POMORZE/GDAŃSK. Zapomnijcie o „złotym pociągu”. Co roku w Trójmieście budowlańcy wespół z archeologami odkrywają wiele bezcennych, realnych skarbów z przeszłości.
W Trójmieście co roku wykopuje się znaleziska niemal na miarę „złotego pociągu” poszukiwanego koło Wałbrzycha. Czasem nawet o większej wartości historycznej. Złota moneta z XV wieku, średniowieczny wodociąg czy fragmenty osady sprzed naszej ery – to tylko niektóre przykłady skarbów odnalezionych na trójmiejskich budowach w ostatnim roku.
Unikalna na skalę światową złota moneta z XV wieku, liczne narzędzia ceramiczne, średniowieczny wodociąg czy fragmenty osady sprzed naszej ery – to tylko niektóre przykłady skarbów odnalezionych na trójmiejskich budowach. Są bezcenne, a ich wartość wykracza daleko poza koszt kruszcu z jakiego została wykonana złota moneta. Oprócz tego – wielu młodszych świadków przeszłości w postaci pocisków artyleryjskich, granatów, hełmów i drobnej amunicji.
Przepisy chronią wykopaliska
Prawo ściśle reguluje postępowanie w przypadku znalezienia cennych artefaktów. Określa to ustawa z 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Według niej osoba fizyczna lub jednostka organizacyjna, która zamierza realizować roboty ziemne jest obowiązana pokryć koszty badań archeologicznych oraz ich dokumentacji (jeżeli przeprowadzenie takich badań jest niezbędne w celu ochrony tych zabytków). Zakres i rodzaj badań archeologicznych ustala wojewódzki konserwator zabytków wydając decyzję i dostosowując ją do planowanych prac, które mogłyby zniszczyć lub uszkodzić zabytek archeologiczny.
W praktyce działania związane z badaniami archeologicznymi przed rozpoczęciem budowy obejmują szereg aktywności. Zaczynają się od sprawdzenia na planie zagospodarowania przestrzennego gminy czy działka znajduje się w strefie ochrony archeologicznej. Potem zazwyczaj następuje kwerenda źródeł historycznych. Do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków wykonawca planujący budowę występuje o wydanie opinii archeologicznej o działce, a następnie składa wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na badania archeologiczne. Po ich wykonaniu przygotowuje się sprawozdania z przeprowadzonych wykopalisk. Dopiero wtedy możliwe jest otrzymanie opinii uwalniającej działkę pod zabudowę, na której pracę rozpoczyna generalny wykonawca.
Co dzieje się ze skarbami znalezionymi na budowach
W przypadku znalezienia wykopalisk już w trakcie budowy powiadamia się Konserwatora Zabytków, który wyznacza nadzór archeologiczny (jeżeli go wcześniej nie było) i decyduje co zrobić ze znaleziskiem.
– Odkrywane w trakcie wykopalisk relikty dawnej architektury po udokumentowaniu, za zgodą konserwatora, mogą zostać rozebrane, aby ułatwić dalszą pracę – powiedział Piotr Hanyż z Allcon Budownictwo, wykonawcy generalnego kilkudziesięciu budynków w Trójmieście. – Zdarza się, że konserwator nakazuje pozostawienie odkrytych elementów ze względu na ich wiek, charakter lub wartość. W takiej sytuacji pozostałości architektoniczne muszą być odpowiednio zabezpieczone i wkomponowane w projekt nowego budynku. My w ten sposób postąpiliśmy ze średniowiecznym murami Kamienicy Gotyckiej, które zostały wkomponowane w kompleks hotelu Radisson Blu w Gdańsku i obecnie można je oglądać. Wykopane w trakcie budowy pozostałości średniowiecznych naczyń użytkowych umieszczono pod szklaną podłogą hotelu.
W przypadku, kiedy niemożliwe jest przebadanie całego terenu przeznaczonego pod budowę konserwator zabytków może wyznaczyć dla budowy stały nadzór archeologiczny na czas wykonywania robót ziemnych (taka decyzja zawarta jest z reguły w pozwoleniu na budowę ), a z przeprowadzonych prac archeolog wykonuje sprawozdanie.
– Prace budowlane w miejscach o bogatej historii, tak jak to ma miejsce w Gdańsku, wymagają współpracy z szeregiem instytucji – powiedział Piotr Hanyż z Allcon. – W przypadku znalezienia niewybuchów i pozostałości wojennych na placu budowy zjawiają się saperzy. Jeśli odkryjemy szczątki ludzkie wzywana jest policja. Jeżeli odkopane elementy mają wartość historyczną to również konserwator zabytków. Znalezione przez nas w ostatnim czasie przedmioty są bezcenne i prezentują wyjątkową wartość historyczną. Wystarczy wymienić złotego guldena wykopanego pod biurowcem Tryton czy pozostałości osady sprzed naszej ery.
Wszystkie znalezione elementy historyczne znalezione w ziemi są własnością państwa i przejmują je odpowiedzialne służby, w tym wypadku konserwator zabytków. Po zbadaniu przez historyków zazwyczaj trafiają do obiektów muzealnych, a wiedza jaką dzięki nim udało się pozyskać do książek do historii.
Daniel Trzaskoś
Brandscope




