CZŁUCHÓW. W Przechlewie wybuchł pożar – palił się komin w budynku jednorodzinnym. Zauważyła do wracająca ze służby policjantka. Natychmiast wezwała straż pożarną oraz zaalarmowała domowników. Szybka interwencja uchroniła mieszkańców od dużych strat materialnych oraz zatrucia dymem.
Wczoraj z Posterunku Policji w Koczale wracała do domu po służbie post. Ewa Baranowska, która przejeżdżając przez Przechlewo zauważyła, jak w budynku jednorodzinnym pali się komin. Policjantka natychmiast zaalarmowała służby ratownicze oraz obudziła niczego nieświadomych domowników – kobietę i jej trójkę dzieci w wieku od 4 do 7 lat oraz starszą kobietę mieszkająca również w tym budynku. Funkcjonariuszka poleciła im natychmiast się ubrać i razem wyszli na zewnątrz, gdzie czekali na przyjazd straży pożarnej.
Wstępnie ustalono, że zapaliła się sadza w kominie, na szczęście odpowiednia interwencja uchroniła dom od spalenia. Szybka reakcja i wszczęcie alarmu pomogły mieszkańcom uniknąć dużych strat materialnych i zatrucia dymem.
Uratowani mieszkańcy budynku cali i zdrowi spędzili noc u znajomych.
