Minus 12, a oni – chlup do wody! Morsowe „szaleństwo” na zdrowie!

SONY DSC Morsy gdańskie. Fot. Janusz Wikowski

GDAŃSK. Temperatura nad morzem dochodzi do minus 12, w wietrze – dużo więcej, a morsy z „Krętej” w doskonałych humorach. Po rozgrzewce prosto i odważnie, w stroju kąpielowym weszli ochoczo do falującego, lodowatego morza.

Jak zwykle, w sezonie, spotykają się w samo południe (12.15) na plaży w Brzeźnie (wejście nr 50), aby zadbać o dobrą kondycję, zdrowie i przeżyć odrobinę szaleństwa. Tak było także w niedzielę, 25 lutego…

Fotorelacja: Janusz Wikowski (CZAS POMORZA)

Dlaczego wskakujecie do lodowatego morza w środku zimy? Obok, na plaży spacerowicze – otuleni, ze zgrzytającymi z zimna zębami, dokarmiający spragnione pożywienia łabędzie i mewy, a grupa szaleńców – w krótkich majteczkach, rękawiczkach i czapeczkach ochoczo zanurza się w falach morskiej, lodowatej wody… Dla szpanu, dla zabawy czy – jak się to mówi: dla zdrowia, relaksu, hartowania ciała i ducha?

Wszystko jest istotne, każdy ma swoje argumenty i potrzeby. Jednakże dbałość o zdrowie, dobre samopoczucie i niekonwencjonalny relaks – to przede wszystkim. Jest wielka frajda z tego szaleństwa. Bezpłatne spa, wystarczy zrobić kilka kroków – z plaży do wody.

Jak to działa?

Wchodząc do lodowatej wody, krew pod wpływem zimna zaczyna wolniej krążyć, pobudzane są receptory zimna. Następuje zwężenie naczyń krwionośnych. Na skórze zaczynają pojawiać się przekrwienia, odczuwa się „wbijanie” w ciało „igiełek”. Jednakże po chwili jest już „produkcja” endorfin i można delektować się chłodem. Po wyjściu z wody, następuje powolne rozgrzewanie się tkanek mięśniowych. Naczynia krwionośne się rozszerzają i dochodzi do czterokrotnego przyspieszenia krążenia krwi. Utrzymana jest dobra reologii krwi, dzięki temu mors ma bardzo dobre krążenie i ukrwienie organizmu.

Morsowanie uruchamia i mobilizuje do działania w ciągu kilkunastu sekund cały obwodowy układ odpornościowy, który robi w czasie kąpieli „generalne sprzątanie”. Konieczność wytworzenia dodatkowej energii cieplnej powoduje spalanie nadmiaru kalorii oraz zbędnych składników w organizmie (także infekcyjnych).

Jak twierdzą fachowcy, morsowanie pozytywnie wpływa na różne schorzenia, m.in. przeziębienie, astmę, reumatyzm, migrenę, wysokie ciśnienie, wrzody żołądka czy choroby skóry.

Fińscy naukowcy dowodzą, że kąpiel w lodowatej wodzie tak jak pobyt w kriokomorze (w temp. – 110 st. C) ma wpływ na wyrzut hormonów (noradrenaliny), które zmniejszają ból i hamują stany zapalne w organizmie.
Morsowanie to jedna z możliwości regulacji temperatury ciała, która wzmacnia system immunologiczny. Człowiek chroni się przed działaniem zimna – ogrzewaniem, „herbatką”, odzieżą i naturalny mechanizm termoregulacji ulega osłabieniu. Morsowanie pozwala na aktywowanie procesów termoregulacji.

Warto zaufać fachowcom, więc gdy twierdzą, że zimne to dobre, a dobre to, co nie szkodzi, więc jak nie dać sobie dawki tego co zimne, dobre, nieszkodliwe a na dodatek jeszcze podkręca adrenalinę?

Janusz Wikowski

SONY DSC Morsy gdańskie. Fot. J. Wikowski

SONY DSC Morsy gdańskie. Fot. J. Wikowski

SONY DSC Morsy gdańskie. Fot. J. Wikowski

SONY DSC Plaża w Brzeźnie, minus 12

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *