Reduta Dobrego Imienia: Polacy nie są ksenofobami i antysemitami

reduta

MEDIA. Jan Tomasz Gross sprzeniewierzył się ideom jakie stoją za Orderem Zasługi, który otrzymuje się w Polsce na „rozwijanie i umacnianie dobrych relacji Polski z innymi narodami” – powiedział prezes Reduty Dobrego Imienia, Maciej Świrski. – Dlatego wystosowaliśmy petycję do Prezydenta Polski w sprawie odebrania orderu Grossowi. Nie można honorować człowieka, który powoduje konflikt z innymi narodami…

W izraelskim dzienniku Maariv ukazał się (22. 01. 2016 r.) wywiad z prezesem Reduty Dobrego Imienia, Maciejem Świrskim. Dziennik zamieścił obszerny fragment wywiadu, który publikujemy w całości na stronach Reduty. Wywiad przeprowadził Nissan Tzur, korespondent Maariv w Polsce. Oto fragmenty:

Jak Pan skomentuje propozycję ustawy penalizującej użycie sformułowanie „polskie obozy śmierci”?
Prawo to jest niezbędne do tego, żeby zatrzymać oszczerstwa, które od dłuższego czasu dotykają Polskę i Polaków. Sformułowanie „POK” i podobne jest po prostu „kłamstwem oświęcimskim” – czyli zaprzeczeniem niemieckiego sprawstwa Holocaustu. Oczywiście, nie zawsze użycie tego sformułowania wynika ze złej woli, premedytacji – w większości jest to wynik ignorancji i braku wiedzy historycznej. Ale ponieważ prawo kształtuje postawy – uchwalenie takiego prawa pozwoli na wyeliminowanie zniesławiających określeń z mediów międzynarodowych. Tu należy czytelnikom z Izraela powiedzieć, że Polacy użycie tego określenia odbierają jako zniesławienie także dlatego – o czym w świecie się nie pamięta – że byli ofiarami niemieckiego ludobójstwa. Tak, trzeba tu jasno powiedzieć – dwa bratnie narody, Polacy i Żydzi, mieszkający wspólnie od wieków padły ofiarą niemieckich okrucieństw. I trzeba powiedzieć też to, że wprowadzenia takiego prawa o karaniu za POK jest z korzyścią nie tylko dla Polaków, ale także dla Żydów, ponieważ pozwoli to na skuteczną walkę z fałszowaniem historii przez wszystkich tych, którzy chcą zdjąć winę z Niemców. Zbrodnie dokonane przez Niemców są nie do zatarcia po wieczne czasy, wina niemiecka nie jest do zdjęcia pomimo wszelkich wysiłków ich propagandy historycznej.

Jakie plany ma Pańska organizacja w sprawie „polskich obozów”? Czy już zrobiliście w ciągu ostatnich miesięcy/tygodni?
Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom identyfikuje wszelkie przypadki kłamstw i zniesławień wymierzonych w Polskę i Polaków gromadząc je w Dziale Dokumentacji. Jednak najważniejszym elementem jest reakcja na pojawiające się oszczerstwa związana z jego nagłośnieniem w formie petycji, informacji do mediów, listów i domaganiem się usunięcia lub sprostowania ew. napiętnowania oszczercy aż w końcu – akcją prawną. Najczęściej oszczerstwa dotyczą właśnie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne/zagłady”, „nazistowskie obozy zagłady w Polsce” (sugerujące, że naziści byli Polakami) lub wręcz „polskie nazistowskie obozy zagłady”. Powyższe sformułowania często publikowane są w międzynarodowych mediach. Wszystkie takie przypadki są identyfikowane przez Dział Dokumentacji Reduty, a do redakcji wysyłane są oficjalne sprostowania (…)

Propozycja penalizacji sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” pojawia się w tym samym czasie gdy polski rząd rozważa odebranie Orderu Zasługi Janowi Tomaszowi Grossowi. Biorąc pod uwagę fakt, że niektórzy Polacy brali udział w okrucieństwach w stosunku do swoich żydowskich sąsiadów, czy nie czuje Pan, że to jest jakiś rodzaj kampanii polskiego rządu, aby zdjąć odpowiedzialność z Polaków źle czyniących (wrong doing) podczas Holocaustu? I dodatkowo w tej kwestii – Prezydent Duda oskarżył Bronisława Komorowskiego o „oczernianie reputacji Polski poprzez przepraszanie za masakry przeprowadzone przez Polaków podczas Holokaustu”. Czy zgadza się Pan z Panem Dudą?
Po pierwsze – to nie polski rząd zainicjował działania w sprawie Grossa, lecz moja organizacja – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. I stało się to ze względu na to, że w momencie gdy polski rząd negocjował z partnerami europejskimi kwestię tzw. obowiązkowych kwot imigracyjnych swoim tekstem, w którym oskarżył Polaków o ksenofobię i antysemityzm i napisał także kłamliwie, że „Polacy podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców” – spowodował osłabienie polskiego stanowiska negocjacyjnego. Po pierwsze Polacy nie są ksenofobami i antysemitami, a po drugie – tzw. „sprawa Grossa” jest szersza niż tylko jego tzw. „praca naukowa”. Order Zasługi , którym Gross został odznaczony otrzymuje się w Polsce na „rozwijanie i umacnianie dobrych relacji Polski z innymi narodami”. Otóż jego książki na temat relacji polsko-żydowskich, poprzez stawianie skrajnych tez, wyolbrzymianie wydarzeń marginalnych i oskarżanie WSZYSTKICH Polaków o antysemityzm i mordowanie Żydów – przecież nie buduje dobrych relacji z narodem żydowskim, lecz generuje konflikt. Gross po prostu sprzeniewierzył się ideom jakie stoją za tym orderem i dlatego wystosowaliśmy petycję do Prezydenta Polski w sprawie odebrania orderu Grossowi. Nie można honorować człowieka, który powoduje konflikt z innymi narodami! (…)

Jak Pan myśli, dlaczego ze wszystkich krajów Niemcy wybrali Polskę, aby zbudować tu większość ich obozów śmierci?
A dlaczego Niemcy, spośród wielu krajów, wybrali właśnie Polskę, by wprowadzić przepis, że za pomoc Żydowi zostanie zabity sprawca i cała jego rodzina?
Pańskie pytanie odbieram jako ukrytą sugestię, że Niemcy dlatego utworzyli te obozy na terytorium okupowanej Polski bo rzekomo wszyscy Polacy byli czy są antysemitami. Otóż wobec takiej interpretacji i takim poglądom szczególnie się sprzeciwiamy. Skoro karano śmiercią za pomoc Żydom, to znaczy, że Polacy chcieli tej pomocy udzielać!Niemcy ulokowali te obozy w okupowanej przez nich Polsce ponieważ tu było największe skupisko Żydów w Europie – prawie 3,5 mln Żydów było obywatelami Polski. I trzeba pamiętać, że Niemcy mordowali w obozach Żydów i Polaków, Romów-Sinti, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. A więc na lokalizację wpłynęły względy praktyczne, a po drugie – w Polsce nie istniały żadne formy polskiego państwa kolaborującego z Niemcami, a więc nie było także w jakikolwiek sposób opinii z którą Niemcy mogliby się liczyć. Po prostu – Polacy i inni Słowianie byli przez Niemców traktowani jako „podludzie” (Untermensch), przeznaczeni do późniejszej eksterminacji (chociaż w trakcie okupacji ta eksterminacja już trwała). Inaczej niż w Danii, Francji czy Holandii – gdzie wprawdzie pod okupacją, ale jednak istniał jakiś rodzaj opinii publicznej. Nie mówiąc już o tym, że z Holandii czy Francji informacja o Holocauście szybciej by dotarła do Aliantów (którzy dowiedzieli się o Holokauście dzięki Janowi Karskiemu i Rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu którzy z narażeniem życia zdobywali te informacje). Gdyby Auschwitz był w Holandii albo we Francji informacja do Anglii i wolnego świata dotarłaby dużo wcześniej, a i tak zostałaby zapewne zignorowana. Generalnie podsumowując Holokaust był możliwy właśnie dlatego, że Niemcy zniszczyli państwo polskie i w konsekwencji nie mogło ono swoich żydowskich obywateli obronić. A Polacy heroicznie w warunkach nieludzkiej okupacji starali się jednak mimo zagrożenia życia pomóc Żydom. Była organizacja „Żegota”, która niosła tę pomoc w ramach polskiej konspiracji, były wysiłki tysięcy prywatnych osób, tak jak wspomniani już Ulmowie. Oblicza się że aby pomóc jednemu Żydowi potrzeba było wysiłku około 50 Polaków, narażających życie. (…)

Całość wywiadu na stronach Reduty

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *