Truszczyński: Czas bezkarnego szczekania mija. TRAMPOLINA

MEDIA.  Czas bezkarnego szczekania mija. TVN, Onet, Wyborcza zmieniają front. Ich przedstawiciele zasiadają już nawet w gronach prawicowych. Niedługo będzie Wersal – czytamy w felietonie Stefana Truszczyńskiego (sdp.pl). – Jaśnie państwo bankierzy nie popuszcza sejfów, obdarowani przy ostatniej reinkarnacji nie zdradzą kont w rajach podatkowych, platformersi pozostaną ślepo wierni Unii. Dlatego ludzie myślący patriotycznie wybierają sprawiedliwość i prawdę. Wtedy Bozia pomaga.

TRAMPOLINA

Czas bezkarnego szczekania mija. TVN, Onet, Wyborcza zmieniają front. Ich przedstawiciele zasiadają już nawet w gronach prawicowych. Niedługo będzie Wersal. Choć chamskie ataki są zapisane, zapomnimy za chwilę co kto mówił. Oczywiście ważne jest co będzie „tu i teraz”. I co dalej.

Wypadki toczą się szybko. W Stanach Zjednoczonych na trampolinę wszedł Tramp. Jest jeszcze bardzo grzeczny. Pani Clintonowa też bardzo ładnie się pożegnała. Z Obamą oczywiście będą wspaniale współpracować. Zgoda, zgoda a ktoś wtedy rękę poda. Cacy, cacy i tak będzie do stycznia, do zaprzysiężenia.

Trochę nasz Krzysztof Kłopotowski się wychylił. Bardzo zganił na naszym portalu odchodzącego w czarną dziurę prezydenta. Wątpliwe czy Obama to przeczyta, a gdyby nawet to musi jakoś to przeżyć – redaktor Krzysztof niestety powiedział prawdę.

U nas Prezydent Duda wierzy, że za dwa lata na setną rocznicę niepodległości pochód będzie jeden – wspólny, wspaniały reprezentujący wszystkich zebranych razem. Wątpię.

Już nawet nie chodzi o Tuska, Schetynę czy Kopacz. Oni znikną i ślozy lane nie będą. Nie będzie nawet o tym wspomnień ani oficjalnie ani zakodowanych, ani prywatnie.

Teraz wszystko udaje się przeprowadzać spokojnie, konkretnie i stopniowo. I tak dalej powinno być. Krok po kroku. Policja nich się temu przygląda, ale za bardzo nie chwali. Półgodzinna policyjna konferencja prasowa najwyższej resortowej trójcy miała opowiedzieć wszystkim jak to się napracowali. Jak się mówi za długo to występuje po prostu zjawisko przesytu. Wystarczyłaby dwuwyrazowa ocena – dobra robota! Bo tak rzeczywiście było. Pan Minister Błaszczak zagadał ten sukces, a prezes Kurski dysponujący informacją mu w tym pomógł. Ruszyła maszyna, oliwić tryby i do przodu. Naród patrzy, widzi i sam oceni.

Ciekawe kto podsunął Prezydentowi Dudzie pomysł o tej niezbędnej jedności. Zgadzać się ze wszystkimi to praktycznie nie mieć własnego zdania. Chyba tam za zadem konia księcia Poniatowskiego za dużo jest doradców. Na nasze niepodległościowe marsze będziemy chodzić oddzielnie. I będą to marsze wystarczająco wielkie i wspaniałe. We Francji do dziś wspominający Komunę Paryską, ludobójstwo Wandei i ukochanego de Gaulle kroczą w pochodach oddzielnie. Tym bardziej, że reprezentanci narodu coraz bardziej się tam kurczą.

Jeden Donald wszedł właśnie na trampolinę, a drugi spada. Ameryka wierzy, że pójdzie szybko do przodu. My też pójdziemy a nawet polecimy na własnych śmigłowcach obronnych. Trzeba by załadować do nich różnych lobbystów obcego interesu i zrzucić z góry na śmietnik. Polacy coraz bardziej wierzą w sukces. Polska wierzy w Boga, w uczciwych zdolnych ludzi i w to, że wreszcie nastanie czas dla takich właśnie obywateli. Przedsiębiorczych, pnących się do góry własną ciężką pracą. Rowy wcale nie muszą być zasypane. Najwyżej dobrze byłoby ich nie pogłębiać. Także ci, którzy rządzą muszą się liczyć z tym, że są bez przerwy obserwowani. Każda władza ma ochotę na samochwalstwo. Ale droga jeszcze daleka. Trochę oszczędzajmy z tymi pochwałami.

Sporo się już udało. Trampolinę trzeba udostępnić dla tych, którzy się już napracowali. Oby jednak nie usiedli na niej okrakiem. I zawsze trzeba szukać takich, którzy przysporzą progres.

Wielu polonusów odwiedziło ostatnio nasz kraj. Spotykaliśmy się z nimi również w Stowarzyszeniu. Powiedzieli, że nie do końca są zadowoleni. Mówią, że zmiany idą zbyt wolno. Mnożą się  w kraju różne komisje, departamenty do spraw Polonii. Potem ich przedstawiciele lądują za granicą wśród Polaków i często nie bardzo wiedzą z kim powinni rozmawiać. Nawołuje się do jedności, ale jaka to ma być jedność miedzy tymi, którzy walczyli o zmiany, a tymi którzy pluli na PiS i prezydenta Andrzeja Dudę. Pluli i pluć będą bo są zacietrzewieni. Marchewka niepotrzebna. Kij wystarczy.

Chłop polski potęgą był i jest. I w ostatnich wyborach poparł właściwie. Jednak niech zmieni swoich reprezentantów. Witos potrafił robić cepem. Nie wkładał nawet krawata. Tymczasem ostatnio „ludowcy” wstydzą się roli i obory. Chcą być wiejsko-miejskimi. Na zdrowie to im nie wyszło. Bo wprawdzie wysokie to chłopki, ale chude i wymoczkowate.

Podobno Tramp na trampolinę kieruje najlepszych. Polityka to rywalizacja, właściwie walka. Trzeba się liczyć, że miejsce na Olimpie można zajmować tylko tak długo, jak długo ma się sukcesy w działaniu.

Trzymajmy się swoich i swego. Jaśnie państwo bankierzy nie popuszcza sejfów, obdarowani przy ostatniej reinkarnacji nie zdradzą kont w rajach podatkowych, platformersi pozostaną ślepo wierni Unii. Dlatego ludzie myślący patriotycznie wybierają sprawiedliwość i prawdę. Wtedy Bozia pomaga.

                                                                  Stefan Truszczyński

(  14.11.2016 r. źródło: sdp.pl)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *