Prezydent Karnowski broniąc się – atakuje prokuratora P.

karnowski

SOPOT. Nie jestem pierwszą ofiarą prokuratora P. Kilka lat temu niemal identyczny schemat działania P. zastosował wobec Wacława N. – brata mojego Przyjaciela, wobec Krzysztofa P. i sędziego H. – czytamy w Oświadczeniu prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. – Tak jak w moim przypadku, tak i w tamtych była rzekomo wielka afera nagłośniona publicznie. Prokurator zastosował areszt wydobywczy i opisywał w akcie oskarżenia wieloletnia historię przedsiębiorców. W konsekwencji kilku osobom złamano życie. Dwóch siedziało w więzieniu, jeden stracił prawo wykonywania zawodu. Jeden nie dożył uniewinnienia przez sądy!

OŚWIADCZENIE

Prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego

(przekazane mediom do publikacji przez Annę Dyksińską, główną specjalistkę
w Biurze Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Sopotu)

Po raz kolejny chciałbym stanowczo oświadczyć, że wszystkie moje decyzje były i są zawsze zgodne z prawem, podejmowane w interesie miasta. Nie byłem zależny ani od Włodzimierza G., ani od Mariana D., ani od żadnego innego przedsiębiorcy. Znałem i znam wielu przedstawicieli sopockich, pomorskich, ogólnopolskich czy międzynarodowych firm. Ale nigdy nie otrzymywałem żadnych korzyści i nigdy nie była to taka znajomość, która mogłaby wpłynąć na moją bezstronność.

Prokuratura w swoim akcie oskarżenia nie wykazała, jaki związek miały rzekomo mieć naprawy wykonywane w warsztacie Włodzimierza G. czy prace budowalne na mojej działce z moimi działaniami czy obietnicami tych działań jako Prezydenta na rzecz tych firm. Oskarżenia prokuratury są tendencyjne i oparte na niewiarygodnych dowodach. Prokuratura przemilcza wszystkie okoliczności świadczące na moją korzyść i kreuje dowody przeciwko mnie.

Dowodem na dokonanie rzekomo bezpłatnych napraw w warsztacie Włodzimierza G. są…. wydruki z systemu komputerowego. Wydruki z systemu, do którego dostęp miało kilkadziesiąt osób, wydruki przez nikogo nie podpisane, wydruki zawierające błędy, przekłamania, wykazy części, które nie pasują do mojego samochodu, wydruki które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Np. wg jednego z wydruków miałem naprawiać samochód  w czasie, kiedy byłem tym właśnie samochodem z rodziną na wyjeździe na nartach. W czasie dwóch innych napraw nie było mnie w Trójmieście. To pokazuje najlepiej, w jaki sposób CBA i prokuratura próbowała zdobywać dowody przeciw mnie, dowody, które miały pokazać „wielka aferę” w Sopocie.

Jak długo mam jeszcze ponosić koszty tego abstrakcyjnego oskarżenia? Prokuratura i CBA od kilku lat próbują zrobić z siedzących tu przedsiębiorców, moich współpracowników, ze mnie przestępcę. Próbują skazać publicznie, nie posiadając żadnych wiarygodnych dowodów, bo ich być nie może. I nie robi na prokuraturze wrażenia, że kolejne ciężkie zarzuty pierzchają jak domek z kart! a co więcej pan prokurator ciągle do umorzonych przez siebie zarzutów powraca!

Nie jestem pierwszą ofiarą prokuratora P. (w oryginale Karnowski podaje nazwisko prokuratora). Kilka lat temu niemal identyczny schemat działania […] zastosował wobec Wacława N. – brata mojego Przyjaciela, wobec Krzysztofa P. i sędziego H.

Tak jak w moim przypadku, tak i w tamtych była rzekomo wielka afera nagłośniona publicznie. Prokurator zastosował areszt wydobywczy i opisywał w akcie oskarżenia wieloletnia historię przedsiębiorców.

W konsekwencji kilku osobom złamano życie. Dwóch siedziało w więzieniu, jeden stracił prawo wykonywania zawodu. Jeden nie dożył uniewinnienia przez sądy !

Za komentarz niech posłuży fragment z wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 20 kwietnia 2010 roku w sprawie w/w osób w którym Sąd wyeksponował, łamanie przez oskarżyciela zasady obiektywizmu i domniemania niewinności:

„Pamiętać bowiem należy, iż niektórym z czynności w trakcie postępowania przygotowawczego nadano spektakularny rozgłos dla którego obecny finał sprawy stanowi niewątpliwy cios……….  Konkluzja ta zmusza Sąd odwoławczy kolejny raz do zdecydowanej negacji zauważalnej praktyki organów oskarżyciela publicznego, nieracjonalnego i naruszającego ciężar dowodu, dążenia do uzyskania skazania za przysłowiową „wszelką cenę”.

Sopot 6.10.2014 r.

Jacek Karnowski

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *