Pamięci „Inki”. Aresztowania dopiero, gdy zgaśnie światło…

inka tablica wojewoda pomorski
GDAŃSK. „W tym domu w nocy z 19 na 20 lipca 1946 została aresztowana Danuta Siedzikówna „Inka” – brzmi napis na tablicy odsłoniętej na budynku przy ul. Zygmunta Wróblewskiego 7 w Gdańsku.

Sanitariuszka V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” została ujęta przez UB i zastrzelona 28 sierpnia 1946 r. W uroczystości odsłonięcia tablicy udział wziął Dariusz Drelich, wojewoda pomorski.

– To był lokal konspiracyjny. Przyjechała do Gdańska po medykamenty dla brygady – wspominał dr Piotr Szubarczyk z gdańskiego IPN, autor opracowań o Ince. – Danusia razem z siostrami Mikołajewskimi prawie cała noc śpiewały piosenki. A UB, zgodnie z rozkazem, miał dokonać aresztowania dopiero gdy zgaśnie światło.
Na „osądzenie” siedemnastolatki wystarczyło ówczesnej władzy 14 dni. Po aresztowaniu Inka napisała (gryps trafił w ręce Jadwigi i Haliny Mikołajewskich): „Powiedzcie mojej babci , że zachowałam się jak trzeba”.

Tablicę odsłoniła Agnieszka Marszk, wnuczka Haliny Mikołajewskiej.

Organizatorami uroczystości byli: spółdzielnia Elexmetal (fundator tablicy i inicjator przedsięwzięcia) oraz gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Prawdopodobnie – 28 sierpnia br. na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku (w 2014 r. specjaliści z IPN odnaleźli tu o nieoznaczony grób, w którym spoczywały szczątki Inki i rozstrzelanego z nią Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”) odbędzie się oficjalny pogrzeb Inki i Zagończyka.

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *