Kapitan Płóciennik zaginął w rejsie jachtem „Ichtiander”

Morze_fot_Agencja CZAS
POMORZE. Nie udało się ratownikom znaleźć kapitana Eugeniusza Płóciennika zaginionego podczas rejsu po Zatoce Gdańskiej. Żeglarz płynął sam na swoim jachtem „Ichtiander” po Zatoce Gdańskiej.
Wypłynął w sobotę ze swojej macierzystej przystani w z Górkach Zachodnich. Nie dawał żadnych znaków alarmowych, że ma jakieś trudności w żeglowaniu.  Jacht znaleziono przy Wyspie Sobieszewskiej, osiadł na mieliźnie. Nie było w nim kapitana. Prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku, wpadł do wody i utonął.
Na jachcie osiadłym na mieliźnie ratownicy zastali włączone radio UKF oraz telefon komórkowy. Nie było żadnej osoby, nie było także kamizelki ratunkowej, co może sugerować, że samotny żeglarz z nieznanych powodów znalazł się poza burtą w kamizelce. Jednakże nie znaleziono go ani żywego ani jego ciała.
Przeprowadzono akację ratunkową, przeszukano akwen Zatoki Gdańskiej, w którym mógł znajdować się zaginiony żeglarz. W akcji brały udział jednostki ratunkowe SAR, śmigłowiec.

Po 20 godzinach na Zatoce Gdańskiej zakończono poszukiwania żeglarza.

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *