MEDIA. Za rządów PO i PSL nielegalnie podsłuchiwano dziennikarzy i ich rodziny. B. premier Ewa Kopacz twierdzi, że nic o tym nie wiedziała. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich domaga się podania do publicznej wiadomości wszystkich szczegółów inwigilacji dziennikarzy, ujawniania mocodawców i pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej.
Z audytu przygotowanego przez Biuro Kontroli Policji wynika, że za rządów kolacji PO-PSL, po wybuchu afery podsłuchowej inwigilowano dziennikarzy zajmujących się tym tematem. Podsłuchiwano także rodziny dziennikarzy. Jak się okazuje, niektóre metody stosowane do podsłuchiwania dziennikarzy były nielegalne.
Politolog, dr hab. Piotr Wawrzyk z Uniwersytetu Warszawskiego (w Wirtualnej Polsce):
- Do jednej z podstawowych zasad demokracji jest chronienie wszelkim kosztem tajemnicy źródła. To podstawa do tego, aby dziennikarz mógł wykonywać funkcję kontrolną wobec władzy. Jeśli władza podsłuchuje żurnalistów, żeby zdobyć te źródła i jeszcze robi to w sposób nielegalny, to jest to najgorsza forma złamania zasad demokracji jaką można sobie wyobrazić.
- Przez ostatnie 8 lat opinia publiczna była karmiona informacjami, że PiS jest partią antydemokratyczną. Sprawa podsłuchiwania dziennikarzy pokazuje, że postawę taką reprezentowała PO. Platforma złamała podstawy ustroju demokratycznego i to ją pognębi.
B. premier Ewa Kopacz na pytanie, czy jako premier wiedziała o podsłuchiwaniu dziennikarzy odparła, że w okresie, gdy była premierem, miała zapewnienie minister spraw wewnętrznych, Teresy Piotrowskiej, że „takie praktyki nie miały miejsca”.
Oświadczenie Zarządu Głównego
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wyraża oburzenie przypadkami nielegalnego podsłuchiwania dziennikarzy i ich rodzin, jakie miało miejsce w 2014 roku. Techniki operacyjne sprzeczne z prawem stosowane były wówczas m.in. wobec dziennikarzy, którzy ujawnili aferę taśmową.
Wyniki audytu przeprowadzonego w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji wskazują na to, że inwigilacja miała charakter starannie zaplanowanej i konsekwentnie prowadzonej operacji. Domagamy się podania do publicznej wiadomości wszystkich jej szczegółów, ujawniania mocodawców i pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej.
Zarząd Główny
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
13 stycznia 2016 r.
