GDAŃSK. „Uznanie dla roli jaką Lecha Wałęsa odegrał w odzyskiwaniu przez Polskę pełnej suwerenności i wolności” wyraził w swojej specjalnej uchwale Senat Uniwersytetu Gdańskiego.
Wiec poparcia „Polska murem za Wałęsą” zorganizowany przez KOD odbędzie się w niedzielę, 28 lutego, o godz. 14 na placu Solidarności w Gdańsku.
W wiecu spodziewany był udział Lecha Wałęsy, lecz – jak wynika z wypowiedzi jego córki, szefowej Biura – mimo, iż jest już w domu w Gdańsku, nie przybędzie na Plac Solidarności w niedzielę. Ma natomiast w poniedziałek wydać oświadczenie lub wygłosić je na konferencji prasowej.Być może Lech Wałęsa jakiś list skieruje do uczestników wiecu poparcia w Gdańsku
SENAT potwierdza poparcie dla Wałęsy
Natomiast Senat Uniwersytetu Gdańskiego podjął uchwała z okazji 26. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie doktoratu honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego.
Rzecznik prasowy Uniwersytetu Gdańskiego dr Beata Czechowska-Derkacz przekazała nam informację, że na posiedzeniu 25 lutego 2016 r. Senatorowie UG podjęli uchwałę „potwierdzającą swoje pełne przekonanie o nieprzemijających zasługach Pana Lecha Wałęsy dla rozwijania i krzewienia idei wolności i demokracji, odrodzenia wartości humanistycznych, godności i praw człowieka, społeczeństwa i narodu”.
Senatorowie wyrażają w swojej uchwale „uznanie dla roli jaką Lecha Wałęsa odegrał w odzyskiwaniu przez Polskę pełnej suwerenności i wolności”.
Uchwała wchodzi w życie natychmiast – z dniem podjęcia, tj. 25 lutego 2016 r.
Przypomnijmy
Instytut Pamięci Narodowej udostępnił dziennikarzom i historykom część dokumentów zabezpieczonych w domu gen. Czesława Kiszczaka dotyczących sprawy agenta SB „Bolka” (obejmują lata 1970-1976) – m.in. teczkę personalną i teczkę pracy TW „Bolek”, odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: LECH WAŁĘSA „Bolek”, datowane na 21 grudnia 1970 r. W materiałach tych są doniesienia „Bolka” oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z TW „Bolek”. Według opinii eksperta archiwisty uczestniczącego w badaniu tych dokumentów są autentyczne, lecz grafolog ma je zbadać pod względem autentyczności podpisu Lecha Wałęsy.
Teczka pracy „Bolka” liczy 577 stron, są tam doniesienia, relacje i notatki służbowe oficerów SB ze spotkań z TW „Bolek”. Doniesienia „Bolka” dotyczą m.in. wydarzeń w Stoczni Gdańskiej po Wydarzeniach Grudniowych 1970 r. (kwiecień – maj 1971 r.). Zawierają informacje o konkretnych osobach zaangażowanych w prace komitetu strajkowego, są nazwiska osób, które uczestniczą w dyskusjach, wyrażają poglądy na temat spraw bieżących, rozsiewają informacje o interesujących władze sprawach lub zagrażają pozycji „Bolka” w stoczni.
Lech Wałęsa przebywając za granicą, na swoim mikroblogu, wielokrotnie podkreślał, że nie współpracował z SB, nigdy na nikogo nie donosił, nie brał żadnych pieniędzy i nie dał się złamać. Przyznał w jednym z wpisów, że „podpisał dwa dokumenty”.
Lech Wałęsa napisał:
„Natomiast dałem się podejść na chwyt ze zgubą pieniędzy i kontrolą wydatków”.
„Podpisałem dwa podobne, główne dokumenty, przy dwóch świadkach, to umożliwiło Sbeką pobieranie pieniędzy dla siebie, nie dla mnie i o dziwo robili to po kolei różni i to dość długo. Ja dawno zdecydowanie zerwałem kontakty” – wyjaśniał. „Musieli wykazywać że współpracuję i pisali za mnie donosy, by brać na moje konto pieniądze. Materiały ręcznego opisu które wpadały podczas rewizji i zebrane z różnych miejsc podbudowywały ich bezczelne działania”. (pisownia oryginalna)


