
Platforma: marszałek pomorski M. Struk, b. lider PO S. Nowak i b. wicewojewoda M. Owczarczak (mąż kandydatki na przewodniczącą Rady Miasta Gdańska).
POMORZE. W poniedziałek 19 listopada o godz. 11.00 w Sali im. Lecha Bądkowskiego odbędzie się I Sesja Sejmiku Województwa Pomorskiego w nowej kadencji.
Podczas sesji odbędzie się ślubowanie nowych radnych. W planie jest wybór Prezydium Sejmiku Województwa Pomorskiego: przewodniczącego i zastępcy przewodniczącego.
Większość mandatów w sejmiku pomorskim zdobyła Koalicja Obywatelska – 18 radnych, Prawo i Sprawiedliwość ma 13 radnych, a PSL – 2.
Koalicję Obywatelską utworzyła Platforma i Nowoczesna. Kandydaci z tych ugrupowań walczyli o mandaty. Jednakże w walce wewnątrzkoalicyjnej na Pomorzu, Nowoczesna okazał się zaledwie „przystawką”. Tylko jeden spośród 18 mandatów, które zdobyła Koalicja ma kandydatka z Nowoczesnej (mniej niż PSL).
Czy w tej sytuacji Platforma proporcjonalnie do wyników wyborczych (17:1) podzieli się stanowiskami z Nowoczesną?
Do podziału są stanowiska w Prezydium Sejmiki, w komisjach a przede wszystkim w we władzach wykonawczych – w Zarządzie.
W poprzedniej kadencji Platforma współdziałała w sejmiku z PSL. Jednym z wicemarszałków był działacz PSL – Krzysztof Trawicki. Teraz PO ma większość i nie musi wchodzić w układ z PSL. Zresztą, wybrani na radnych z listy PSL deklarują raczej współpracę z PiS. W kuluarach mówi się nawet o ew. zawiązaniu nieformalnej koalicji radnych PSL z PiS, aby utworzyć większość sejmikową – tj. 17 radnych na 33. Do tej większości potrzeba jednakże jeszcze 2 radnych (z Platformy). Ponoć prowadzone były rozmowy na ten temat. Są nawet potencjalne możliwości pozyskania z grona nowych radnych 2 chętnych do wzmocnienia takiego rozwiązania.
Dotychczasowy radny sejmiku (w poprzedniej kadencji związany z PO) Dariusz Męczykowski (obecnie radny z listy PSL) jest określany jako „montujący” wzmocnienie współpracy z PiS i doprowadzenie do zmiany układu rządzącego w sejmiku pomorskim. PSL odżegnuje się od jego rzekomych działań wbrew polityce kierownictwa zakładającej zbliżenie i współpracę totalnej opozycji w bloku antypisowskim.
Gdyby działania Męczykowskiego okazały się skuteczne, wówczas nastąpiłaby wielka zmiana – PO straciłaby większość w sejmiku pomorskim i wielu działaczy i krewnych Platformy musiałby pożegnać się z intratnymi stanowiskami. A do tego działacze Po nie dopuszczą i straszą konsekwencjami…
(AK)
