Pamiętajmy o Bohaterach

DSC02576

GDAŃSK. Płk. Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”, gen. Ryszard Kukliński, Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” – ludzie  o których trzeba pamiętać. O Bohaterach, Patriotach nie zapomina środowisko pomorskiej opozycji antykomunistycznej. Stowarzyszenie Godność oraz posłowie PiS (Kazimierz Smoliński, Anna Fotyga) uczcili pamięć o tych Bohaterach.

W niedzielę, 12 lutego.  o godz. 12 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku została odprawiona Msza św. w intencji płk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i gen. Ryszarda Kuklińskiego. Modlono się także za rodzinę „pierwszego polskiego oficera w NATO” oraz za podkomendnych „Łupaszki” z V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej – Danutę Siedzikównę „Inkę” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”
Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty pod tablicami upamiętniającymi Ryszarda Kuklińskiego oraz bohaterów Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.
Inicjatorami wydarzenia byli związkowcy, opozycjoniści represjonowani w okresie PRL, zrzeszeni w Stowarzyszeniu „Godność”. Data eucharystii nie była przypadkowa. W dniu 8 lutego minęła bowiem rocznica śmierci Zygmunta Szendzielarza, zamordowanego w 1951 r. przez komunistów. Natomiast  11 lutego przypada rocznica śmierci gen. Ryszarda Kuklińskiego, który zmarł w 2004 r.

Zdjęcia: Krzysztof Sosnowski

Czesław Nowak, prezes Stowarzyszenia Godność:

Gdyby generał Kukliński był tylko człowiekiem prawym, w takim znaczeniu, że słuchałby prawa, dodajmy sowieckiego, to czy dzisiaj byłby bohaterem? Ale on nie tylko posłuchał prawa, ale posłuchał sumienia. I zapytał o dobro ojczyzny. Podobnie zrobili „Łupaszka” czy „Inka”. Jesteśmy świadomi, jaką rolę odegrali oni w naszej ojczyźnie. W czasach bardzo trudnych, w czasie wojny i po wojnie, pokazali, że są prawdziwymi Polakami. I takich ludzi trzeba czcić, pamiętać o nich, bo są wzorem dla przyszłych pokoleń. Byli to ludzie prawego sumienia.

Mirosław Golon, dyrektor oddziału IPN w Gdańsku:
Danuta Siedzikówna straciła oboje rodziców i kontynuowała ich działalność narażając życie i oddając je dla kraju. Tak samo Ryszard Kukliński. On szedł wytyczoną już ścieżką, że ojczyźnie warto poświęcić wszystko, ponieważ tak robili jego najbliżsi. Wiedział na co się naraża, ale wiedział też o co walczy. Chciał, by Polska znowu była wolna i niepodległa. Ryszard Kukliński wiedział, że jesteśmy ofiarami zniewolenia, sługami sowieckiego imperium, służymy złej sprawie. On i niewielu innych oficerów odważyli się na gest sprzeciwu. On wybrał nawiązanie współpracy z tymi, którzy służyli dobrej sprawie, którym na celu leżała wolna Polska, a takie były Stany Zjednoczone. To nasz partner od czasów swojej niepodległości. Żołnierze amerykańscy teraz pojawili się w Polsce dlatego, że widzą w tym cel i potencjalne zagrożenie idące ze wschodu. To dowodzi, że USA są naszym sojusznikiem. To też dowodzi, że Ryszard Kukliński słusznie zrobił w latach 70. rozpoczynając tę współpracę. To był pierwszy oficer wojska polskiego, który wstąpił do NATO i rozpoczął pracę dla dobra Polski. (źródło: radiogdansk.pl) 

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *