W MEDIACH. Poseł z Pomorza – Janusz Śniadek (Klub PiS, b. przewodniczący „Solidarności”): Twierdzenie, że żyjemy w wolnym kraju jest wielkim oszustwem.
Prezydent Komorowski powiedział, że wybory 4 czerwca sprawiły, że polski parlament stał się bijącym sercem polskiej demokracji. To nie do wiary, że tak powiedział. (…) 4 czerwca, w 25. rocznicę pierwszych „wolnych wyborów” w Polsce mówiono o wielkim zwycięstwie, a do dziś nie udało się rozliczyć zbrodni komunistycznych. W tamtych czasach „bijącym sercem” było ZOMO. Przypomnijmy, że ustawę o nieprzedawnieniu zbrodni parlament podjął dopiero w 1993 r., ale do tej pory nikt nie został ukarany. Polacy nie żyją w wolnym kraju i nie mamy czego świętować…
(źródło: Radio Gdańsk)
