Jurczyk – legenda „Solidarności”. Nie bał się Wałęsy, ani komuny…

POMORZE. 30 grudnia 2014 r. w Szczecinie zmarł Marian Jurczyk – legenda „Solidarności” – sygnatariusz Porozumień Sierpniowych. Zdecydowany przeciwnik Okrągłego Stołu. W 1981 r. twardo wypowiedział się o „wieszaniu komunistów”…

jurczyk

W 1980 r. stanął na czele szczecińskiego MKS i był jednym z sygnatariuszy porozumień sierpniowych. W roku 1981 stanął na czele Zarządu Regionu Pomorze Zachodnie NSZZ „Solidarność”.

W stanie wojennym internowany i aresztowany.  Był wśród siedmiu działaczy związku, których wraz z czterema byłymi członkami KSS „KOR” aresztowano w 1982 r. pod zarzutem działań „na szkodę państwa”. Został przez władze PRL uznany za związkowego „radykała” głównie za sprawą głośnego wystąpienia w Trzebiatowie w 1981 r., gdy wspomniał o wieszaniu komunistów. Zwolniony na mocy amnestii w 1984 r.
W 1990 r. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski odznaczył Mariana Jurczyka Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. (źródło: solidarnosc.org.pl)

Pod koniec lat 80. był wśród liderów „S”, którzy nie uznawali prawa Lecha Wałęsy do powoływania, bez demokratycznego mandatu, nowych władz związku. Był przeciwnikiem zaangażowania Solidarności w obrady Okrągłego Stołu. W 1990 r. założył konkurencyjny wobec „S” związek zawodowy Solidarność ’80. Po rozłamie w 1994 r. stanął na czele nowego związku, utworzonego przez część działaczy.

W wyborach parlamentarnych w 1997 r. jako kandydat niezależny uzyskał mandat senatora z województwa szczecińskiego. W listopadzie 1998 r. został wybrany przez radę miasta na urząd Prezydenta Szczecina.

Był niezłomny działaczem opozycji, współtwórca „Solidarności”.  Nie bał się Wałęsy ani władzy reżimu wojskowego i komunistycznego. Antykomunista nie tylko z przekonania. Walczący, odważny – zaliczany do grona „radykałów”. W Gdańsku pamiętne jest jego śmiałe i bezkompromisowe wystąpienia zarówno podczas I Zjazdu „Solidarności”, gdy startował wraz z Wałęsą, Gwiazdą i Rulewskim na funkcję przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, jak i pod Stocznią Północą im. Józefa Piłsudskiego – krótko przed stanem wojennym. Płomiennym, patriotycznym wystąpieniem 11 listopada 1981 r. pod bramą tej stoczni w Gdańsku (naszpikowanej „tajniakami”) dodał otuchy walczącym o niepodległość stoczniowcom.

Był oskarżany o współpracę z SB. Jednakże fakty historyczne – potwierdzające podpisanie deklaracji o współpracy ze służbami bezpieczeństwa- świadczyły, że nie podjął szkodliwej współpracy. W 2002 r. w  Sąd Najwyższy orzekł, że jego oświadczenie lustracyjne było prawdziwe, gdyż współpraca z SB nie miała charakteru tajnego. Uznano, że wyciągane od niego przez funkcjonariuszy SB informacje nie miały wartości operacyjnej. Z dokumentów wynika, że SB oceniała „współpracę” z Jurczykiem jako mało przydatną m.in. z powodu braku lojalności.

– Marian Jurczyk był symbolem Sierpnia ’80 w Szczecinie, odegrał zasadniczą rolę w tamtym strajku – powiedział Bogdan Borusewicz. – Według mnie, to było najważniejsze dokonanie Jurczyka w jego życiu. Choć w czasie strajku wyrzucał członków opozycji demokratycznej, takich ludzi jak ja traktował jak agentów imperialistycznych…

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *