Przedstawiany jestem jako gość, który chce dorwać się do żłoba. A przecież po tym, gdy zacząłem walkę z systemem, wytwórnia płytowa Sony wypowiedziała mi kontrakt. (…) Krążek „Siła i honor” – za który dostałem złotą płytę – był bojkotowany przez większość mediówTracę na działalności publicznej. Chcą mnie zniszczyć finansowo. Nie chcę się żalić, ale mogłem mieć w kieszeni kilkaset tysięcy złotych za koncerty, które gram w czasie wakacji. A nie biorę do kieszeni ani grosza. Wszystko idzie na promocję referendum – tłumaczy.
Nie uważam JOW-y za system idealny, ale to jest granat, który wysadzi w powietrze obecną klikę polityczną, co jest pierwszym krokiem do zbudowania normalnego państwa.
(źródło: Rzeczposolita)

