MEDIA. Beta Szydło został oficjalnie kandydatką na premiera. Oto co powiedziała podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości 20 czerwaca 2015 r.
– Można powiedzieć, wyszło Szydło z worka – zaczęła kandydatka PiS na premiera, czym wywołała dużo śmiechu na sali. – Słowo „razem” jest kluczem do zwycięstwa. Stworzyliśmy drużynę, która zwyciężyła. Ta drużyna uchyliła drzwi do dobrej zmiany, do naprawy. O tym mówili nam Polacy, gdy jeździliśmy po kraju. Polacy mówili, że chcą normalnie żyć. Słuchaliśmy tego i wierzcie mi, usłyszeliśmy co do nas mówicie.
- Wiem, że nie będzie łatwo, że będą mnie atakować, podważać moje kompetencje. Jestem dumna, że jestem absolwentką UJ, że pracowałam w różnych miejscach, mam różne doświadczenia. Nie wstydzę się tego, bo wszędzie pracowałam uczciwie. Nie muszę wykreślać z kalendarza nazwisk ludzi, którzy się skompromitowali, bo nigdy nie miałam z nimi do czynienia. Już mówią, że będę sterowana z drugiego rzędu. Szkoda czasu na takie bzdury. Nazywam się Szydło, Beata Szydło!
- Jestem uparta, co najlepiej wie mój mąż i nie dam sobą sterować. Ale to nie znaczy że nie będę słuchać. Biednych i bogatych. Przedsiębiorców i pracodawców. Tylko słuchanie ma sens.
- Przyjmuję deklaracje Andrzeja Dudy jako swoje. To co najważniejsze: obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku, to program dofinansowania dla rodzin. 500 zł na każde dziecko. Ci którzy mówią, że to nie możliwe, nie mają po prostu racji. Wystarczy sięgnąć po opinie ekspertów. Trzeba umieć je czytać i mieć odwagę, by wcielać te programy w życie.
- Musimy odbudować zaufanie do państwa. Przywrócić sens słowom godność i służba. Politycy, którzy nie rozumieją, że ich praca polega na służeniu, nigdy nie będą dobrymi politykami. Potrzebna jest drużyna, ludzi uczciwych i nastawionych na służenie. Potrzebny jest program i mądry harmonogram. Słuchać, słyszeć, wyciągać wnioski i podejmować mądre decyzje. To jest dziś nasze zadanie.
- Przez te 8 lat partia rządząca doprowadziła do wielkich podziałów. Czas skończyć z polityką likwidacji: stoczni, szkół, kopalń, szlaków kolejowych. Jak Polska długa i szeroka mamy prawo do takich samych szans. Chcemy tutaj mieszkać, bo tutaj jest nasz dom.
– Czas polityków-celebrytów się kończy. Potrzebny jest czas polityków-rzemieślników. którzy będą spotykać się z wami na rynkach, w domach strażackich, kultury, na wsiach – tam gdzie jesteście. Będą się spotykać i pokornie słuchać. Tak musi uczynić w Polsce każdy polityk. Bo Polska na to zasługuje. I Polacy na to zasługują.
Beata Szydło o sobie

- Urodziłam się w 1963 r. Jestem politykiem, samorządowcem i posłanką na Sejm V i VI kadencji. W 1989 ukończyłam studia w Katedrze Etnografii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1989–1995 byłam doktorantem na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ. W 1997 ukończyłam studia podyplomowe dla menedżerów kultury w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a w 2001 w Akademii Ekonomicznej w Krakowie w zakresie zarządzania terytorialnego.
- W 2005 wstąpiłam do Prawa i Sprawiedliwości i z jego listy zostałam wybrana na posła V kadencji z najlepszym wynikiem w okręgu chrzanowskim (14 499 głosów). W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz drugi uzyskałam mandat poselski, otrzymując 20 486 głosów. 24 lipca 2010 zostałam wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości.
- Mężatka od 1987 r. Mąż Edward jest z wykształcenia historykiem, absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Oświęcimiu oraz jest dyrektorem Społecznej Szkoły Zarządzania i Handlu w Oświęcimiu. Dwóch synów Tymoteusz (1992) i Błażej (1994).
- Wolny czas spędzam zawsze z rodziną. Zimą jeżdżę na nartach, latem wędruję po górach. Wakacje najczęściej spędzam nad polskim morzem. Poza tym basen, rower, siatkówka. Dużo czytam. Z racji wykształcenia pasjonuję się etnologią. Chętnie gram w gry komputerowe oraz scrabble.