– Musimy wyjść do ludzi. Mamy pokazać, że lewica jest potrzebna, że potrafimy z ludźmi rozmawiać, że nie zamykamy się tylko w naszej grupie…
Jerzy Śnieg, przewodniczący Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD:
Nie zamierzamy oszukiwać samych siebie. Plan minimum to kilkunastoprocentowe poparcie, czyli co najmniej 12, a może i 15 procent oddanych na nasze listy głosów w wyborach samorządowych. Są powiaty w których listy lewicy mają lepsze rezultaty, ale mi się marzy taka praca, by dwucyfrowy wynik był dla SLD w Gdańsku, w Słupsku, w województwie, w wyborach do Sejmiku.
Jestem zwolennikiem współpracy z każdym, komu bliskie są sprawy społeczne. Nie pytam skąd przychodzi. Ważne dokąd mamy zmierzać. Bo sytuacja jest dramatyczna. Co szósty pracujący żyje w ubóstwie. Dwa i pół miliona na rejestrowanym bezrobociu. Kolejne trzy miliony młodych na emigracji lub pakuje walizki.
(…) Dobre efekty daje połączenie doświadczenia i młodości. Sama młodość nie wystarczy.
(źródło: rozmowa Artura S. Górskiego z Jerzym Śniegiem/pomorskie.sld.org)

