Zwolniony został dyscyplinarnie dziennikarz Polskiej Agencji Radiowej Hubert Bekrycht za napisanie nekrologu i wspomnień o zmarłym koledze dziennikarzu telewizyjnym oraz za… działalność w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich.
– To granda, szykanowanie dziennikarza, odwet na znanym, niepokornym i szanowanym w naszym środowisku działaczu – Sekretarzu Generalnym naszego Stowarzyszenia – oburza się prezes Oddziału Gdańskiego SDP, Janusz Wikowski. – Prawda kole w oczy władzy, dowodzonej przez Donalda Tuska (nb. dawnego dziennikarza solidarnościowego Tygodnika „Samorządność” i wolnościowej „Gazety Gdańskiej”). Walec „wolnościowy” nie zatrzymuje się. Zwalniani są dziennikarze także na Pomorzu – w telewizji, radiu. Bezprawnie, bez merytorycznych zarzutów, a jedynie za „kojarzenie się” z mediami sprzed 13 grudnia 2023 r.
Stanowczy protest Centrum Monitoringu Wolności Prasy
– Dostałem zwolnienie dyscyplinarne z PAP za pisanie na portal sdp.pl m.in. artykułów podczas zwolnienia lekarskiego, za które nie pobierałem pieniędzy (nie jest to praca a działalność społeczna – zresztą akurat nie za wskazanie artykuły nie pobierałem żadnych honorariów) – wyjaśnia Hubert Bekrycht. – Chodzi o artykuły o wolności dziennikarskiej oraz… zawiadomienie o pogrzebie śp. Kolegi Waldemara Wiśniewskiego… Nie mam słów…
– Zwolniono mnie z art. 52 również mnie również za to, że po 19 grudnia pisałem na stronie internetowej sdp.pl i „wypowiadając się w audycji/ podcaście radia WNET (https://wnet.fm/2024/04/07/hubert-bekrychtprawica-moze-uznac-te-wybory-za-sukces/) na tematy publiczne (wyborów samorządowych w Polsce) bez pisemnej zgody kierownictwa PAP, zarzucając w swoich publikacjach rzekome niszczenie systemu medialnego, siłowe przejęcie zarządu nad publicznymi spółkami medialnymi, „medialny zamach stanu”.
Red. Hubert Bekrycht sugerując „przegraną prawdziwego dziennikarstwa” w dniu 19 grudnia 2023 r. (https://sdp.pl/o-wolnosci-dziennikarskiejpodczas-bezprawia-w-mediach-pisze-hubert-bekrycht-bo-bedzie-wstyd/) ponoć „świadomie działał tym samym na szkodę… Pracodawcy, jego dobrego imienia i wizerunku” – to fragment elukubracji zawartych w piśmie informującym o zwolnieniu dziennikarza, działacza Stowarzyszenia, broniącego wolności mediów.
Wytknięto Sekretarzowi Generalnemu SDP również udział w kongresie EFJ (międzynarodowej federacji dziennikarskiej, do której należy SDP) w Prisztinie (była to klasyczna działalność społeczna, był tam jako obserwator). Czy to była nielojalność wobec nowych władz PAP (po przejęciu agencji z złamaniem prawa przez rządzących od 13 grudnia)?
Zarzuty, jak wyjaśnia Bekrycht, są do obalenia w pięć minut. Został dyscyplinarnie zwolniony w piątek, a dowiedziałem się o tym w poniedziałek.
Oto oświadczenie red. Huberta Bekrychta
„Zostałem zwolniony dyscyplinarnie z Polskiej Agencji Prasowej za publikacje na SDP. PL. Wszystko, co napisałem na zwolnieniu lekarskim – społecznie, bez honorariów i przez ostatnie trzy lata jako członek ZG SDP i jako dziennikarz na naszym portalu traktuję, jako misję sekretarza generalnego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz dziennikarza m.in. w obronie bezprawnie zwolnionych z pracy w mediach publicznych i nie tylko a społeczną działalność na rzecz SDP wypełniał sumiennie.
Przez 32 lata jestem dziennikarzem, w PAP pracowałem 4 lata. Nigdy nie dostałem żadnej kary a kierownictwo, także „nowe”, które od grudnia ub. zarządza agencją nie pytało o moją działalność w SDP wiedząc, że piszę na portalu. Kiedy pod koniec kwietnia, kiedy na zebraniu wewnętrznym ostro skrytykowałem projekt nowego systemu nakazów i zakazów dotyczących dziennikarzy zostałem poddawany szykanom w związku z działalnością w SDP a także z powodu moich poglądów. Dawano do zrozumienia, że lepiej, abym nie był sekr. gen. SDP i nie pisał na portalu. Opowiedziałem, w rozmowie z członkiem władz PAP, że to moje prawa obywatelskie, których się nie zrzeknę.
Zwolnienie dyscyplinarne z PAP traktuję jako represję w związku z działalnością dziennikarską oraz statusem dziennikarza w ogóle a także w związku z społeczną moją działalnością w SDP wobec zamachu na publiczne media po 19 grudnia 2023 r.”
Kto następny?
Nie dajmy się zastraszyć!
Donald Tusk ostatnio zasłynął optymistyczną prognozą wyniku meczu piłkarzy polskich (1:0 z Holandią) z własnym komentarzem: „I co mi zrobisz?!?”.
Szanowny Kolego, nic – a szczególnie ZŁO – nie trwa wiecznie. Zdziwisz się, gdy nic nie zrobisz…
(DEM.)
Hubert Bekrycht

