Ratował życie po wypadku, gapie robili zdjęcia

ratowal 20150630_101009

POMORZE. Jechał z rodziną drogą krajową nr 21. W miejscowości Charnowo gm. Ustka był świadkiem poważnego wypadku drogowego z udziałem trzech pojazdów. Niezwłocznie przystąpił do działań ratowniczych.Funkcjonariusz Służby Więziennej wyróżniony za uratowanie życia

30 czerwca 2015 roku Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Gdańsku płk Radosław Chmielewski wręczył – za uratowanie życia ludzkiego – odznakę Semper Paratus ppor. Jakubowi Wójtowiczowi

Funkcjonariusze Służby Więziennej w służbie jak i poza służbą powinni zachowywać się w sposób praworządny, odpowiadający godności funkcjonariusza publicznego oraz dbać o społeczny wizerunek Służby Więziennej, podejmując działania służące budowaniu zaufania do niej.

Bez wątpienia tak zachował się ppor. Jakub Wójtowicz.  Na co dzień służbę pełni w Areszcie Śledczym w Gdańsku. Jest wychowawcą działu penitencjarnego. Na początku kwietnia był świadkiem wypadku. Wszyscy dowiedzieliśmy się o tym dopiero po kilku tygodniach. Po prostu uważał, że „tak trzeba było postąpić i nie trzeba się tym chwalić”.

4 kwietnia 2015 roku jechał z rodziną drogą krajową nr 21 w miejscowości Charnowo gm. Ustka. Tam był świadkiem poważnego wypadku drogowego z udziałem trzech pojazdów. Nie bacząc na grożące niebezpieczeństwo niezwłocznie przystąpił do działań ratowniczych. Wydobył osobę z pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu. Następnie przystąpił do pomagania kolejnym ofiarom wypadku – dziecku i mężczyźnie. Udzielił poszkodowanym pierwszej pomocy przedmedycznej oraz zabezpieczył miejsce wypadku do czasu przybycia służb ratunkowych.

Po przyjeździe wezwanych wcześniej ratowników medycznych funkcjonariusz gdańskiego aresztu śledczego przekazał im kierowanie akcją, poinformował o ilości samochodów i osób, które wzięły udział w zdarzeniu oraz jakiej pomocy udzielono poszkodowanym.

Świadkami wypadku było kilkanaście osób. Tylko stali i fotografowali. Nikt nie potrafił i nie udzielał pomocy” – powiedział Wójtowicz.

O tym fakcie i godnej naśladowania postawie przełożony podporucznika, Dyrektor Aresztu Śledczego w Gdańsku, dowiedział się dopiero po kilku tygodniach, gdy ustecka Policja przysłała podziękowania do macierzystej jednostki funkcjonariusza.

Jego wzorowa postawa, wiedza z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej oraz chęć niesienia pomocy innym ludziom zasługuje na pochwałę oraz stanowi godny do naśladowania wzorzec” – czytamy w piśmie nadesłanym przez Komendanta Komisariatu Policji w Ustce.

W rozmowie ppor. Jakub Wójtowicz stwierdził, że jego reakcja nie mogła być inna – „po to przecież szkolimy się z pierwszej pomocy przedmedycznej w areszcie śledczym czy na kursie oficerskim, żeby w takich sytuacjach zachować się profesjonalnie”.

Odznaka Semper Paratus ustanowiona została w celu wyróżnienia funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej, którzy dokonali czynu świadczącego o ich odwadze lub męstwie, a w szczególności czynu mającego na celu ratowanie życie lub zdrowia ludzkiego. Odznakę nadaje Dyrektor Generalny Służby Więziennej. Ustanowiono ją Zarządzeniem Nr 62/2012 Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 17 października 2012 r., które weszło w życie z dniem 1 listopada 2012.

***

Z dumą i satysfakcją trzeba stwierdzić, że funkcjonariusze Służby Więziennej okręgu gdańskiego – dobrze wyszkoleni i odważni – właściwie wykorzystują swoje umiejętności ratowania życia ludzkiego.

W marcu 2014 roku st. kpr. Piotr Manista, funkcjonariusz sztumskiego zakładu karnego, wraz z kolegą, uratowali mężczyznę, który był uwięziony w płonącym aucie. Mężczyźni nie wahali się. Wybili szybę w drzwiach uszkodzonego i płonącego samochodu i przez otwór wyciągnęli rannego. Dzięki ich wyjątkowej postawie ranny mężczyzna żyje.

W lipcu 2012 roku st. sierż szt. sierżant Krzysztof Komorowski – również ze sztumskiej jednostki – jechał służbowo do Aresztu Śledczego w Gdańsku. Będąc kilkaset metrów od celu spostrzegł leżące na poboczu nieprzytomne dziecko, obok mężczyzna wzywał pomocy. Zatrzymał się, rozpoznał sytuację i rozpoczął czynności reanimacyjne. Dziecko zaczęło z powrotem oddychać i reagować na bodźce. Po chwili wsparli go strażnicy miejscy, następnie przybył zespół pogotowia ratunkowego, który zabrał chłopca do szpitala. Sześć dni później – ten sam funkcjonariusz razem z dwoma innymi, był świadkiem bardzo poważnego w skutkach wypadku drogowego z udziałem trzech pojazdów pomiędzy Malborkiem i Tczewem. Ponownie uczestniczył w ratowaniu życia ludzkiego. Znów wykazał się odpowiedzialnością i umiejętnością wykorzystywania wiedzy i doświadczenia w trudnej sytuacji.

W marcu 2012 roku kpr. Łukasz Treder z Aresztu Śledczego w Gdańsku podjął pościg i obezwładnił sprawcę rozboju z użyciem noża. Ofiarą napaści była starsza pani, poruszająca się o kuli. Gdy szła ulicą Strzelecką w Gdańsku została napadnięta. Napastnik wykorzystał jej bezradność i nożem pociął jej torebkę, wyrwał z niej portfel i zaczął uciekać. Przestępca nie spodziewał się, że ten rozbój mu się nie powiedzie. Nikogo przecież w pobliżu – jak mu się wydawało – nie było. Nie mógł też przewidzieć, że na wołanie o pomoc zareaguje człowiek, który systematycznie ćwiczy techniki samoobrony z racji wykonywanej profesji.

Tekst i zdjęcia: mjr Robert Witkowski

ratowal medal 20150630_100940 rATOWAL 20150630_100106

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *