GDAŃSK. „Tresowane dusze” Gabrieli Zapolskiej na scenie „Malarnia”. Pięć minut przed premierą/ To jedna z mniej popularnych sztuk wybitnej dramatopisarki, co nie znaczy, że mniej interesująca, czy mniej drapieżna niż jej najczęściej wystawiane utwory. Tym razem autorka skupia swą uwagę na przenikających się środowiskach dziennikarskim i biznesowym w początkach XX wieku. Te nieczyste gry, gazetowe manipulacje, nieuczciwości obu stron doprowadzające do zaszczucia walczących o prawdę i godność, nie są z pewnością zjawiskami, których wolno nam i dziś nie dostrzegać” – czytamy w zapowiedzi przedstawienia.
Premiera odbędzie się w piątek, 15 maja 2015 roku o godz.19 na scenie „Malarnia”. Kolejne spektakle: 16, 17 i 19 maja na Scenie „Malarnia”.
Spektakl został zgłoszony do konkursu na inscenizację dawnych dzieł literatury polskiej Klasyka Żywa, którego celem jest uczczenie jubileuszu 250-lecia istnienia teatru publicznego w Polsce.
Adam Orzechowski: „Poziom wampiryzmu będzie dość wysoki.”
– Jak wyszperał pan ten mało znany tekst Gabrieli Zapolskiej?
– Po ogłoszeniu konkursu „Klasyka żywa” przymierzaliśmy się do Zapolskiej, myśleliśmy o „Żabusi”, „Moralności pani Dulskiej” – odpowiada Adam Orzechowski. – Te i inne sztuki są dość znane, a ideą przedsięwzięcia jest odkrywanie rzeczy zapomnianych. Czytając kolejne pozycje autorki natknąłem się na „Tresowane dusze”, jak się okazało – niezwykle aktualne. Mechanizmy funkcjonujące w 1902 roku i dziś w świecie mediów, uzależnionych od biznesu, były i są bardzo podobne. Szukanie sensacji i wtedy i teraz uniemożliwia rozmowę dziennikarzy z czytelnikami o sprawach istotnych. Liczą się sprzedane egzemplarze, zysk. Życie dziennikarskie staje się coraz bardziej bezwzględne. Wszystko to ma ogromny wpływ na wizję kultury, cywilizacji. Zjawisko występuje nie tylko w Polsce, jest powszechne.
– Czeka nas sztuka odzwierciedlająca bezwzględny świat mediów.
– Media karmią się sobą, więc ten poziom wampiryzmu w spektaklu będzie dość wysoki. Chociaż próbujemy nie robić doraźnego tekstu politycznego, po scenie porozrzucana jest gazetowa sieczka. Metaforyzujemy ten świat troszkę, ale z drapieżności nie rezygnujemy.
– Trzyma się pan oryginału?
– Jak u Zapolskiej, tak u nas, bohaterem, jest człowiek, który sprzedaje dusze. Z Cezarym Niedziółką staraliśmy się, żeby tekst był żywym, aktualnym materiałem, niektóre postaci zmodyfikowaliśmy.
– Właściciel gazety, Rastawiecki, jest u pana kobietą.
– Za czasów Zapolskiej świat był patriarchalny, to się od dawna zmieniło.
Katarzyna Figura: „Jesteśmy w rodzaju jakiejś klatki”
– Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z zakłamywania rzeczywistości, z manipulacji, w której uczestniczymy – powiedziała Katarzyna Figura, odtwórczyni roli Rastawieckiej, właścicielki dziennika. – Oczywiście przewodzą temu media, nie tylko gazety i telewizja, uważam, że dziś najbardziej diabelskim narzędziem jest Internet . To, co można z życiem człowieka, całego narodu, zrobić z dnia na dzień, jest straszne. Reżyser, Adam Orzechowski, wrzucił nas w pracę na scenie, pozbawiając wszelkiej historii. Rekwizyty, scenografia, wyciągają to zjawisko okrutne. Mam wrażenie, że jesteśmy w rodzaju jakiejś klatki. To może być lej po bombie, śmietnisko ludzkie. Redakcja, w której ludzie są wypaleni. Słowo dziś napisane za chwilę się w ogóle nie liczy. To jest sieczka. Ludzie też są sieczką. Ja sobie początkowo nie wyobrażałam, że świat, w którym bohaterowie są, może wygenerować tego rodzaju potwora, którego gram. Wiedziałam, że Rastawiecka jest silną osobą. Reżyser sprowokował nas, aktorów, do poszukania znacznie głębiej i wynalezienia, zastosowania, kompletnie innych narzędzi, które sprawią, że odbiorca będzie zbulwersowany, uderzony prawdą o nas samych. Ta prawda czasami bywa groteskowo śmieszna, wulgarna, bezwstydna, bezwzględna, krwawa i bez skrupułów. Ale – niestety – jest prawdą. W sztuce mowa jest o tęsknocie człowieka za czystością, o szarganiu ideałów, które giną w śmieciach, że za wszystkim stoi pieniądz, który rządzi, jest bogiem, stanowi o władzy i z ludzi wyciąga najgorsze instynkty.
Robert Ninkiewicz: „Szukam człowieka w tej postaci”
– Szukam człowieka w tej postaci – powiedział Robert Ninkiewicz, grający rolę Siekluckiego, redaktora. – Nie chciałem się sugerować dramatem Zapolskiej, skupiłem się na koncepcji reżysera. My wszyscy mamy jakiś obraz świata idealnego. Śledzimy, o czym donoszą media, z tym, z tamtym, się nie zgadzamy. Ja także mam wizję na temat idealnych mediów. Media same o tym piszą, co się wewnątrz nich dzieje i to, w stosunku do czasów Zapolskiej, się zmieniło. Bo sam tekst Zapolskiej jest aktualny do dziś. Autorka jest świetnym obserwatorem życia społecznego i podstawowej jednostki, jaką jest rodzina. Ona pisze w tej sztuce o tresurze, czyli manipulacji, która jest nie tylko w mediach, ale także naszym życiu codziennym. Podlegamy manipulacji dokonywanej przez naszych partnerów i szefów, i my, jako koledzy z kolegami, też poddawani jesteśmy manipulacji. Pytanie, jakie konsekwencje dla dziennikarza wynikną po wycofaniu się z zawodu, my radykalnie pokazujemy, że jest to rodzaj banicji, czy wręcz całkowitego odrzucenia.
Katarzyna Korczak
Zdjęcia z próby. Fot. Dominik Werner (Materiały prasowe Teatru Wybrzeże)
******
Gabriela Zapolska
TRESOWANE DUSZE
Reżyseria: Adam Orzechowski
Scenografia: Magdalena Gajewska
Muzyka: Marcin Mirowski
Asystent reżysera: Małgorzata Oracz
Inspicjent: Joanna Januszewska
W spektaklu występują: Robert Ninkiewicz (Sieklucki, redaktor), Katarzyna Figura (Rastawiecka, właścicielka dziennika), Magdalena Boć (Anna Smolkiewiczowa), Piotr Łukawski (Smolkiewicz, sekretarz biura interwencyjnego), Piotr Chys (Bonecki, redaktor), Michał Kowalski (Steiermarkt, przedsiębiorca) Monika Chomicka-Szymaniak (Braun, robotnica), Mirosław Krawczyk (Parnes, współpracownik Świtu), Małgorzata Oracz (Juszka, współpracownica Gońca).
Premiera: 15 maja 2015 roku na Scenie Malarnia.
Kolejne spektakle: 16, 17 i 19 maja na Scenie Malarnia
Gabriela Zapolska (ur. 1857 zm. 1921) – wybitna dramatopisarka, powieściopisarka, aktorka i publicystka. Przedstawicielka polskiego naturalizmu, wykpiwała moralną obłudę mieszczaństwa. Największy wpływ wywarła na nią twórczość Emila Zoli. Publikowała nowele, powieści obyczajowe, psychologiczne, melodramaty i teksty publicystyczne. Do jej najważniejszych dokonań prozatorskich należą: MAŁASZKA (1883), PRZEDPIEKLE (1889), MENAŻERIA LUDZKA (1893), ZASZUMI LAS (1899), SEZONOWA MIŁOŚĆ (1904), CÓRKA TUŚKI (1907), O CZYM SIĘ NIE MÓWI (1909), O CZYM SIĘ NAWET MYŚLEĆ NIE CHCE (1914), KOBIETA BEZ SKAZY (1913). Jednak największą wartość w dorobku Zapolskiej mają dramaty, m.in. ŻABUSIA (1897), MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ (1906), ICH CZWORO (1907), SKIZ (1909) i PANNA MALICZEWSKA (1910).
Adam Orzechowski (ur. 1957) – reżyser. Absolwent Wydziału Reżyserii PWST w Krakowie. W latach 2000-2005 dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Od 2006 roku dyrektor Teatru Wybrzeże. Powołał do życia Festiwal Prapremier i Festiwal Wybrzeże Sztuki. W Teatrze Wybrzeże wyreżyserował m.in. FARSĘ Z WALWORTH Endy Walsha, INTYMNE LĘKI Alana Ayckbourna, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP Charlesa Ludlama, BABĘ CHANEL Nikołaja Kolady oraz szeroko komentowanego i wielokrotnie nagradzanego BRONIEWSKIEGO Radosława Paczochy. Laureat nagrody POMORSKI SZTORM w kategorii CZŁOWIEK ROKU (2015).
Magdalena Gajewska (ur. 1973) – scenograf. Absolwentka wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego poznańskiej ASP oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie. Od 2006 roku scenograf Teatru Wybrzeże. Laureatka nagrody im. Teresy Roszkowskiej przyznawanej przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu ITI. Jest autorką scenografii m.in. do FARSY Z WALWORTH Endy Walsha, BABY CHANEL Nikołaja Kolady, BRONIEWSKIEGO Radosława Paczochy i ARABELI Maliny Prześlugi.
O KONKURSIE KLASYKA ŻYWA
Konkurs na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa” organizowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego jest jednym z najważniejszych wydarzeń realizowanych dla uczczenia przypadającego w 2015 roku jubileuszu 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Celem Konkursu jest wzmocnienie obecności polskich tekstów klasycznych w repertuarach współczesnych teatrów, nagradzanie najciekawszych interpretacji dawnej literatury, a także wspieranie poszukiwań zapomnianych dzieł przeszłości, zasługujących na istotne miejsce w zbiorowej pamięci. W Konkursie biorą udział zarówno projekty przedstawień, jak i gotowe realizacje polskich tekstów powstałych przed końcem roku 1969, tj. rokiem śmierci Witolda Gombrowicza. Najciekawsze projekty wybrane w pierwszym etapie Konkursu otrzymały dofinansowanie na realizację ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyboru dokonała Komisja Artystyczna składająca się z wybitnych znawców teatru i dramatu. W etapie drugim Jury ocenia gotowe przedstawienia, zarówno te powstałe na podstawie projektów rekomendowanych przez Komisję Artystyczną, jak i inne, mające premierę między 26 września 2013 roku a 31 sierpnia 2015 roku. Więcej informacji na stronie: www.klasykazywa.pl






