GDAŃSK. Premiera opery „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki odbędzie się w niedzielę, 13 grudnia 2015 roku o godz. 19 na scenie Opery Bałtyckiej w Gdańsku – Wrzeszczu.
Najbliższe spektakle: 15 i 16 grudnia 2015 roku.
Marek Weiss: „Sarmatyzm to wielki tygiel”
Marek Weiss, reżyser i autor inscenizacji przedstawienia napisał w programie: „Straszny dwór” jest dziełem o wielowarstwowej strukturze i różnorodnych nastrojach. Nie jest wyłącznie komedią, ani też nie może się ograniczyć do naiwnych obrazów „ku pokrzepieniu serc”. Staramy się z Tadeuszem Kozłowskim, Emilem Wesołowskim i Hanną Szymczak przekazać nasze wzruszenia widowni oczyszczając spektakl ze wszystkiego, co mogłoby przeszkodzić w wiarygodności emocji, jakimi kierują się postacie dramatu. To na nich, czyli na wykonawcach, opiera się inscenizacja. Próbując z maksymalną powagą wyśpiewać tekst Chęcińskiego, starają się zrewidować jednocześnie nasz wspólny stosunek do tego, co umownie nazywamy sarmatyzmem w naszej kulturze.
Sarmatyzm to wielki tygiel, którego nie potrafiłbym jednoznacznie ocenić. To jak z moim dziadkiem, który był piękną, dumną osobą o wielkiej szlachetności i niezłomnym patriotyzmie, a jednocześnie irytował mnie kompletnym ignorowaniem realiów tego świata i nie przyjmowaniem do wiadomości jego reguł. Kochałem go i jednocześnie złościła mnie jego pycha wojownika. Kłóciliśmy się często, a jednocześnie nie mogliśmy bez siebie żyć. Komuna poczyniła dotkliwe spustoszenia w naszej tradycji sarmackiej. Teraz próbuje się odbudować niektóre jego wartości, ale świat się zbyt szybko zmienia, by ta próba ocalenia w pełni się udała. Ważne, żeby przy restaurowaniu sarmackich pozytywów nie powtarzać jego fatalnych błędów, które tak zaciążyły nad historią naszego narodu.
Inspiracją do interpretacji teatralnej Strasznego dworu był dla mnie Ślub Gombrowicza. Komu twórczość tego pisarza jest bliska, odczyta tę inspirację w spektaklu. Narzuca ona wiele konsekwencji inscenizacyjnych z onirycznością całej fabuły przede wszystkim. Można w uproszczeniu powiedzieć, że wszystko jest snem Stefana o dawnych czasach, do których nostalgiczną tęsknotę przeżywały kolejne pokolenia. Nasze pokolenie nie jest od tej tęsknoty wolne, ale różnimy się od poprzednich bardzo gorzkimi doświadczeniami historycznymi, które bolą jak niezabliźnione rany.
Szlachecki strój splamiony krwią
Marek Weiss kontynuuje: A teatr przecież jest od rozdrapywania ran i szukania sensu tego bólu w naszej kulturze. Dlatego finał mojego spektaklu jest cytatem z legendarnego spektaklu Wyzwolenia Wyspiańskiego wyreżyserowanego przez Konrada Swinarskiego prawie pół wieku temu.
Każdy szlachecki strój w każdej epoce każdego kraju jest splamiony krwią. Władza rodzi przemoc, a bunt rodzi krwawy odwet. Nie musimy się tego wstydzić, bo to nie była jakaś szczególna cecha polskiej szlachty, ale też nie ma się powodu desperacko zaklinać, że nasi przodkowie byli jakoś wyjątkowo niewinni w porównaniu ze szlachtą angielską czy francuską, której kolonialne straszliwe wyczyny tak wspaniale ujął w metaforę Conrad w Jądrze ciemności. Powołaniem artystów jest tropić zło wszędzie, gdzie się pojawi, nawet gdyby to był nasz dom rodzinny. A zapłatą zawsze będzie oplucie, wygnanie, „śmierć na śmietniku” jak ujął to nasz największy poeta w Przesłaniu Pana Cogito. W moim Strasznym dworze nie ma śladów kolonialnej hańby na kontuszach, ale w kluczowej, wspaniałej arii Miecznika są kategoryczne nakazy, na których wychowały się kolejne pokolenia. Zapłaciły za to wychowanie życiem oddanym często z powodu pychy i ignorancji takich pięknych Mieczników jak mój świętej pamięci dziadek. Dobro Ojczyzny jest w naszej tradycji dobrem najwyższym, ale jego obrona jest dzisiaj bardziej skomplikowana niż irracjonalne szafowanie życiem młodych zapaleńców. Świat wymaga dzisiaj mądrej kalkulacji i stosowania surowych reguł rządzących rzeczywistością. Żeby właściwie bronić Ojczyzny, należy te reguły starannie studiować, bo same szable nie wystarczą.
Paweł Skałuba: „Zaśpiewam Gdańsku – w domu!”
– Pieśni „Szumią jodły”, albo „Matko moja miła”, śpiewałem już w średniej szkole muzycznej, na koniec lekcji, gdy przebrnęliśmy z moją profesorką przez ćwiczenia. – powiedział Paweł Skałuba, gdański artysta śpiewak, tenor, kreujący rolę Stefana. – To było dla mnie zawsze miłe ukoronowanie zajęć.
Jeszcze wcześniej uświadomił sobie, że Stanisław Moniuszko jest kompozytorem szczególnie mu bliskim.
– Propozycję udziału w realizacji „Strasznego dworu” na scenie Opery Bałtyckiej przyjąłem z wielką radością, tym bardziej, że zaśpiewam w Gdańsku – w domu. – powiedział artysta. – Angażując się w ważne dla mnie przedsięwzięcie, zrezygnowałem z udziału w – odbywających się w czasie naszych prób – spektaklach operowych w Bydgoszczy, Poznaniu, Łodzi.
– Gdańska inscenizacja bardzo mi odpowiada, ponieważ nie jest do końca tradycyjna – kontynuuje Paweł Skałuba. – Stefan jest osią spektaklu, głównym bohaterem, który się przenosi w czasie. Tak więc – na scenie będziemy mieli i husarię i kontusze, chociaż – akcja zacznie się zupełnie innej epoce. Nie chcę zdradzać szczegółów.
W czerwcu 2015 roku Paweł Skałuba wystąpił – kreując partię Jontka – w przedstawieniu premierowym „Halki” Stanisława Moniuszki w Teatrze Wielkim w Poznaniu.
Katarzyna Korczak
***
Realizacja:
„Straszny dwór” Stanisława Moniuszki
|
libretto |
Jan Chęciński |
|
kierownictwo muzyczne |
Tadeusz Kozłowski |
|
inscenizacja i reżyseria |
Marek Weiss |
|
scenografia |
Hanna Szymczak |
|
choreografia |
Emil Wesołowski |
|
światła |
Piotr Miszkiewicz |
|
przygotowanie Chóru |
Anna Michalak |
|
asystenci dyrygenta |
Jakub Kontz, Szymon Morus |
|
asystenci reżysera |
Magdalena Szlawska, |
|
asystent scenografa |
Monika Ostrowska |
Obsada
|
Miecznik |
Mikołaj Zalasiński / Leszek Skrla |
|
Hanna |
Aleksandra Kubas-Kruk |
|
Jadwiga |
Karolina Sikora / Elwira Janasik |
|
Damazy |
Adam Zdunikowski |
|
Zbigniew |
Adam Palka / Tomasz Rak |
|
Stefan |
Paweł Skałuba / Dominik Sutowicz |
|
Maciej |
Zbigniew Macias / Zenon Kowalski |
|
Skołuba |
Daniel Borowski / Piotr Nowacki |
|
Cześnikowa |
Katarzyna Hołysz / Monika Ledzion |
|
Stara Niewiasta |
Joanna Wesołowska |
|
Grześ |
Krzysztof Rzeszutek |
- oraz Bałtycki Teatr Tańca, Chór i Orkiestra Opery Bałtyckiej, dyrygent Tadeusz Kozłowski
- specjalny udział Chorągwi Husarskiej Województwa Pomorskiego z Zamku w Gniewie.

