„Przygody Koziołka Matołka” pięć minut przed premierą. Teatr familijny

Koziolek foto Dominik Werner

GDAŃSK. W niedzielę, 12 czerwca 2016 roku na Scenie Malarnia Teatru Wybrzeże odbędzie się premiera Przygód Koziołka Matołka”. Reżyser, Michał Derlatka adresuje spektakl do widza w każdym wieku, choć spodziewa się, że przychodzić będą przede wszystkim dorośli z dziećmi, że będzie to teatr familijny.

Najpierw po „Przygody Koziołka Matołka” Kornela Makuszyńskiego, z ilustracjami Mariana Walentynowicza, sięgnięto podczas „Lekcji niegrzeczności”. I kiedy spontaniczna reakcja młodszych uczestników przekroczyła oczekiwania artystów powstał pomysł stworzenia teatralnego przedstawienia.

Do dzieła wziął się Michał Derlatka, reżyser, opiekun artystyczny „Lekcji niegrzeczności”.

Piotr Chys: „Dzieciaki komentują na bieżąco”

Premierę „Przygód Koziołka Matołka”, planowaną na maj 2016 roku na Scenie Malarnia, z nie określonych bliżej „przyczyn technicznych”, przesunięto na niedzielę, 12 maja 2016 r. na godz. 16. Ale to nie przeszkadzało, że grano spektakl wcześniej i to przy ciasno wypełnionej, rozszalałej z zachwytu, dziecięcej widowni. Wszystko to po to, aby w wyniku przedpremierowych konfrontacji osiągnąć jak najlepszy efekt.

Nie zdziwiło wiec, że i próba medialna nieco się w czasie przesunęła, trochę poczekaliśmy aż mali widzowie rozstaną się z Koziołkiem.

Podszedł do mnie Piotr Chys, odziany w czerwone spodenki, z białą bródką i usłyszałam:

– Meeeeee, dzień dobry, ma pani dla mnie troooochę kapuuuusty?

– Mam w domu, zapraszam – odpowiedziałam.

– Eeeeee, dzięęęęęękuuuuujęęęęęęę, mogłaby pani dla mnie przynieść!

– Przyniosę na premierę.

– Doooobrze, liczę na paaaaniąąą.

I tak się zaczęła moja rozmowa z odtwórcą głównego bohatera książki i przedstawienia, który nie od razu potrafił wyjść z roli.

– Jak byłem mały, nie darzyłem Koziołka Matołka jakimś szczególnym sentymentem – zaczyna wypowiedź aktor. – Teraz patrzę na książeczkę innym okiem. Bardzo lubię tę postać grać, daje mi dużo satysfakcji kontakt z dzieciakami, które chłoną Koziołka, mam wrażenie, że one naprawdę go lubią i to jest dla mnie przyjemne. Ich śmiechy, chęć grania za mną, kiedy wchodzą na scenę, są najlepszą nagrodą, jaką mogę dostać.

– Przychodzą do teatru dzieci, które czytały wcześniej „Koziołka Matołka”, te często mówią: „A, to nie było tak, będzie dalej to i to”, a niektóre odbierają przedstawienie na świeżo i – mam wrażenie, że nie ma znaczenia, czy znają książeczkę czy nie. – kontynuuje. – Wszystkie daje nam się wciągnąć w teatralny świat i to jest nasz wspólny wielki sukces. Bardzo się cieszymy, że możemy dzieci uszczęśliwić w ten sposób.

Aktor uważa, że efekt zależy od nastawienia, twórcy nie traktują małych widzów jak istoty wiedzące mniej od dorosłych, traktują ich tak samo jak siebie samych. Starają się wchodzić na sto procent w postaci, to, że on gra Koziołka Matołka i że to jest spektakl dla dzieci, nie znaczy, że nie ma przeżywać wszystkich jego bolączek i rozterek.

– Traktuję tę pracę tak samo, jak wszelkie spektakle dla dorosłych – dodaje Piotr Chys. – Więc myślę, że w tym tkwi sekret dotarcia do widza. Chodzi o to, żeby uwierzyć, stać się postacią, a nie pozwalać sobie na luz, bo to dla dzieci. Trzeba się starać nawet bardziej, niż grając dla dorosłych, bo dzieci wytkną błędy, powiedzą o tym głośno, bo się tego nie boją. Dorośli posiedzą cicho, czasami coś skomentują w foyer, dzieciaki komentują na bieżąco.

Dla Piotra Chysa tworzenie poszczególnych scen jest zabawą, mają dwa wersy tekstu, z których tworzą całą odrębną scenę, coś dodają od siebie, w tym spektaklu jest bardzo wiele improwizacji.

– Dzieci widzą, że my się bawimy, w jakimś sensie chyba nam zazdroszczą tej świetnej zabawy, chcą się bawić z nami i udaje się – zwierza się Piotr Chys. – Budując rolę czerpałem z siebie, z tego mojego wewnętrznego dziecka, chciałem, żeby Koziołek Matołek wyglądał tak, jak ja bym chciał go zobaczyć jako dziecko, to było najważniejsze, żeby on był przystępny, żeby dzieci się chciały z nim zaprzyjaźnić, żeby on był w jakimś sensie jednym z nich.

Anna Kociarz: „Schodzimy z koturnu”

– Trudno zliczyć ile mam w przedstawieniu ról, zabawa jest przednia – powiedziała Anna Kociarz. – Dla mnie istotną zaletą tego przedstawienia jest to, że schodzimy z pewnego koturnu aktora Teatru Wybrzeże, który jest oddzielony czwartą ścianą od widza. Sięgamy do zasobów własnego dzieciństwa, prowadzimy żywy dialog z dzieciakami podczas tego przedstawienia cały czas. Bawimy się sobą, nabieramy dystansu.

Michał Derlatka: „Podburzać dziecięcy żywioł”

– Wymyśliłem „Lekcje niegrzeczności”, nie wiedziałem czy będzie dwa, czy pięć czytań, okazało się, że to się przyjęło, projekt się rozwinął i przyszła w pewnym momencie kolej na Koziołka – mówi Michał Derlatka. – Punktem wyjścia do zajęć z dziećmi z tego cyklu był od początku bohater niepokorny i Koziołek pasował do tego założenia założenia.

– Dzieci reagują zaskakująco dobrze i aktorzy w kontakcie z dziećmi bardzo się nauczyli prowadzić dialog z publicznością. – kontynuuje. – Mieliśmy trzy „Lekcje niegrzeczności” z Koziołkiem w tej samej obsadzie i w tej samej obsadzie realizujemy przedstawienie. Aktorzy mieli czas, by zdobyć doświadczenie, dobrze im się udaje podburzać dziecięcy żywioł, a z drugiej strony na tyle to, co się dzieje, kontrolować, żeby nie wymykało się spod kontroli.

Reżyser spektakl adresuje do widza w każdym wieku, choć spodziewa się, że przychodzić będą przede wszystkim dorośli z dziećmi, że będzie to teatr familijny.

Wybrał reżyser fragmenty czterech ksiąg „Przygód Koziołka Matołka”, które mu się najbardziej podobały i które się ułożyły w fabularną całość. I praca musiała być sztuką rezygnowania, ponieważ wiele z przygód, które chciałby wpleść w przedstawienie, trzeba było odrzucić.

– Przygód jest ogromnie dużo, każda z nich jest zawarta w czterech wierszykach, jest bardzo mało tekstu literackiego na budowanie sceny – opowiada. – Próbowaliśmy to rozbudować, w przeciwnym razie urządzilibyśmy czytanie książeczki i następowały by zbyt szybkie i dynamiczne zmiany. I tak przedstawienie ma dość duże tempo, żeby je spowolnić, rozwijamy tematy, wprowadzamy działania obrazem.

Spektakl grany będzie nie tylko na Scenie Malarnia, ale i – latem – w Amfiteatrze w Pruszczu Gdańskim.

Katarzyna Korczak

Koziolek foto Dominik Werner 2

Zdjęcia Dominik Werner. Materiały promocyjne Teatru Wybrzeże

Kornel Makuszyński, Marian Walentynowicz
PRZYGODY KOZIOŁKA MATOŁKA

  • Reżyseria, inscenizacja i dramaturgia: Michał Derlatka
  • Udźwiękowienie: Joanna Sówka-Sowińska
  • Oprawa plastyczna: Maciej Salamon / Anna Dobrowodzka
  • Inspicjent, sufler: Katarzyna Wołodźko

W spektaklu występują: Piotr Chys (Koziołek Matołek), Małgorzata Oracz (Koza 1, Sędzia, Spadająca Gwiazda, Adam Małysz, Wyłupiaste Oko, Królik Tłusty, Baba W Niebieskiej Spódnicy, Pułkownik, Łabędź 1, Strażak, Człek Uczony, Lekarz, Ogrodnik, Wojciech K.), Anna Kociarz (Koza 2, Funkcjonariusz 1, Blondyna, Gwiazda, Piotr Żyła, Babcia Fik-Fikalska, Srebrna Strzała, Baba W Zielonej Spódnicy, Żołnierz, Łabędź 2, Kominiarz, Przed Użyciem Zapoznaj Się Z Ulotką Dołączoną Do Opakowania Bądź Skontaktuj Się Z Lekarzem Lub Farmaceutą, Gdyż Każdy Lek Niewłaściwie Stosowany Zagraża Twojemu Życiu Lub Zdrowiu, Kupiec, Lis, Maciej K.), Piotr Witkowski (Kozioł, Funkcjonariusz 2, Szewc, Johnny, Wader, Telemarek, Czerwona Plandeka, Chłop W Czerwonej Spódnicy, Żołnierz, Łabędź 3, Rzeźnik, Farmaceuta, Fryzjer) oraz gościnnie Katarzyna Wołodźko (Rak).

Premiera: 12 czerwca 2016 r. na Scenie Malarnia
Spektakl zostanie zaprezentowany również 13 i 14 sierpnia na Scenie Malarnia

Czas: 1 godzina 40 minut (jedna przerwa)

Spektakl zalecany dla widzów od piątego roku życia.

Michał Derlatka (ur. 1981) – reżyser, absolwent reżyserii i aktorstwa Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Zajmuje się głównie tzw. teatrem lalek (nie mylić z teatrem dla dzieci) oraz teatrem dla dzieci. Zawodowo reżyserował spektakle i czytania dla dzieci i dorosłych, asystował innym reżyserom, grał w teatrach, reklamach i serialach, animował kulturę niezależną, udźwiękawiał boksery i kopacze, dubbingował filmy religijne, opiekował się królikami i kozami, obsługiwał czerwony guzik z napisem „STOP” na wielkiej zjeżdżalni wodnej (nie użył go ani razu przez 3 miesiące pracy, co uważał za swój osobisty sukces zawodowy), czyścił luksusowe samochody, prowadził warsztaty dla aktorów i biznesmenów, nalewał piwo hiszpańskim turystom i inne. Jego największym marzeniem jest zostać Sopocką Muzą, jego artystyczną ambicją nie dać się zaszufladkować. W 1998 roku otrzymał wyróżnienie w konkursie piosenki francuskiej w Starogardzie Gdańskim. Obecnie liczy na dalsze sukcesy.

Joanna Sówka-Sowińska (ur. 1982) – architekt, projektant przestrzeni dźwiękowych, animator kultury. Absolwentka Wydziału Architektury na Politechnice Gdańskiej oraz wydziału fotografii na uczelni Bellas Artes de Valencia w Hiszpanii. Autorka dźwięku do ponad 20 spektakli teatralnych, etiud ulicznych i czytań udramatyzowanych. m.in. do wyreżyserowanych przez Michała Derlatkę spektakli: SZNYCEL GÓRSKI, SIEDMIU KRASNOLUDKÓW, TESLA VS EDISON, RYDYGIER, MÓJ PRZYJACIEL WAMPIR oraz spektakli JURI i WIELKIE CIASTO w reżyserii Piotra Srebrowskiego.

Maciej Salamon (ur. 1984) – grafik, muzyk, ilustrator, malarz. Studiował na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, na której aktualnie prowadzi zajęcia z projektowania graficznego na wydziale Intermediów. Wokalista i gitarzysta nekropolowego duetu Nagrobki. Członek grupy artystycznej Krecha wydającej periodyk o tej samej nazwie. Twórca teledysków i animacji. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość. Prowadzi zakładową Galerię Gablotka na terenie stoczni gdańskiej.

Anna Dobrowodzka (ur. 1984) – grafik i montażystka filmowa. Absolwentka Wydziału Grafiki w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Studentka V roku Reżyserii Filmowej w specjalności Montaż Filmowy. Zajmuje się szeroko pojętymi sztukami wizualnymi. Tworzy oprawę graficzną filmów oraz spektakli teatralnych, realizuje wideoklipy i krótkie formy filmowe. Jako montażystka stale współpracuje z Wydziałem Filmu i Telewizji Uniwersytetu w Nowym Orleanie. W wyniku tej współpracy powstał m.in film CALL ME CAPPY w reżyserii Mai Holzinger, prezentowany na festiwalu w Cannes. Montowany przez nią film MATKA ZIEMIA w reżyserii Piotra Złotorowicza zdobył ponad 20 nagród na międzynarodowych festiwalach filmowych w tym MENZIONE SPECIALE na Festiwalu w Locarno.

Koziolek plakat do spektaklu 2 Koziolek plakat do spektaklu 1

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *