Rekordowa liczba kart uznanych za nieważne. „Zielone ludki” czy wprowadzeni w błąd

urna

POMORZE. Na terenie województwa pomorskiego szacuje się wstępnie, że w wyborach do sejmiku województwa oddano ok. 20-25 procent nieważnych głosów.

W kilku komisjach w pow. wejherowskim zanotowano aż 40 procent nieważnych głosów w wyborach do sejmiku. W powiecie malborskim (w Malborku i Nowym Dworze Gd.) niemal jedna czwarta osób wrzuciła do urny źle wypełnione karty – informuje Radio Gdańsk.
Jak podaje gazeta.pl, rekord padł w powiecie malborskim – na 22 649 oddanych głosów, 5313 było nieważnych (23,4 proc.). W powiecie kwidzyńskim na 27 671 oddanych głosów, nieważnych było 6312 (22,81 proc.). W nowodworskim oddano 13 806 głosów, z czego 3133 było nieważnych (22,6 proc.). W powiecie kościerskim na 30 361 głosów, nieważnych oddano 6500 (21,4 proc.). W tczewskim na 36 041 głosów 7594 było nieważnych (21,07 proc.). A w powiecie wejherowskim z 72 280 oddanych głosów nieważnych było 14 652 (20,2 proc.).

Według sędziego Macieja Klonowskiego, przewodniczącego wojewódzkiej komisji wyborczej, najpewniej tysiące wyborców popełniło błąd, kreśląc krzyżyk na każdej ze stron karty do głosowania, a nie tylko na jednej.

– Skala zjawiska jest porażająca, czegoś takiego nie mieliśmy w Polsce jeszcze nigdy – skomentował w gazeta.pl dr Piotr Uziębło, konstytucjonalista i ekspert od systemów wyborczych z Uniwersytetu Gdańskiego.  (…) – Mam nadzieję, że nie mieliśmy do czynienia z fałszerstwem, zresztą skala zjawiska jest zbyt duża. Wskazywałbym raczej na niewłaściwe poinformowanie wyborców przez członków komisji lub błędne zaliczenie niektórych głosów jako nieważnych. (…) Być może więc część członków komisji nie wiedziała, że wyborcy mogą stawiać dwa krzyżyki przy nazwiskach osób z jednego ugrupowania [głos zostaje wtedy zaliczony osobie z wyższym miejscem na liście – red.], i potraktowała je jako głosy nieważne. (gazeta.pl)

Czy w tej sytuacji nie należy powtórzyć wyborów do sejmiku? Kto wprowadził w błąd wyborców, którzy głosowali w dobrej wierze, lecz ich głosy nie zostały uznane za ważne. Trudno bowiem przyjąć, że tysiące ludzi fatygowało się, aby pójść zagłosować i świadomie oddać kartę błędnie wypełnioną.

Także niewiarygodne wydaje się, aby „zielone ludki” w komisjach wyborczych wstawiały na kartach dodatkowe skreślenia, aby te karty nie mogły brać udziału w sumowaniu głosów na daną listę…

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *