
W imieniu Pawła Adamowicza Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury wręczyła Jubilatowi Barbara Frydrych, Dyrektor Biura Prezydenta do Spraw Kultury.
GDAŃSK. „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki – wyjątkowy. Paweł Skałuba obchodził dwudziestolecie pracy artystycznej podczas przedstawienia „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki, w reżyserii Marka Weissa. Wyjątkowy wieczór przeżyli artyści i melomani w piątek, 10 czerwca 2016 r., w Operze Bałtyckiej w Gdańsku.
Jubilat, wybitny artysta śpiewak, szczególnie ukochał moniuszkowski repertuar.
Nagroda Prezydenta za zasługi dla kultury gdańskiej
Zwłaszcza partia Stefana, w której znów mieliśmy okazję go podziwiać, jest mu szczególnie bliska. I tym razem zachwycił i oczarował publiczność niepowtarzalną barwą głosu, wrażliwością. Jego śpiew niósł klimat tkliwości i ciepła postaci, którą każdy Polak ma głęboko w sercu.
W czasie i po zakończeniu spektaklu artystę nagradzano rzęsistymi oklaskami i okrzykami entuzjazmu.
W imieniu Pawła Adamowicza Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury wręczyła Jubilatowi Barbara Frydrych, Dyrektor Biura Prezydenta do Spraw Kultury.
– Nagroda jest podziękowaniem za zasługi dla kultury gdańskiej, za promocję Miasta Gdańska oraz z okazji jubileuszu 20 – lecia pracy artystycznej – powiedziała Dyrektor. – Gratuluję serdecznie!
Król tego gatunku głosu
– Zaangażowanie i pasja są potrzebne, żeby talent zaowocował – powiedziała Hanna Zych – Cisoń, Wicemarszałek Sejmiku Województwa Pomorskiego wręczając artyście list gratulacyjny. – Dziękujemy za te dwadzieścia lat, przed panem jeszcze wiele lat działania i osiągnięć, a my będziemy podziwiać pana dokonania.
– Dziękujemy Pawłowi Skałubie za dzisiejszą arię, przy której zawsze się płacze – powiedział Marek Weiss, kończący kadencję dyrektora Opery Bałtyckiej. – Robiąc reformę teatru, likwidując zespół solistów, bo uważam, że są mobilni, muszą przyjeżdżać do poszczególnych partii z różnych miejsc, zostawiłem jednego Pawła. Nie dlatego, że tu mieszka i ma blisko do teatru, tylko z tego powodu, że jest wybitny, jest królem tego gatunku głosu. Paweł jest naszą perłą, dziękujemy mu za to i życzymy wielu następnych lat powodzenia na operowych scenach.
Zawsze tu wracam i będę wracał!
– Dziękuję z całego serca – powiedział wzruszony, drżącym głosem, Paweł Skałuba. – Dziękuję wszystkim tym, którzy na co dzień, i tam, z tyłu, za sceną, i Państwu, którzy przychodzicie na przedstawienia z moim udziałem od dwudziestu lat. Bo to jest jubileusz pracy na tej tylko scenie. Dwadzieścia lat spędziłem wśród przyjaciół. Zawsze tu wracam i będę wracał!
Miłośnicy talentu Artysty, przyjaciele, obsypali go deszczem kwiatów. Gratulacjom, uściskom, wzruszeniom nie było końca.
W operach Donizettiego, Mozarta, Pucciniego…
Paweł Skałuba jest absolwentem Wydziału Wokalno – Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki, dyplom z wyróżnieniem uzyskał w klasie prof. Piotra Kusiewicza w 1996 roku. Współpracuje z teatrami operowymi i filharmoniami w Polsce. Uczestniczył w krajowych i międzynarodowych konkursach wokalnych oraz w festiwalach muzycznych. W 1993 został najmłodszym finalistą I Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Placido Domingo w Paryżu. Z okazji 1000-lecia Miasta Gdańska wystąpił w koncercie w Bazylice Św. Piotra Watykanie.
W Operze Bałtyckiej zadebiutował w 1996 roku w partii Ernesta w „Don Pasquale” Donizettiego. Ma na swoim koncie występy w operach: „Czarodziejski flet” W. A. Mozarta (partia Tamina), „Traviata”, „Nabucco” i „Rigoletto” – G. Verdiego (partie Alfreda, Ismaela i Księcia), „Madame Butterfly” i „Cyganeria” – G. Pucciniego (partie Pinertona i Rudolfa). W pamięci krytyków i publiczności utkwiły zwłaszcza jego role: Leńskiego w „Eugeniuszu Onieginie” Piotra Czajkowskiego, Stefana w „Strasznym dworze” i Franka we Flisie Stanisława Moniuszki.
Tekst i zdjęcia Katarzyna Korczak

