Włodzimierz przed Bartłomiejem w Gdańsku

png Św. Włodzimierz Wielki w Gdańsku (fot. A. Januszaj-tis)

Św. Włodzimierz w Gdańsku. Fot. Andrzej Januszajtis (Nasz Gdańsk)

GDAŃSK. W piątek, 22 maja 2015 roku, placyk przed kościołem św. Bartłomieja (dziś katedra grekokatolicka) na Starym Mieście wzbogacił się o pomnik św. Włodzimierza, dzieło utalentowanego gdańskiego rzeźbiarza rodem z Ukrainy – Gennadija Jerszowa.

O wielkim księciu kijowskim Włodzimierzu, który po długich latach burzliwego życia nawrócił się i został świętym, najlepiej, choć nie zawsze pochlebnie, informuje w „Powieści lat minionych” kronikarz Nestor. Główną zasługą księcia był przeprowadzony w 988 roku chrzest kijowskiej Rusi. Przed laty miałem okazję oglądać jego pomnik w Kijowie. Oto, co o nim czytamy w polskim przewodniku, wydanym w 1913 roku przez tamtejszą księgarnię Idźkowskiego – ze skrótami i aktualizacją (w nawiasach): „Od strony placu Cesarskiego (dziś Europejski) stromą ścieżką wchodzimy na górę Św. Włodzimierza. Ze środkowego i górnego tarasu otwiera się rozległy widok na Dniepr… W roku 1853 cesarz Mikołaj rozkazał postawić na środkowym tarasie góry pomnik św. Włodzimierza. Cokół przedstawia pryzmę ośmioboczną, na wierzchu której wznosi się postać św. Włodzimierza, trzymającego w prawej ręce krzyż a w lewej czapkę wielkoksiążęcą. Krzyż, wieczorami, za inicjatywą i kosztem p. Mogilcewa, oświetlany bywa elektrycznością. Od strony Dniepru, na jednej z ośmiu płaszczyzn umieszczona wypukłorzeźba przedstawia chrzest kijowian. Posąg i rzeźby odlane są ze spiżu. Całość mierzy 27 arszynów (19,2 m) wysokości, spiżowa figura księcia waży 350 pudów (5,72 t) i ma 15 arszynów (10,7 m).” Rozmiary wydają się ogromne, ale chodziło o to, żeby pomnik było dobrze widać z drugiego brzegu Dniepru, który ma w tym miejscu ponad 600 m szerokości. Nasz pomnik jest oczywiście o wiele mniejszy (większy w tym miejscu rozsadziłby otoczenie), ale dzięki swoim proporcjom dostojny i monumentalny. Św. Włodzimierz Gennadija Jerszowa trzyma w prawej ręce cerkiew, a w lewej krzyż, inny niż w Kijowie. Tamten jest łaciński, z jedną poprzeczką, ten ma trzy równoległe. Górna i dolna są krótsze, środkowa dłuższa. Jak informuje twórca pomnika, jest to krzyż kijowski, powszechnie używany przez grekokatolików. Co ciekawe, dawny krzyż (znak własnościowy) gdańskiego kościoła św. Bartłomieja, pierwotnie rzymskokatolickiego, a po reformacji luterańskiego, miał podobny kształt, z tą jedynie różnicą, że końce głównych poprzeczek przekreślały dodatkowe krótkie. Nieświadome przeczucie późniejszych losów świątyni? Kto wie!

Cieszymy się, że mamy piękny pomnik i rzeźbiarza, który może tworzyć równie piękne następne. Jako pierwszy może powstać pomnik wielkiego gdańszczanina i Europejczyka – Artura Schopenhauera. Wszczęliśmy odpowiednie starania i kiedy przyjdzie czas, zapoznamy naszych Czytelników ze szczegółami.

Andrzej Januszajtis

(źródło: nasz.gdansk)

 

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *