GDAŃSK. Gdańscy policjanci razem ze strażakami z grupy poszukiwawczo-ratowniczej prowadzili poszukiwania za 78-letnim mężczyzną. Przeszukano prawie 200 hektarów terenów leśnych i działkowych. Akcja trwała ponad osiem godzin. Brało w niej udział kilkudziesięciu policjantów, ośmiu strażaków i sześć psów tropiących.
Wczoraj ok. godz. 12:30 gdańscy policjanci zostali poinformowani o zaginięciu 78-letniego mieszkańca Gdańska. Z relacji zgłaszających wynikało, że 78-latek wyszedł z domu ok. godz. 9.00 i nie powrócił ani nie skontaktował się z rodziną. Ustalono także, że cierpi na zaniki pamięci.
Posiadając rysopis i ubiór zaginionego funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli jego poszukiwania. Do działań zaangażowano kilkudziesięciu policjantów z komisariatu III, komendy miejskiej oraz oddziałów prewencji komendy wojewódzkiej, a także strażaków ze specjalistycznej grupy poszukiwawczo-ratowniczej razem z psami tropiącymi. Policjanci i strażacy sprawdzili tereny leśne przyległe do miejsca zamieszkania zaginionego, a także miejsca, do których mógł wybrać się 78-latek.
Przeszukano prawie 200 hektarów terenów leśnych i działkowych.
Do penetracji terenów wykorzystano również specjalistyczny sprzęt w postaci dwóch noktowizorów oraz kamery termowizyjnej. Funkcjonariusze sprawdzili również szpitale, dworce PKP, budynki w pobliżu miejsca zamieszkania, przystanki komunikacji miejskiej, a także to, czy na drodze odejścia od domu znajduje się monitoring. Rozpytywano także okolicznych mieszkańców.
Wczoraj późnym wieczorem zaginiony 78-latek odnalazł się w Wejherowie. Trafił pod opiekę najbliższych. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
