Pozwolić sobie na bezradność i niemoc. Premiera w Teatrze Wybrzeże

plakat-do-mapy-i-terytorium-kadr

GDAŃSK. „Mapa i terytorium” w Teatrze Wybrzeże. Pięć minut przed premierą. W piątek, 14 października 2016 roku o godzinie 19 na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże odbędzie się premiera MAPY I TERYTORIUM według Michela Houellebecqa, w reżyserii Eweliny Marciniak.

W zapowiedzi przedstawienia czytamy:

(…) „to opowieść pełna refleksji nad śmiercią i przemijaniem, namysłu nad rolą artysty i sztuki w dzisiejszych czasach, tęsknoty za spełnieniem się w pełniejszej, prawdziwszej relacji z drugim człowiekiem.

Adaptacji powieści na scenę, za którą autor otrzymał nagrodę Goncourtów, dokonał Jan Czapliński.

Jan Czapliński: „ Gest spoufalenia się z czytelnikiem”

– Praca nad adaptacją dała mi dużo radości, skorzystałem z możliwości dorzucenia wielu rzeczy od siebie, do czego konstrukcja książki w jakiejś mierze zachęca, między innymi fakt, że autor umieścił w powieści samego siebie – mówi Jan Czapliński. – Obecność Houellebecqa w książce odbieram jako gest spoufalenia się z czytelnikiem, tym samym pozostawienia przestrzeni na fantazję dotyczącą prywatnego spotkania.

– Wyznaczyliśmy sobie pewne ramy, w których chcieliśmy się poruszać – kontynuuje. – Zbudowaliśmy je na szkielecie historii fabularnej, opowiadanej przez Houellebecqa, historii artysty malarza Jeda Martina, uzupełnialiśmy je następnie według naszych potrzeb. Na scenie mamy dziecięcych aktorów – to jest podstawowe rozszerzenie adaptacji książki.

Każda z postaci, które występują u Houellebecqa, w spektaklu posiada swoje alter ego, grane przez aktorów dziecięcych, te postacie również mają swój świat, włąsny język, dialogują ze swoimi książkowymi oryginałami.

– W powieści, która dosyć niespiesznie się rozwija, jest powieść o sztuce, o artystach, również o instytucjach sztuki, o spotkaniu pisarza Houellebecqa z malarzem Jedem Martinem, w pewnym momencie następuje przełamanie gatunkowe i pojawia się kryminał – wyjaśnia Jan Czapliński. – Myślę, że Houellebecq bardzo mocno dialoguje z konwencją kryminału, zwłaszcza czarnego kryminału, dzisiaj się już kryminałów tak się nie pisze, ale tym cudowniej było powieść przeczytać, jest bardzo sprawnie napisana, a przy okazji zabawna.

Realizatorzy poszli za tym gestem, wyjaśnia autor adaptacji. Opowieść sceniczna prowadzona jest za Jedem Martin i kolejne zdarzenia nanizywane są powoli, by zbudować jego biografię, stworzyć fabularne obrazy z nim związane i Czapliński nazywa to czymś w rodzaju dramatu obyczajowego. Następnie, idąc za Houellebecqiem, dokonywane jest cięcie i następuje wejście w konwencję kryminału. W ten sposób autor starał się scenariusz pisać – zachowując rodzaj gatunkowego zderzenia.

Ewelina Marciniak: „Mierzę się z dorosłymi, którzy są w jakiś sposób dziećmi”

– Miałam intuicję, że mierząc się ze światem Houellebecqa, mierzę się z dorosłymi, którzy są w jakiś sposób dziećmi, zmagają się ze światem, z naiwnością, uczuciowością, z czymś, co bardzo jest dziecięce. – powiedziała Ewelina Marciniak. – I miałam poczucie, że bezradność obecna w dzieciach, niemoc wobec oczekiwań, jakie stawia przed nami rzeczywistość, kiedy dorastamy, to jest to, co niosą w sobie bohaterowie Houellebecqa.

– Mam poczucie, czytając jego książki, że jest on autorem cząstek elementarnych, w każdej otwiera nasze dorastanie i wchodzenie w świat – kontynuuje. – W granicznych momentach, kiedy tracimy wszystko, na chwilę też stajemy się dziećmi, a przynajmniej mamy taką ochotę, żeby pozwolić sobie na bezradność i niemoc, stawić czoła samym uczuciom i emocjom, które u dzieci są najbardziej naturalne, nie zblokowane niczym.

Pytanie, kto zabił, jest drążone, aczkolwiek nie ono jest w spektaklu tematem. Kryminał pojawia się w trzeciej części, tak, jak u Houellebecqa, tak u Czaplińskiego mamy do czynienia z łamaniem konwencji, co jest dla realizatorów przyjemnym momentem.

– Nie wiem, czy przyjemniejszym, niż przerwa, która też jest ważne – kończy wypowiedź reżyser.

Katarzyna Dałek: „Spektakl romansujący z filmem.”

– Pracuję czwarty raz z Eweliną Marciniak, każde przedstawienie było zupełnie inne, jeżeli chodzi o rodzaj teatru – powiedziała Katarzyna Dałek, grająca rolę Olgi Szeremojowej. – „Amatorki” były oparte przede wszystkim na aktorze, „Ciąg” – na doświadczeniu, „Portret damy” był kostiumowy, a ten spektakl, dla mnie bardzo romansuje z filmem. Jest filmowy pod względem wizualnym, użyto kamery, pojawiają się kadry, mające odnośniki w klasyce filmowej.

– Spektakl jest też filmowy pod względem prowadzenia postaci. – kontynuuje aktorka – Tak jak reżyser nam mówiła, stajemy aktorami, którzy reprezentują dane role i staramy się świat uruchomić razem z dziećmi, które grają nasze alter ega, czyli nasze myśli.

Marek Tynda: „Pewnych rzeczy nie gramy, tylko mamy je gdzieś z tyłu głowy.”

– Pracuję z Eweliną Marciniak drugi raz i moja obserwacja jest taka, że reżyser zawsze przychodzi do pracy doskonale przygotowana. – mówi Marek Tynda, grający (na zmianę z Piotrem Biedroniem) artystę plastyka Jeda Martina. – Potrafi – po pierwsze – zarazić nas tematem, bardzo głęboko w niego wejść. Za każdym razem pokazuje nam jakieś inspiracje – czy to filmowe, czy muzyczne, pracuje z naszą wyobraźnią, pewnych rzeczy nie gramy, tylko mamy je gdzieś z tyłu głowy, zapamiętane jeszcze z prób czytanych.

– Wszystko to jest – oczywiście – uzupełniane interpretacją i uwagami na scenie, ale, uważam, że pierwszy etap prób jest bardzo ważny moment przy realizacji spektakli – kontynuuje Marek Tynda.

Piotr Biedroń: „Fantastyczna praca!”

– Z Eweliną Marciniak pracuję od pierwszego roku studiów, miałem z nią zajęcia – powiedział Piotr Biedroń grający (na zmianę z Markiem Tyndą) artystę plastyka Jeda Martina. – Na przestrzeni tych dziesięć lat, widzę zmiany ogromne w sposobie pracy reżyser. Przy tym spektaklu pracowaliśmy zupełnie inaczej, aniżeli przy „Portrecie damy”, wtedy było dużo choreografii.

– Teraz sceny retrospektywne są magiczne, ale inne, filmowe, skromne. – kontynuuje. – Reżyser szuka rodzaju opowiadania o człowieku, rozmowy bardzo naturalnej, w której emocje są schowane, a jednocześnie narracja wypełniona jest wewnętrzną treścią. My też, razem z reżyser, dojrzewamy. Realizacja przedstawienia była wyzwaniem dla nas wszystkich w poszukiwaniu języka. Fantastyczna praca!

Katarzyna Korczak

*

Na podstawie powieści Michela Houellebecqa
MAPA I TERYTORIUM

  • Reżyseria: Ewelina Marciniak
  • Adaptacja i dramaturgia: Jan Czapliński
  • Scenografia, kostiumy, reżyseria światła: Katarzyna Borkowska
  • Asystentka scenografa: Paula Grocholska
  • Muzyka na żywo: Justyna Święs, Wojciech Urbański
  • Pedagog teatru: Sebastian Świąder
  •  Video: Filip Załuska
  • Asystent reżysera: Michał Jaros
  • Inspicjent-sufler: Agnieszka Szczepaniak

W spektaklu występują: Jed Martin – Piotr Biedroń / Marek Tynda, Olga Szeremojowa – Katarzyna Dałek, Jean-Pierre Martin – Krzysztof Matuszewski, Michel Houellebecq – Michał Jaros, Franz Teller – Jacek Labijak, Marylin – Magdalena Boć, Jeff Koons – Mateusz Radoch, Damien Hirst – Piotr Zamudio-Zeidler, Alter ego Jeda – Piotr Burdzel, Alter ego Ojca – Patryk Makowski, Alter ego Olgi – Victoria Makowska, Przedmiot – Magdalena Boć, Jasselin – Marek Tynda, Helene – Justyna Święs

Premiera: 14 października 2016 na Dużej Scenie. Kolejne spektakle 15 i 16 października 2016.

Ewelina Marciniak (ur. 1984) – etatowa reżyserka Teatru Wybrzeże. Ukończyła europeistykę i dramatologię na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz reżyserię dramatu w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Wyreżyserowała m.in. ZBRODNIĘ Michała Buszewicza, za którą otrzymała nagrodę na 17. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej i 11. Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy, NOWE WYZWOLENIE Stanisława Ignacego Witkiewicza za które zdobyła główną nagrodę na 2. edycji Koszalińskich Konfrontacji Młodych m-teatr oraz MORFINĘ Szczepana Twardocha, za którą otrzymała m.in. trzy Złote Maski (w tym za reżyserie i najlepszy spektakl). Ewelina Marciniak wyreżyserowała także kontrowersyjną i szeroko komentowaną ŚMIERĆ I DZIEWCZYNĘ wg Elfriede Jelinek oraz KSIĘGI JAKUBOWE Olgi Tokarczuk. Marciniak jest również laureatką Talentu Trójki w kategorii Teatr. W Teatrze Wybrzeże Ewelina Marciniak wyreżyserowała szeroko komentowane i nagradzane AMATORKI Elfriede Jelinek (m.in. Główna Nagroda dla najlepszego spektaklu na 48. edycji Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT), kontrowersyjny CIĄG Michała Buszewicza oraz znakomity PORTRET DAMY Henry’ego Jamesa za który została nominowana do prestiżowej nagrody im. Konrada Swinarskiego oraz otrzymała Nagrodę publiczności oraz Nagrodę Dziennikarzy na 17. Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje. Laureatka Paszportów Polityki.

Katarzyna Borkowska (ur. 1974 ) – scenograf. Absolwentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Współpracowała z Mają Kleczewską m.in. przy takich spektaklach jak: MAKBET Shakespeare’a (Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu), WOYZECK Büchnera (Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu), FEDRA Eurypidesa (Teatr Narodowy w Warszawie), OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO von Horvátha (Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu), MARAT/SADE Weissa (Teatr Narodowy w Warszawie), BABEL Jelinek (Teatr Polski w Bydgoszczy) oraz z Michałem Borczuchem m.in. przy LULU Wedekinda i WERTERZE Goethego (Stary Teatr). Z Eweliną Marciniak współpracowała dotychczas przy spektaklach SKĄPIEC (Teatr Polski w Bydgoszczy), CIĄG i PORTRET DAMY (Teatr Wybrzeże) oraz ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA (Teatr Polski we Wrocławiu).  Otrzymała Nagrodę im. Teresy Roszkowskiej dla młodego scenografa, przyznawaną przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu Teatralnego i Fundację im. Leona Schillera (2006) oraz Nagrodę im. Leona Schillera za twórcze osiągnięcia w dziedzinie scenografii (2007).

Jan Czapliński (ur. 1987) – dramaturg, dramatopisarz, tłumacz. Studiował na wydziale wiedzy o teatrze warszawskiej Akademii Teatralnej. Stypendysta MKiDN. Z Eweliną Marciniak pierwszy raz spotkał się podczas pracy nad KSIĘGAMI JAKUBOWYMI Olgi Tokarczuk. Współpracował m.in. z Radosławem Rychcikiem (ŁYSEK Z POKŁADU IDY, DWUNASTU GNIEWNYCH LUDZI), Magdaleną Miklasz (AVENUE Q), Anetą Groszyńską (ZAPOLSKA SUPERSTAR), Piotrem Ratajczakiem (BOHATER ROKU, SZEWCY, PISZCZYK). Dwie z jego sztuk PISZCZYK (współautor z Piotrem Rowickim) oraz ZAPOLSKA SUPERSTAR znalazły się w finale Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

plakat-do-mapy-i-terytorium

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *