Cisza wyborcza – także w internecie

POMORZE. W sobotę, 9 maja o godz. 0.00 rozpoczyna się tzw. cisza wyborcza. Do 10 maja do godz. 21 – do czasu zamknięcia lokali wyborczych – nie można agitować, rozdawać i publikować  ulotek, gazetek wyborczych a także nie można opublikować nowych sondaży wyborczych. Zakaz obejmuje także Internet. Jednakże – zgodnie z prawem – dotyczy to nowych materiałów i sondaży. Zatem treści umieszczone do godz. 24.00 8 maja na stronach internetowych nie muszą być usuwane, jednakże nie mogą one być aktualizowane i uzupełniane.

PRZYPOMNIJMY, 10 maja wybieramy prezydenta spośród 11 kandydatów.

  • Głos będzie uznany za ważny, gdy wyborca zaznaczy na kratce przy JEDNYM nazwisku znak X.
  • Nazwiska kandydatów będą umieszczone na liście wg alfabetu.
  • Można zaznaczyć na otrzymanej karcie znak X swoim długopisem.

W trakcie ciszy nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, a więc zwoływać wieców, zgromadzeń i manifestacji. Nie wolno także organizować pochodów, rozdawać ulotek czy naklejać plakatów.

Naruszenia ciszy wyborczej będą uznawane jako wykroczenia, za co grozi grzywna. Surowo zabronione jest publikowanie sondaży; za taki czyn grozi kara od 500 tys. zł do 1 mln zł. Jednakże – zgodnie z prawem – dotyczy to nowych materiałów i sondaży. Stare, opublikowane przed ciszą nie muszą być usuwane.

PORADNIK. Ruch Kontroli Wyborów ostrzega (źródło: gazeta.polska.pl)

Wybory prezydenckie mogą oznaczać przełom w polskiej polityce. Ale ich wynik – tak jak rezultat wyborów samorządowych – może zostać wypaczony przez różne nieprawidłowości i fałszerstwa. Jak im zapobiec? Na podstawie materiałów i instrukcji przygotowanych przez Ruch Kontroli Wyborów radzimy, jak zadbać o to, by proces oddawania głosów przebiegł uczciwie.

Porady dla członków komisji wyborczych i mężów zaufania. Autorem tych wskazówek jest Dorota Stańczyk, członek Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Katowicach, która odkryła ogromne fałszerstwo wyborcze (na 130 tys. głosów) w wyborach samorządowych w 2014 r.
Co powinno wydać się podejrzane?

1. Bardzo miła atmosfera w komisji, podejrzane wręcz wyręczanie członków komisji przez urzędników
Sytuacja:
Jeden z urzędników mówi do was z troską: „Pan jest tak bardzo zmęczony/głodny/zapracowany. Proszę iść do domu/na obiad i niczym więcej się nie przejmować. My to zrobimy za pana” albo „Wiem, że pani musi się zająć dziećmi. Może już pani iść. My sobie poradzimy”.
Reakcja:
Nie możecie opuścić komisji przed końcem jej pracy! Natarczywe zachęcanie do tego jest sygnałem, że coś jest planowane pod waszą nieobecność. Najlepiej wtedy odpowiedzieć: „Bardzo dziękuję za troskę, ale muszę tu być. To moja praca/za to mi płacą”. To najczęściej kończy dyskusję.
Uwagi:
Musicie pamiętać, że urzędnicy (nawet ci najbardziej uprzejmi i sympatyczni) nie są waszymi kolegami. Podobnie zresztą jak inni członkowie komisji. Pomyślcie o tym, zanim im zaufacie i zostawicie dokumenty w ich rękach!
Sytuacja:
Jeden z urzędników mówi do was: „Proszę nam zaufać i dać te protokoły. My mamy doświadczenie, zrobimy to szybciej/lepiej” lub „Kolega napisze ten protokół w drugim pokoju. On musi mieć spokój i ciszę, aby się skupić”.(źródło: gazeta.polska.pl)

Może zainteresuje Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *