Już od sześciu dni pracownicy spółki Energa Operator pracują w terenie, aby przywrócić dostawy energii elektrycznej odbiorcom dotkniętym przez skutki piątkowej nawałnicy. Według najświeższych raportów, w czwartek spadła liczba gospodarstw pozbawionych prądu z ok. 9 tys. (stan na środę rano) do ok. 5 tys. Kilkadziesiąt ekip Energi Operatora cały czas pracuje w terenie, aby jak najszybciej naprawić zerwane linie energetyczne.
– Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najszybciej przywrócić dostawy prądu do wszystkich, którzy ucierpieli z powodu niszczycielskiego żywiołu – powiedział Daniel Obajtek, prezes zarządu Energa SA. – Dzięki ofiarnej pracy naszych monterów w trudnych, kryzysowych warunkach udało się osiągnąć imponujące tempo odtwarzania przyłączeń.
energa ekipa_energi_operatora_naprawia_siec_w_okolicach_dziemian_05
energa ekipa_energi_operatora_naprawia_siec_w_okolicach_dziemian_01
ekipa_energi_operatora_naprawia_siec_w_okolicach_dziemian_02
ekipa_energi_operatora_naprawia_siec_w_okolicach_dziemian_04
ekipa_energi_operatora_naprawia_siec_w_okolicach_dziemian_03
prezes_energi_operatora_piotr_dorawa_odwiedza_ekipy_w_terenie
- Na Pomorzu dawno nie było tak wielkiej tragedii, nasi energetycy podkreślają, że nie pamiętają tak bardzo rozległych awarii. Zrównane z ziemią połacie lasów i uszkodzone słupy, jakie widzimy w terenie mrożą krew. W tych nadzwyczajnych okolicznościach, skutecznie prowadzone są remonty i systematycznie udaje się przywracać dopływ prądu do miejsc odciętych wskutek nawałnicy. Nasi specjaliści dowodzą, że kapitałem firmy w momentach kryzysowych są doświadczeni pracownicy – powiedział prezes Energi, Daniel Obajtek.
Informacja o spodziewanym załamaniu pogody pojawiła się w piątek, 11 sierpnia o godz. 14. System ostrzegania wysłał alerty do kadry zarządzającej i kluczowych pracowników Energa-Operator z informacją o realnych zagrożeniach wystąpienia awarii masowej. Rozpoczęto przygotowania organizacyjne zgodnie z treścią ostrzeżenia.
Piątek
Pierwszy sytuację kryzysową wywołaną awariami masowymi ogłosił Oddział w Kaliszu. Około godziny 21:30 z powodu nawałnicy na jego terenie nie działało 2700 stacji, a prądu nie miało 60 tys. odbiorców. Drugim oddziałem, który ogłosił stan kryzysowy był Gdańsk. Po północy na jego terenie wyłączonych było 3000 stacji, a prąd nie docierał do 80 tys. odbiorców. Zespoły pogotowia i dyspozytorzy rozpoczęli nocną pracę przyłączeniową. W kulminacyjnym momencie nocy z piątku na sobotę energii elektrycznej nie miało ok. 150 tys. odbiorców.
Sobota
W sobotę rano dzięki wytężonej pracy naszych pracowników liczba odbiorców pozbawionych prądu spadła do 116 tys. (Oddział w Kaliszu – 41 tys., Oddział w Gdańsku – 75 tys.) przy 4200 wyłączonych stacjach. Niestety już o 6:34 do dwóch oddziałów zmagających się z sytuacją kryzysową dołączył Oddział w Olsztynie. Na jego terenie wyłączonych było 380 stacji i 8 tys. odbiorców pozbawionych prądu.
Od rana w terenie pracowało 120 wieloosobowych zespołów elektromonterskich wspieranych przez dyspozytorów rejonowych i centralnej dyspozycji mocy. Do godziny 9:30 udało im się uruchomić ponad 1000 stacji, a liczba odbiorców bez zasilania spadła do 107 tys.
O godz. 10 Centralny Zespół Kryzysowy, na terenie każdego rejonu dystrybucyjnego objętego sytuacją kryzysową, powołał pracowników do obsługi dodatkowych numerów kontaktowych do zgłaszania awarii. Odciążono tym samym Telefoniczne Centrum Zgłoszeniowe i numer Pogotowia Energetycznego.
Po południu pojawiły się optymistyczne informacje o spadku liczby gospodarstw domowych pozbawionych prądu do 63 tys., a wyłączonych stacji do 2130. O godzinie 17:21 stan awarii masowych odwołał Oddział w Olsztynie na terenie, którego bez zasilania pozostało 40 stacji i ok. 840 odbiorców. Kolejnym oddziałem, który przywrócił normalny tryb pracy był Kalisz. W momencie odwołania stanu awarii masowych o 20:35 na jego terenie wyłączonych było 50 stacji, a prądu nie miało 1000 odbiorców. Oddział w Gdańsku, który najdotkliwiej odczuł skutki nawałnicy wciąż działał w trybie kryzysowym z nieczynnymi 1466 stacjami i 50 tys. odbiorców pozbawionych zasilania.
Niedziela
Niedziela 13 sierpnia, to przede wszystkim wytężona praca w oddziale gdańskim. Nad załączeniem pozostałych 1163 stacji i 35 tys. odbiorców pracowało non stop 50 zespołów terenowych. Przy współpracy ze strażą pożarną udrożnione zostały dukty leśne dla samochodów ze słupami i podnośników. Do końca dnia naprawiono 482 stacje i przywrócono zasilanie u 12,5 tys. odbiorców.
Poniedziałek
W terenie pracowało 47 zespołów elektromonterskich. Usuwały one połamane konary i drzewa z toru linii energetycznych, demontowały złamane słupy i zerwane przewody oraz odbudowywały długie odcinki linii. Prace wymagały użycia ciężkiego sprzętu i odbywały się w trudno dostępnym terenie, co dodatkowo wydłużyło czas usuwania awarii. Na koniec dnia prąd popłynął do kolejnych 5 tys. odbiorców.
Wtorek i środa
15 sierpnia we wtorek do zasilenia pozostało jeszcze 17 tys. odbiorców i 495 stacji. Był to kolejny dzień ciężkiej, ale i bardzo efektywnej pracy. Zespoły elektromonterskie usunęły blisko połowę z pozostałych awarii. Środa 16 sierpnia rozpoczęła się z 279 wyłączonymi stacjami i 8974 odbiorcami bez prądu.
– Obecnie ekipy sprawdzają stan sieci na naszym obszarze dystrybucji i prowadzą niezbędne remonty -powiedział Piotr Dorawa, prezes zarządu Energi-Operatora. – Ich ciężka praca budzi ogromny szacunek, wielu monterów pracuje ze wzmożoną intensywnością już piąty dzień z rzędu. Mimo to, wciąż z pełnym poświęceniem dokładają starań, żeby wszyscy nasi klienci najszybciej, jak tylko jest to możliwe, zostali na powrót przyłączeni do sieci. Trzeba jednak mieć świadomość, jak ogromna była skala zniszczeń i jak wiele odcinków linii wymagało i wciąż wymaga napraw. Taki nakład pracy będzie zwyczajnie wymagał nieco czasu, aby wykonać go rzetelnie.
W kilku miejscowościach działają agregaty prądotwórcze Energa-Operator o mocy 200 kW każdy. Wytwarzają awaryjnie prąd m.in. dla mieszkańców Kłodna, Zdunowic i Mausza.
Weekendowa nawałnica należała do najbardziej katastrofalnych w skutkach w tym roku. Dzięki wytężonej pracy Pogotowia Energetycznego, dyspozytorów i służb kryzysowych udało się w ograniczyć dotkliwe skutki żywiołu.
(AK, mat. energa)