KOCIEWIE/TCZEW. 23-letni kurier zawiadomił o napadzie. Zeznał, że na terenie Tczewa zaatakowali go nieznani sprawcy i zabrali mu pieniądze oraz kilkanaście przesyłek, które miał w samochodzie.
Jak ustalili policjanci, sprawca przywłaszczył sobie pieniądze za doręczone kilkanaście przesyłek, a później wymyślił, że został napadnięty.
We wtorek (19 kwietnia br.) przedstawiciel firmy kurierskiej zgłosił policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Tczewie, że jest ofiarą rozboju. 23-latek oświadczył, że na terenie miasta zaatakowali go nieznani sprawcy i zabrali mu pieniądze oraz kilkanaście przesyłek, które miał w samochodzie. Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z komendy, którzy zaczęli mieć wątpliwości co do wiarygodności zeznań poszkodowanego. W wyniku operacyjnych czynności szybko ustalili, że do takiego zdarzenia nie doszło.
W piątek kryminalni zatrzymali 23-latka. Mężczyzna tłumaczył się, że wymyślił całe zdarzenie, a rzekomo skradzione pieniądze przywłaszczył sobie. Okazało się, że nieuczciwy kurier przywłaszczył sobie prawie 3 tys. zł, zaś rzekomo skradzione przesyłki dostarczył do zamawiających osób z terenu Rumi i Redy.
Mężczyzna usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Tczewie. Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, składanie fałszywych zeznań oraz przywłaszczenie mienia powierzonego grozi do 5 lat pozbawienia wolności. (KWP)
