Sławomir Nowak, b. lider PO na Pomorzu i zaufany człowiek Tuska – już się uaktywnił na scenie politycznej. Po okresie absencji wziął udział w pracach sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
Nowak, po wybuchu afery taśmowej w czerwcu zadeklarował, że „w ciągu kilku tygodni” złoży mandat, bo nie „ma zaufania publicznego”. Deklaracja ta jednak pozostała bez pokrycia.
* * *
– To dobrze, że wraca do ostrej pracy sejmowej, ponieważ bez względu na przewinienia czy zdarzenia, które się przydarzyły panu ministrowi Nowakowi, to jednak to jest jeden z najbardziej doświadczonych parlamentarzystów – powiedział Jacek Protasiewicz (b. eurodeputowany PO) w rozmowie z K. Piaseckim (RMF FM).
– Ale miał z mandatu zrezygnować.
– A jednocześnie czytałem całą serię dosyć agresywnych pod jego adresem publikacji, że zaniedbuje swoje obowiązki poselskie, a więc w poczuciu z jednej strony odpowiedzialności, a z drugiej strony w odpowiedzi na te zapotrzebowanie społeczne, artykułowane przez niektóre media, po wakacjach wraca do pracy. Moim zdaniem to dobrze dla parlamentu, że będzie jednego kompetentnego posła więcej. (interia.pl)

