Grzegorz Sielatycki miał z telewizji przejść do Radia Gdańsk

POMORZE./MEDIA. Grzegorz Sielatycki z Telewizji Gdańsk miał przenieść się do Radia Gdańsk, na stanowisko prezesa po Andrzeju Liberadzkim. Takie były nieoficjalne wieści ze świata mediów. Od dawana mówiło się, że po dobrej zmianie będzie pod-zmiana. Radio bowiem, według ucha lokalnych polityków, powinno być lepsze i czas najwyższy, aby przeszło – jak Telewizja Gdańska – oczekiwane i pożądane  „oczyszczenie”… Jednakże nie ma jeszcze następcy, tymczasowo radiem będzie kierować prokurent – zarządzający Wasielewski…

B. prezes Radia Gdańsk, obecnie prokurent, dyrektor zarządzający – Dariusz Wasielewski

Na liście potencjalnych kandydatów na stanowisko prezesa Zarządu Radia Gdańsk było wiele nazwisk ze środowiska dziennikarskiego. Dotychczasowy prezes i redaktor naczelny – Andrzej Liberadzki miał kontrakt do czerwca b r., lecz złożył rezygnację. W środowisku dziennikarskim mówiło się, że dostał od prominentnych osób ze sfer politycznych „propozycję” odejścia. Nie czekał więc na przedterminowe rozstrzygnięcie i postanowił podziękować za dalszą pracę. Dwa lata temu, po zmianie władzy i zwolnieniu ze stanowiska Lecha Parella,  Liberadzki zgodził się na powrót do pracy redaktorskiej i objął stery w Radiu Gdańsk. Jednakże, jak wieść niesie i fakty mówią za siebie – nie  zrobił w tym medium takiej „czystki” personalnej i „dobrej zmiany” programowej jak uczyniło kierownictwo Telewizji Gdańskiej.
Grzegorz Sielatycki od wielu lat pracuje w Telewizji Gdańskiej. Dawniej był publicystą, jest absolwentem Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej (studiował politologię, ze specjalnością dziennikarską). W TVP3 Gdańsk w latach 2008-2009 był w Radzie Programowej, a następnie zajmował marketingiem i promocją w telewizji. Ma także doświadczenie menedżerskie, w latach 2007-2008  był członkiem zarządu Morskiego Portu Gdynia.
Wcześniej, w latach 2002 – 2006 był radnym miasta Gdańsk, działał w Lidze Polskich Rodzin, a także był we władzach centralnych Młodzieży Wszechpolskiej.
Radio Gdańsk ma Radę Nadzorczą, jednakże zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami nie ma ona uprawnień do mianowania na stanowisko prezesa Zarządu. Obsada stanowisk kierowniczych w mediach publicznych (radio, telewizja) leży w kompetencjach Rady Mediów Narodowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na posiedzeniu 27 lutego br. RMN powierzyła stanowisko szefa Radia Gdańsk Grzegorzowi Sielatyckiemu. Jednakże ta decyzja nie została wdrożona.
Sielatycki nie był wymieniany na liście potencjalnych kandydatów na te stanowisko. Jeden z pomorskich działaczy PiS powiedział, że w dyskusji rozważano różne kandydatury zgłaszane przez wpływowych polityków, wśród nich byli m.in. b. prezes Radia Gdańsk, obecnie dyrektor zarządzający – Dariusz Wasielewski, Andrzej Dunajski (b. dziennikarz „Wieczoru Wybrzeża”, „Dziennika Bałtyckiego”, publicysta „Gazety Bankowej”, szef Panoramy Gdańskiej oraz PR w krajowych korporacjach), redaktorzy naczelni „Dziennika Bałtyckiego” (Maciej Wośko i Janusz Wikowski).  Na nieoficjalnej liście osób, które miały ubiegać się o stanowisko po Liberadzkim był wymieniany Piotr Ostrowski (szef Radia Koszalin, dawniej szef Telewizji Gdańskiej) oraz Krzysztof Załuski (dziennikarz, b. kierownik wydziału programów informacyjnych TVG). Była także w puli jedna Pani, lecz chyba z uwagi na parytet (a na dodatek żona pomorskiego polityka, lecz – jak się okazało – bez siły przebicia).
RMN, na czele z Krzysztofem Czabańskim, chciała postawić na „czarnego konia” – Sielatyckiego (najmłodszy tej długiej listy „kandydatów na kandydata”), mającego poparcie szefa PiS na Pomorzu, a także wpływowego w Gdańsku lokalnego polityka, samorządowca-  wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Radia Gdańsk, Piotra Gierszewskiego. Jednakże -jak się wynika z nieoficjalnych informacji – decyzja o mianowaniu Sielatyckiego nie została  wdrożona. W tej sytuacji, po przyjętej przez RMN rezygnacji Liberadzkiego, obowiązki szefa RG ma tymczasowo pełnić Dariusz Wasielewski – obecnie prokurent i dyrektor zarządzający.
Co się zmieni w Radiu Gdańsk, kto awansuje, kto będzie nominowany (po uzgodnieniach, akceptacjach) na „gorące” miejsce? Kto dostanie „podziękowanie”,  jakie ugrupowanie będzie częściej wpuszczane na antenę? Czy radio, które pod szefostwem Liberadzkiemu uzyskało dobre lokaty w badaniach najbardziej opiniotwórczych mediów i miało dość wysokie wskaźniki popularności i słuchalności nadal będzie na fali?
(AK)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *