GDAŃSK. Tragedia. 68-letnia kobieta siedziała kilkanaście minut na barierce balkonu na 11. piętrze wieżowca – słynnego „dolarowca” w Gdańsku-Wrzeszczu i runęła na ziemię – na oczach świadków. Poniosła śmierć na miejscu.
Kobieta wyskoczyła z balkonu 11. piętra wieżowca w Gdańsku-Wrzeszczu przy ul. Grunwaldzkiej we wtorek ok. godz. 10. Spadła na podwórko budynku – na zaplecze sklepów znajdujących się na parterze „dolarowca”.
Widziano kobietę na balkonie, siedziała wysoko. Świadkowie wezwali policję.
Gdy przybyła ekipa podjęto akcję ratowania kobiety. Policja twierdzi, że podjęto próbę nawiązania kontaktu z desperatką. Jednakże w pewnym momencie, ok. 10 kobieta runęła na ziemię. Skok z 11 piętra był tragiczny w skutkach – 68-letnia kobieta zmarła na miejscu skoku.
Jakie były powody tego samobójczego czynu? Dlaczego targnęła się na swoje życie?
Jak wynika z wstępnych ustaleń, kobieta była sama w zamkniętym od środka mieszkaniu na 11 pietrze. Prokurator i policja badają okoliczności tego tragicznego wydarzenia.
