Załuski – „jedynka” Kukiza na Wiejską rezygnuje z kandydowania

POMORZE/TRÓJMIASTO. Dziennikarz Krzysztof Maria Załuski, redaktor naczelny czasopisma i portalu „Riviera” – pewny kandydat na posła z Pomorza z listy Kukiz’15 (miał startować w październikowych wyborach do Sejmu jako lider listy w okręgu gdańskim) nagle zrezygnował z kandydowania.

zaluski
Oświadczenie Krzysztof M. Załuskiego z dnia 11 września

W dniu dzisiejszym podjąłem decyzję o rezygnacji ze startu w wyborach parlamentarnych z listy KWW Kukiz’15 ( okręg nr 25 – Gdańsk). Z rozwiązaniem takim nosiłem się już od pewnego czasu – przed ostatecznym krokiem powstrzymywało mnie jedynie zbliżające się referendum i spadające notowania Ruchu. Wczoraj jednak, po otrzymaniu kolejnego obelżywego sms-a od jednego z tzw. „wojowników”, postanowiłem definitywnie odejść.
Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja tuż przed rejestracją listy wyborczej, może spowodować pewne utrudnienia w pracach komitetu wyborczego Kukiz’15. Niestety, narastający chaos w okręgu, wzajemna wrogość i brak reakcji ze strony lidera grupy, wykluczają – moim zdaniem – możliwość jakiegokolwiek dalszego współdziałania.
Kiedy kilka miesięcy temu zostałem zaproszony do uczestnictwa w Ruchu Pawła Kukiza, byłem przekonany, że oto otwiera się przede mną szansa na udział w pracach autentycznej, oddolnej organizacji, mającej na celu wprowadzenie prawdziwych zmian ustrojowych w Polsce. Ruch Kukiza był bowiem pierwszą strukturą, której propozycje rozwiązań systemowych – m.in. zmiana ordynacji wyborczej, etyczna odnowa państwa, walka z urzędniczą korupcją, repolonizacja istniejących i budowa od podstaw nowych, polskich mediów oraz polityka reemigracyjna – są zbieżne z moimi poglądami. Dlatego też, pomyślałem, że wykorzystując moje doświadczenia – zarówno dziennikarskie, jak i emigracyjne – będę mógł w ramach Ruchu Kukiza, coś konkretnego dla Polski i Polaków zrobić.
Niestety, wkrótce okazało się, że za fasadą demokracji i transparentności, kryją się partykularne interesy samozwańczych „liderów” i spadochroniarzy jednej z lewackich partii – ludzie ci, w walce z oponentami, nie cofają się przed pomówieniami, kłamstwem, a nawet groźbami. Jasnym stało się dla mnie także i to, że o miejscach na liście wyborczej decyduje coś zupełnie innego, niż wielokrotnie deklarowane przez Pawła Kukiza zaangażowanie, miłość do Ojczyzny, chęć zmiany ustroju i przywrócenie państwa obywatelom.
I właśnie te rozbieżności pomiędzy deklaracjami, a rzeczywistością stały się bezpośrednim powodem mojej rezygnacji ze startowania w wyborach do Sejmu RP.
Nie oznacza to oczywiście, że całkowicie wyłączę się z projektów społecznych i politycznych, w jakie dotąd byłem zaangażowany. Kończę jedynie krótką przygodę z czynną polityką i wracam do dziennikarstwa.
Dziękuję wszystkim za współpracę i życzę wielu sukcesów.
Krzysztof M. Załuski

(źródło: Facebook)
Krzysztof M. Załuski miał być liderem na liście wyborczej do Sejmu komitetu Kukiz’15 w okręgu gdańskim. Miał mandat niemal w kieszeni, gdyż z sondażu wynika, że w okręgu gdański kandydat z listy Kukiza uzyska mandat. Z reguły przypada on liderowi listy. Na drugim miejscu z tej listy w okręgu gdańskim była Magdalena Błeńska, a na trzecim Kazimierz Piłat. Natomiast w okręgu gdyńsko – słupski liderem listy komitetu Kukiz’15  jest Artur Dziambor.
Jaka będzie ostateczna lista, sprawa wyjaśni się za kilka dni. Niewątpliwie rezygnacja Załuskiego z kandydowania nie wzmocni pozycji komitetu Kukiz’15 nie tylko na Pomorzu.

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *