Michalkiewicz: „Idą wielkie zmiany”

W MEDIACH. „Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu” – mawiał książę Salina z powieści „Lampart” Józefa Tomasi di Lampedusa. A tu właśnie historia zaczyna przyspieszać, co musi objawić się w rozmaitych zmianach, toteż nasi okupanci, a także ich zagraniczni mocodawcy z państw poważnych muszą zadbać o to, żeby te wszystkie zmiany sprzyjały utrwaleniu dotychczasowego porządku, ustanowionego przy Okrągłym Stole.

Pierwszym zwiastunem nadchodzących zmian jest afera podsłuchowa. Wprawdzie redakcja „Wprost” przekazała to i owo niezależnej prokuraturze, która z pewnością nałoży na te materiały surdynę, ale przecież ten, kto całe przedsięwzięcie wymyślił i pod samym nosem ABW i BOR skutecznie przeprowadził, nie ograniczy się do pierwszego poważnego ostrzeżenia, tylko będzie próbował zmusić Umiłowanych Przywódców z PO, by skakali przed nim z gałęzi na gałąź.

A ponieważ przy okazji mogą wyjść na jaw kolejne śmierdzące dmuchy i zostać ujawnione najświętsze tajemnice III Rzeczypospolitej, to nasi okupanci będą chyba musieli tę całą Platformę Obywatelską stopniowo likwidować – ale, ma się rozumieć tak, żeby nie zagroziło to różnym ponakręcanym w międzyczasie lodom.

Odbędzie się to oczywiście zgodnie z dyrektywą znaną z poematu „Towarzysz Szmaciak”: „czas zmienić politykę rolną, lecz ludzi krzywdzić nam nie wolno”. (…)

Kolejnym zwiastunem nadchodzących zmian jest deklaracja współpracy między Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Twoim Ruchem. Ta formacja polityczna będzie oczywiście troszczyć się o „ludzi pracy”, ale przede wszystkim będzie starała się „uwolnić Polskę od Kościoła” – jak ogłosił doradca doskonały biłgorajskiego filozofa, też zresztą filozof prof. Jan Hartman. „Uwolnienie Polski od Kościoła” jest konieczne w celu doprowadzenia mniej wartościowego narodu tubylczego do stanu bezbronności w obliczu nadchodzącej realizacji projektów, jakie wobec Polski snują państwa poważne, no i prawdopodobnej finalizacji „restytucji mienia żydowskiego”, w następstwie której mniej wartościowy naród tubylczy otrzyma nową szlachtę, wobec czego dotychczasowa będzie mu już niepotrzebna.

Jednak SLD, nawet połączony z Twoim Ruchem, wprawdzie byłby reprezentatywny dla polskojęzycznej formacji rozbójniczej, z którą tradycyjny, tysiącletni Naród Polski dzieli terytorium państwowe, ale mógłby okazać się zbyt mały dla stworzenia parawanu dla tych wszystkich przedsięwzięć, toteż musi zostać uzupełniony pozostałościami po Platformie Obywatelskiej – oczywiście w postaci zupełnie nowej, „silnej” formacji politycznej, pod zupełnie nowym, ale oczywiście bezpiecznym kierownictwem, na przykład spośród „byłych ludzi” tworzących Instytut Myśli Państwowej. Na tę ostatnią możliwość wskazuje intensywne nadymanie pana mecenasa Romana Giertycha, który chyba pomyślnie zakończył kwarantannę związaną z przejściem na jasną stronę Mocy i właśnie staje się autorytetem zarówno moralnym, jak i politycznym.

Następnym zwiastunem nadchodzących zmian jest ogłoszenie kolejnego programu „zjednoczenia prawicy”, w ramach którego pod sztandary Prawa i Sprawiedliwości powróci nie tylko Solidarna Polska, ale przejdzie również Polska Razem, które – jakże by inaczej – „zachowają swoją tożsamość”. W ten sposób polityczny cel zjednoczonej prawicy w postaci odsunięcia od władzy znienawidzonego rządu premiera Donalda Tuska zostanie osiągnięty jakby mimochodem, bez naruszania ustrojowych fundamentów III Rzeczypospolitej – a więc w sposób podobny, jak przed 25 laty sławna transformacja ustrojowa.

Stanisław Michalkiewicz

(źródło:www.naszdziennik.pl)

 

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *