W Domu Uphagena – z mieszkańcami Chlebnickiej i Piwnej

kk IMG_0134

Joanna Sidorczak Heisohn i prof. Gunna Heinsohn w mieszkaniu przy ulicy Piwnej w Gdańsku

GDAŃSK. 26 września 2015 r. w Domu Uphagena odbędzie się spotkanie z mieszkańcami ulic Chlebnickiej i Piwnej.

W sobotę, 26 września 2015 r. o godz. 17 w Domu Uphagena, oddziale Muzeum Historycznego Miasta Gdańska przy ulicy Długiej 12, odbędzie się spotkanie z cyklu „Soboty u Państwa Uphagenów. Bohaterami wieczoru są mieszkańcy ulic Chlebnickiej i Piwnej: Charlotte Martha Kłak, primo voto Makilla, z domu Troll i prof. Gunnar Heinsohn.

Spotkanie organizuje Towarzystwo Dom Uphagena w ramach cyklu „Soboty u Państwa Uphagenów”.

– Wśród gości będą członkowie rodzin Bohaterów, ich sąsiedzi, znajomi oraz ci wszyscy, którzy tęsknią za rodzinną bliskością – powiedziała Katarzyna Korczak. – Na co dzień pędzimy, nie mamy czasu ze sobą głębiej porozmawiać. A w święta? Kiedy ostatni raz siedzieliśmy przy wspólnym stole i słuchaliśmy wspomnień babci, mamy, wujka? Odkładamy te sprawy: „Na później”. Z a c h ę c a m uczestników do poznawania losów własnych i głębszego zainteresowania się – poprzez prywatne przeżycia – historią G d a ń s k a, P o l s k i.

(…) W 1936 roku ojca, z całą naszą rodziną, przeniesiono służbowo do Królewca. (…) Poszłam po mleko i usłyszałam, jak uliczni gazeciarze krzyczeli, że wybuchła wojna, ludzie wyrywali im rąk wydanie specjalne. Ja też kupiłam gazetę i zaniosłam do domu. Mama przeczytała i bardzo, bardzo płakała, ona o swojej rodzinie myślała. Jej jedyny Brat, Teodor, który w Pelplinie objął warsztat po dziadku, dostał powołanie do Wojska Polskiego. Po klęsce wrześniowej spod rumuńskiej granicy, z niemieckim wojskiem, w cywilu, dostał się do Królewca. I przyszedł. Mama się ucieszyła, chciała, żeby został. Tłumaczył, że w beczkach ma zabejcowane skóry i jak się nimi nie zajmie, wszystko się zmarnuje. Wyjechał i mama nie mogła się z tym pogodzić.

– Rosjanie naloty urządzali na miasto prawie codziennie, ale to nie było nic groźnego. Prowadziliśmy normalne życie, kontynuowałam naukę w szkole. W czasie wakacji jeździłam do rodziny do Pelplina. Babcia dawała mi wtedy zaklejoną kopertę z pieniędzmi na pomoc dla miejscowych polskich rodzin, ofiar nazizmu. Zanosiłam przesyłkę do księdza infułata Franciszka Sawickiego, byłam niemieckojęzyczna, okupanci o nic mnie nie podejrzewali, nie zatrzymywali. 22 sierpnia 1944 roku Królewiec zbombardowali Anglicy. Byliśmy w tym czasie w bunkrze w parku. Wszystko się paliło! Wtedy straciliśmy dom. Centrum całkowicie zostało zniszczone. Niemcy zaczęli wysyłać z Królewca mieszkańców, którzy mieli się u kogo zatrzymać. I tak, we wrześniu 1944 roku, wyjechaliśmy – Mama z naszą czwórką – pociągiem, to było zorganizowane, do Pelplina. Ojciec pracował jeszcze na lotnisku, tam spał. (…)

Fragmenty wspomnień Charlotte Martha Kłak, primo voto Makilla, z domu Troll

(…) Ślub rodzice wzięli 23 lipca 1940 roku w Świnoujściu. Zamieszkali przy ulicy 3 Maja (Teutonen str.) 22/24 w Gdyni. To było jedno z pięknych, nowoczesnych mieszkań w kamienicy, wybudowanej dla pracowników Polskich Linii Oceanicznych. Polacy nie zdążyli w nich zamieszkać. Niemcy wprowadzali tam swoje nowe kadry, które miały przejąć Gdynię. (…)

(…) W marcu 1943 roku wysłano go do portu Brest we Francji, gdzie przejął dowództwo nad U – 438, zbudowanym w Gdańsku w stoczni Schichaua. W maju 1943 roku jego jednostka, prawdopodobnie podczas ataków na konwoje ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii, zatonęła na Atlantyku u wybrzeża Nowej Funlandii. Ojciec, z całą załogą, zginął. Żadnego z ciał nie odnaleziono. Po wojnie zidentyfikowano ostatnią pozycję U – 438. Symboliczny grób wszystkich poległych marynarzy Kriegsmarine znajduje się w Kilonii.(…)

(…) Trwała wojna. Mama próbowała ogarnąć myśli, zastanawiała się, co zrobić. Nawiązała kontakt ze swoją matką. Ja się urodziłem w listopadzie 1943 roku w Małym Kacku w tymczasowym, niemieckim, szpitalu wojskowym. Bardzo szybko mama odnowiła znajomość ze swoją młodzieńczą miłością, baronem Dietrichem von Doetinchen (zdj. portret), który posiadał duży majątek Blankenhagen koło Runowa, niedaleko Szczecina – pałac i ok. 2 tys. ha ziemi.(…)

Fragmenty wspomnień prof. Gunnara Heinsohna

kk 7.

Martha Anna i Paul Albert Trollowie z córkami (od lewej) Krystyną, Heleną, Charlotte. Okres międzywojenny.

str.18 Rosvitha i Henry na plaży- w Orłowie sierpien 1940

Rosvitha i Henry Heinsohn na plaży w Orłowie. Sierpień 1940 r.

kk 2.

Kamienica przy ulicy Mickiewicza w Pelplinie. 13. Od lewej Anna Makilla – Puczka, córka Charlotte Marthu Kłak, primo voto Makilla, z domu Troll, w środku Franciszek Solecki, redaktor naczelny „Informatora Pelplińskiego i Helena Gutkowska, wdowa po Teodorze, ciocia Anny. Sierpień 2015 r.

Plakat - kk ok

Fotografie archiwalne pochodzą ze zbiorów rodzinnych: Charlotty Marthy Kłak, primo voto Makilli z domu Troll i prof. Gunnara Heinsohna. Zdjęcia współczesne wykonał Marek Zarzecki.

Plakat - patronat

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *