o Wolność na ul Ofiarną, mieszczącego się w budynku z 1890 roku dawnego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego przy Radzie Ministrów ZSRR. Składamy kwiaty przed obeliskiem, zwiedzamy muzeum, w którym w czasie wojny działał areszt śledczy. Rodziny części członków Stowarzyszenia, przed wywózką do Ponar przechodziły tam katorgę przesłuchań. W jednym z pomieszczeń Muzeum Polska jest przedstawiana jako okupant Wilna i Wileńszczyzny w latach 1920-1939. Przed wojną, w 1939 r. w Wilnie mieszkało 0,7 procent Litwinów. Na fasadzie Muzeum wszystkie nazwiska ofiar umieszczono w pisowni litewskiej.

Jedziemy do Żułowa, aby oddać cześć Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. W miejscu w którym się urodził Marszałek w 1867 r. rośnie dorodny dąb posadzony w 1937 r. przez prezydenta Rzeczpospolitej Ignacego Mościckiego i Marszałkową Aleksandrę Piłsudską, co uwiecznia postawiona nieopodal dębu granitowa płyta. Dworek nie istnieje, doszczętnie spłonął w 1875 roku.

PONARY fot.Zbigniew Zagórski_Miejsce urodzenia Marszałka Piłsudskiego w Żułowie

Miejsce urodzenia Marszałka Piłsudskiego w Żułowie. Fot. Zbigniew Zagórskui

Składamy wieńce i zapalamy znicze również przy każdej steli, upamiętniającej ważne wydarzenia historii Polski.

Z Żułowa jedziemy do uroczego drewnianego kościoła w Powiewiórce z 1750 roku, ufundowanego przez Michała Sorokę. To właśnie w tej świątyni został ochrzczony Józef Piłsudski – przyszły Marszałek, Naczelnik Państwa Polskiego, przetrwała chrzcielnica pamiętająca to wydarzenie. Ks. Jerzy Błaszczak odprawia mszę w tym historycznym kościółku.

fot.Zbigniew Zagórski_Kościół drewniany w Powiewiórce-1 sm

Kościół drewniany w Powiewiórce. Fot.Zbigniew Zagórski

27.09.2019 r., piątek

Wracamy do domu do Polski, ale wstępujemy jeszcze na cmentarz w Berżnikach, gdzie od 2005 r. stoi pomnik postawiony przez Jana Górala i Stowarzyszenie Rodzina Ponarska, upamiętniający ludobójstwo w Ponarach, z prawdziwą informacją o udziale Litwinów w mordzie.

Wymowny jest jeszcze jeden pomnik, z ciągle aktualną treścią

Nie mogąc upamiętnić czynu Żołnierza Polskiego z 1920 r.

na Białorusi i Litwie

składamy tu Ziemię z Pól Bitewnych

DRUSKIENNIK, GRODNA, LIDY,

WASILISZEK, WOŁKOWYSKA, SŁONIMA, BARANOWICZ

Pomnik powstał w 2017 r.

Podsumowanie podróży

Od prawie 30-lat są prowadzone rozmowy na temat szkolnictwa polskiego na Litwie, było powołanych co najmniej 4 komisje międzypaństwowe, i jest coraz gorzej

Strona litewska robi wiele ,aby zmniejszyła się liczba dzieci w polskich szkołach ,są pozorowane działania, i tak od 30 lat już widać wyraźnie skutki lituanizacji.

Od prawie 30 lat praktycznie nie następuje zwrot ziemi Polakom, natomiast obowiązuje ustawa jedyna taka na świecie, która zezwala na przeniesienie prawa własności ziemi z dowolnego miejsca Litwy np. do Wilna.

W ten sposób zwiększa się liczba Litwinów w Wilnie i okolicy, bogacących się najczęściej kosztem właścicieli Polaków, którym ziemia nie jest zwracana.

Znany polityk litewski Vitautas Landsbergis swoje 9 ha lasu spod Kowna zamienił na działkę w Wilnie, w dzielnicy Zarzecze. Właściciel działki w Wilnie, Polak, żyje, ale zwrotu ziemi nie doczekał się i nie doczeka ,jest już nowy właściciel. W Wilnie i okolicach czeka na zwrot ziemi ponad 7 tys. osób, w większości Polacy.

Prawdopodobnie zakończenie zwrotu ziemi nastąpi poprzez propozycję symbolicznej zapłaty. Taką otrzymała znana Polka w Wilnie, za 19 arów ziemi chciano jej zapłacić 4000 tys. euro.

Od prawie 30 lat Polacy czekają na możliwość pisania swoich nazwisk po Polsku, bez końcówek litewskich. Czekają aby nazwy miejscowości i ulic pisane były w dwóch językach [od wieków żyją na tej ziemi].

Litwa nie posiada ustawy o mniejszościach narodowych, a zmiana granic regionów w których mieszkają Polacy już nikogo nie dziwi.

Dla rządu Litwy nie jest problemem drastyczny spadek liczby mieszkańców, teraz jest niecałe 2,8 mln, ale – według demografów – za 10 lat będzie 2,4 mln, a za kolejne 10 lat już tylko 1,8 mln obywateli.

Nie jest też problemem jeden z największych w Europie wskaźnik ubóstwa swoich obywateli, w 2019 r. ponad 600 tys. obywateli żyje w ubóstwie.

Chyba problemem są Polacy, mieszkający w Wilnie i na Wileńszczyźnie w liczbie ponad 200 tys., którzy chcą mieć tylko takie same prawa jakie posiadają mniejszości narodowe w Europie, czy też takie jakie mają Litwini w Polsce.

To dlatego tak bardzo ważne są działania wspierające Polaków na Litwie, aby przetrwała prawda, pamięć, dziedzictwo, kultura Rzeczpospolitej, co też niestrudzenie czyni Stowarzyszenie Rodzina Ponarska.

ZBIGNIEW SOCHA

(źródło: nasz.gdansk.pl)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *