GODNOŚĆ pamięta o „ojcach” „Solidarności”

GDAŃSK/MEDIA. Działacze Stowarzyszenia GODNOŚĆ co roku, 13 grudnia – w rocznicę wprowadzenia „stanu wojennego” i wypowiedzenie wojny Polakom przez nielegalny organ reżimu komunistycznego WRON –  manifestowali pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, w miejscu zbrodni w Grudniu 1970 r.  W tym roku GODNOŚĆ złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem „Ojców” „Solidarności – Papieża Jana Pawła II i Prezydenta Ronalda Reagana oraz  u stóp monumentu Anny Walentynowicz – legendy „Solidarności”.
Stan wojenny zakończył „Karnawał Solidarności” – po którym związek, prześladowany, szykanowany i zdelegalizowany, musiał zejść do podziemia – relacjonuje „Panorama” Telewizji Gdańskiej (Kwiaty dla twórców Solidarności).  W trzydziestą ósmą rocznicę tamtej grudniowej nocy byli więźniowie polityczni złożyli kwiaty duchowym ojcom związku – Janowi Pawłowi II i Ronaldowi Reaganowi, a także Annie Walentynowicz, którą wiele osób nazywa matką Solidarności.

Pontyfikat Jana Pawła II przypadł na czasy, kiedy jego ojczyzna była zniewolona przez komunistyczny reżim. Jego pierwsza pielgrzymka do ojczyzny w 1979 roku dała ludziom nową nadzieję i wolę walki. Działacze Solidarności jednoznacznie mówią, że to jego nauka była dla nich natchnieniem w trudnym czasie strajku. Także w trudnym czasie stanu wojennego wielokrotnie pomagał prześladowanym.

Jak mówią byli więźniowie polityczni, także Ronaldowi Reaganowi zawdzięczamy upadek Związku Sowieckiego. WSpod pomnika polskiego papieża i amerykańskiego prezydenta, zebrani przemieścili się pod monument poświęcony Annie Walentynowicz. To w jej obronie wybuchł pamiętny sierpniowy strajk. To ona uratowała ten strajk, gdy po obietnicy spełnienia zaledwie kilku postulatów Lech Wałęsa ogłosił zwycięstwo i robotnicy zaczęli wychodzić ze stoczni. To ona wreszcie zawsze podtrzymywała ducha w opozycjonistach przez kolejną dekadę.

Jednak wkrótce ludzie tacy jak Anna Walentynowicz, niezłomni, nie idący na ugodę z komunistami, nazywani byli „ekstremą” i odsuwani na boczny tor. Przez niektórych prominentnych działaczy – świadomie. Przez innych – w dobrej wierze, by ratować jedność w związku.

Po okrągłym stole, Anna Walentynowicz została bezceremonialnie skreślona z listy członków związku. Jako przeciwniczka transformacji reglamentowanej, odbywającej się – jak mówiła – pod batutą Kiszczaka, nie pasowała do politycznej rzeczywistości porozumienia między komunistami, a tzw. „opozycją konstruktywną”.

(źródło: Panorama, TVP 3 Gdańsk)

Hołd dla ofiar stanu wojennego

W południe przedstawiciele parlamentu, europarlamentu, władz wojewódzkich i samorządowych, służb mundurowych oraz członkowie Solidarności i Stowarzyszenia Godność złożyli wieńce i zapalili znicze pod tablicą upamiętniającą ofiary stanu wojennego na Pomorzu. Na Placu Solidarności odsłonięto też okolicznościową wystawę.

Wystawę poświęconą czterem ofiarom stanu wojennego na wybrzeżu otworzyli wojewoda pomorski Dariusz Drelich, prezes Stowarzyszenia Godność Czesław Nowak oraz przewodniczący regionu gdańskiego NSZZ Solidarność Krzysztof Dośla. Wystawa poświęcona jest Antoniemu Browarczykowi, Piotrowi Sadowskiemu, Wacławowi Kamińskiemu i Janowi Samsonowiczowi. Te cztery osoby zginęły dlatego, że odważyły się protestować przeciwko próbom umocnienia się w Polsce wpływów Związku Radzieckiego.

Bohaterowie – tak o tragicznie zmarłych mówił Krzysztof Dośla przypominając, że strajk i protesty zaczęły się w Stoczni Gdańsk.

W trakcie uroczystości przypominano też, że mimo upływu lat osoby odpowiedzialne za stan wojenny w większości nie zostały rozliczone.

W tym kontekście prezes Stowarzyszenia Godność, Czesław Nowak, przypominał, jak ważne jest oczyszczenie sądownictwa i prokuratury z osób, które wówczas opowiadały się przeciwko narodowi polskiemu.

(źródło: Panorama, TVP 3 Gdańsk)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *