Morsy w akcji: trochę szaleństwa – dla relaksu, dla zdrowia

Z morsami z KRĘTEJ zadebiuowała Aneta. Fot. J. Wikowski

GDAŃSK. Sezon morsowania w pełni. Pogoda nie dość mroźna, woda w morzu trochę chłodna – można poszaleć – dla relaksu, dla zdrowia. Może jeszcze w tym roku na Wybrzeże zawita prawdziwa, mroźna zima i wówczas będzie szaleństwo do kwadratu!

Foto relacja z morsowania 9 lutego 2020 w obiektywie Jausza Morsa Wikowskiego

Jak w każdą niedzielę, w południe plaża od Brzeźna do Gdyni (i nie tylko) roi się od morsów. Chętnych do kąpieli w morzu w okresie zimowym przybywa. 

Po rozgrzewce wskakują do wody – dla zdrowia, relaksu i dobrego samopoczucia.

Coraz więcej jest amatorów morskich kąpieli w okresie zimowym. Morsy z Klubu Kręta w każdą niedzielę, w południe (12.15) spotykają się na plaży w Brzeźnie (wejście nr 50, przy głównym parkingu) i po solidnej rozgrzewce „chłodzą się” w lodowatej wodzie.

Warto dołączyć do morsów, sezon w pełni. Można odgonić grypę, wirusy i poczuć się zdrowszym.

Kto chętny, może dołączyć.

  • Niedziela, godz. 12.15

  • Plaża, wejście nr 50 w Brzeźnie.

Można dołączyć do śmiałków.

  • Plaża w Gdańsku-Brzeźnie (wejście nr 50)

  • Niedziela, godz. 12.15 (rozgrzewka)

  • Warto zabrać z sobą trochę odwagi i dużo chęci wspaniałych wrażeń

  • Na zdrowie!

Z morsami z KRĘTEJ zadebiuowała Ela. Fot. J. Wikowski

Dlaczego wskakujecie do lodowatego morza w środku zimy? Obok, na plaży spacerowicze – otuleni, ze zgrzytającymi z zimna zębami, dokarmiający spragnione pożywienia łabędzie i mewy, a grupa szaleńców – w krótkich majteczkach, rękawiczkach i czapeczkach ochoczo zanurza się w falach morskiej, lodowatej wody… Dla szpanu, dla zabawy czy – jak się to mówi: dla zdrowia, relaksu, hartowania ciała i ducha?

Wszystko jest istotne, każdy ma swoje argumenty i potrzeby. Jednakże dbałość o zdrowie, dobre samopoczucie i niekonwencjonalny relaks – to przede wszystkim. Jest wielka frajda z tego szaleństwa. Bezpłatne spa, wystarczy zrobić kilka kroków – z plaży do wody.

Jak to działa?

Wchodząc do lodowatej wody, krew pod wpływem zimna zaczyna wolniej krążyć, pobudzane są receptory zimna. Następuje zwężenie naczyń krwionośnych. Na skórze zaczynają pojawiać się przekrwienia, odczuwa się „wbijanie” w ciało „igiełek”. Jednakże po chwili jest już produkcja” endorfin i można delektować się chłodem. Po wyjściu z wody, następuje powolne rozgrzewanie się tkanek mięśniowych. Naczynia krwionośne się rozszerzają i dochodzi do czterokrotnego przyspieszenia krążenia krwi. Utrzymana jest dobra reologii krwi, dzięki temu mors ma bardzo dobre krążenie i ukrwienie organizmu.

Morsowanie uruchamia i mobilizuje do działania w ciągu kilkunastu sekund cały obwodowy układ odpornościowy, który robi w czasie kąpieli „generalne sprzątanie”. Konieczność wytworzenia dodatkowej energii cieplnej powoduje spalanie nadmiaru kalorii oraz zbędnych składników w organizmie (także infekcyjnych).

Jak twierdzą fachowcy, morsowanie pozytywnie wpływa na różne schorzenia, m.in. przeziębienie, astmę, reumatyzm, migrenę, wysokie ciśnienie, wrzody żołądka czy choroby skóry.

Fińscy naukowcy dowodzą, że kąpiel w lodowatej wodzie tak jak pobyt w kriokomorze (w temp. – 110 st. C) ma wpływ na wyrzut hormonów (noradrenaliny), które zmniejszają ból i hamują stany zapalne w organizmie.
Morsowanie to jedna z możliwości regulacji temperatury ciała, która wzmacnia system immunologiczny. Człowiek chroni się przed działaniem zimna – ogrzewaniem, „herbatką”, odzieżą i naturalny mechanizm termoregulacji ulega osłabieniu. Morsowanie pozwala na aktywowanie procesów termoregulacji.

Jan Dempc

Z morsami z KRĘTEJ. Fot. J. Wikowski

Z morsami z KRĘTEJ zadebiuowała Aneta. Fot. J. Wikowski

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *