GDAŃSK. Mieczysław Struk – b. burmistrz Jastarni, mieszkający prywatnie w willi Juracie i służbowo w Gdańsku – działacz Platformy Obywatelskiej – dotychczasowy marszałek pomorski zostanie we wtorek marszałkiem na kolejną kadencję. Ma poparcie „starej gwardii” Platformy – trzymającej władzę i odpierającej parcie na stanowiska „młodych wilczków” – żołnierzyków zapatrzonych i oddanych swojemu liderowi S. Nowakowi (temu do „zegarka” i afery taśmowej).
We wtorek odbędzie się kolejna sesja, podczas której wybrane zostaną władze województwa – Zarząd. Większość w sejmiku ma nadal PO więc zmian w układzie władz nie należy się spodziewać.
W Platformie akcje grupy młodych „wilczków” – wywodzących się z dawnych młodych demokratów (którym liderował Sławomir Nowak) – spadają. Swoją partię na Pomorzu rozgrywa, co prawda, posłanka Agnieszka Pomaska, ale Jan Kozłowski (b. marszałek pomorski, minister a także b. eurodeputowany) mimo wieku emerytalnego nie daje się zagonić w stan spoczynku. Ma ambicje polityczne, nie doczekał się w tej kadencji awansu eurodeputowanego Janusz Lewandowskiego, aby przejąć po nim ponownie mandat dewizowy z dietą brukselską. Przegrał eurowybory z Jarosławem Wałęsą i teraz zostaje mu gra w lidze na Pomorzu, a za rok – w wyborach do parlamentu (np. do Senatu, gdzie kasa też spora a robota – jak się patrzy…).
Wpływy Donalda Tuska w grach personalnych i układankach politycznych na Pomorzu także nie są już tak mocne, gdy był przewodniczącym PO. W tej sytuacji „stara gwardia” na czele z Janem Kozłowskim rozdaje karty. To jest widoczne np. w rozdziale funkcji w Radzie Miasta Gdańska, gdzie wietrzony „zamach” na dotychczasowego przewodniczącego Bogdana Oleszka się nie udał. Został on ponownie przewodniczącym RM. Utrzymała swoją pozycję związana z grupą „wilczków” (którą teraz zawiaduje posłanka Pomaska) Agnieszka Owczarczyk (żona wicewojewody pomorskiego) jest nadal wiceprzewodniczącą RM w Gdańsku. Do Rady nie dostał się natomiast mąż posłanki Pomaskiej – Maciej Krupa (mimo iż żona ustawiła go na pierwszej pozycji na liście PO!!!), który był w poprzedniej kadencji szefem klubu PO i rządził – jak się patrzy…
W tej sytuacji namaszczony przez „stara gwardię” na czele z Kozłowskim dotychczasowy marszałek pomorski Mieczysław Struk zapewne zostanie na kolejną kadencję marszałkiem. W składzie Zarządu będą także dotychczasowi wicemarszałkowie – Wiesław Byczkowski (PO) i Hanna Zych-Cisoń (PO), a także szansę na utrzymanie stanowiska ma radny wojewodzki z listy PO – Ryszard Świlski.
PO na Pomorzu może rządzić w sejmiku samodzielnie (ma 17 głosów w 33-osobowej radzie), jednakże na szczeblu krajowym partia zawiązała kolację samorządową z PSL, więc w Zarządzie Województwa kandydat ludowców ma zapewnioną posadę. W poprzedniej kadencji członkiem Zarządu był ludowiec – Czesław Elzanowski. Jednakże Krzysztof Trawicki, lider ludowców na Pomorzu po przegranych w II turze wyborów na wójta Zblewa stracił swoją „żelazna” posadę i teraz zapewne koledzy nie zostawią go na „kuroniówce”. Jak sam już ogłosił w poniedziałek Trawicki: „Wchodzę do Zarządu Województwa”… Jest zatem dalej w grze – mimo przegranej z wyborcami ze swojej wsi i gminy. Teraz nawet awansuje – z puli ludowców – na wicemarszałka pomorskiego!!!



