Min. Sellin: absolutnie niezdrowa sytuacja w mediach regionalnych

MEDIA. Media regionalne, zdominowane przez zagraniczny kapitał, głownie niemiecki są na celowniku rządzącej partii. Do lipca ma powstać projekt ustawy regulujący polski rynek medialny, określający poziom udziałów, jaki zagraniczne koncerny będą mogły mieć w mediach ukazujących się w Polsce.

Na Pomorzu wydawcą „Dziennika Bałtyckiego” (oraz „Wieczoru Wybrzeża”) jest spółka z 100 proc. kapitałem niemieckim. Jest to jedyna regionalna gazeta codzienna ukazująca się w woj. pomorskim. Poprzednio należała do RSW Prasa, potem wydawcą była spółka polsko-francuska (większościowy udział miała pomorska spółka „Przekaz” założona przez dziennikarzy opozycyjnych i „Solidarność”). Po odsprzedaży swoich udziałów przez partnera francuskiego niemieckiemu wydawcy prasy regionalnej nastąpił etap działań biznesowych, który doprowadził do całkowitej dominacji kapitału niemieckiego i wymiany kadry menedżersko-redakcyjnej (dotychczas zagwarantowanej polskiej stronie z „Przekazu).

Jarosława Sellina, poseł z Pomorza, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego:

  • Żaden duży kraj Unii Europejskiej nie pozwoliłby sobie na taką dominację kapitału zagranicznego w mediach, jak to ma miejsce w Polsce. Zwłaszcza, że jest to kapitał z jednego kraju – z Niemiec.
  • To jest oczywiście sytuacja niezdrowa i uważam, że należy stopniowo doprowadzić do tego, aby tak nie było. Taka sytuację jest patologiczna.
  • Trzeba to zmienić, bo media to biznes, w którym się produkuje treść informacyjną i ideową. Nie może być tak, i te duże kraje Unii Europejskiej to rozumieją, że ta przestrzeń bardzo delikatnego biznesu jest w rękach kapitału nie narodowego. Dotykamy tu bowiem bardzo delikatnej kwestii idei, informacji i wolności słowa.
  • Znaczenie tego problemu pokazuje m.in. niedawny list prezesa koncernu Ringer Axel Springer do dziennikarzy tych mediów w naszym kraju, który jest przejawem ingerencji z zagranicy w wolność słowa w Polsce.
  • Najpoważniejszym problemem jest segment prasy regionalnej i lokalnej. Tutaj wszystkie analizy pokazują, że ten segment, jeśli chodzi o ilość nakładu poszczególnych tytułów, jest bardzo silnie zdominowany przez trzy konkretne koncerny medialne z konkretnego kraju, z Niemiec, i to jest absolutnie niezdrowa sytuacja, która nie występuje w żadnym innym kraju UE, mimo zasady wolnego przepływu kapitału.
  • W niektórych krajach UE postawiona jest nawet granica 15 proc. udziału w rynku, tymczasem w Polsce zsumowane te trzy koncerny niemieckie w prasie regionalnej czy lokalnej mają pod 90 procent, a pojedynczo je rozbijając, po 30-40 procent.

Czy w rząd będzie chciał jakoś zmusić zagranicznych właścicieli, by pozbyli się swoich udziałów w mediach?

  • Przede wszystkim trzeba zbudować właściwą bazę legislacyjną, by w przyszłości takie sytuacje nie miały miejsca. Natomiast w stosunku do tego, co jest teraz, czekać na właściwe sytuacje i właściwe okazje.Tak jak to było w przypadku banków, że gdy okazje się pojawiły, wykupiono istotną część segmentu bankowego, należącego do kapitału zagranicznego.

(źródło: Wiadomości, TVPInfo).

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *