GDAŃSK. Kieszonkowcy mają swoje „żniwa” – grasują na Jarmarku Dominikańskim. Złapano dwie osoby, które okradały turystów na w tłoku przy stoiskach oraz w środkach komunikacji miejskiej. Zatrzymani to kobieta i mężczyzna w wieku 35 i 36 lat.
Kradzieże kieszonkowe to sprawy bardzo trudne do wykrycia. Pokrzywdzeni, którzy zgłaszają się na policję, zazwyczaj dopiero po jakimś czasie orientują się, że padli ofiarą złodziei, nie wiedząc nawet kiedy i gdzie do tego doszło.
Kryminalni ze Śródmieścia dbając o bezpieczeństwo mieszkańców Gdańska i turystów są nieustannie obecni na Jarmarku Św. Dominika, na dworcu, w środkach komunikacji miejskiej. Są to miejsca najbardziej zatłoczone, które sprzyjają przestępczej działalności kieszonkowców, którzy w sezonie letnim przyjeżdżają do Gdańska.
Dzięki bardzo intensywnej i żmudnej pracy, kryminalni ustalili już kilka osób trudniących się tym procederem na terenie Śródmieścia. Wczoraj zatrzymali 35-letnią mieszkankę Łodzi, która podejrzewana jest o kradzieże m.in. w punkcie informacji turystycznej. Z kolei w środę kryminalni zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który podejrzewany jest o okradanie obcokrajowców na dworcu oraz w tramwajach. Sprawca chodzi z dużym plecakiem i celowo wpadając lub przepychając się pomiędzy turystami wyciąga z ich kieszeni portfele. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania kieszonkowców.
Policjanci zbierają teraz materiał dowodowy, który pozwoli na przedstawienie zatrzymanym zarzutów. Oboje byli w przeszłości wielokrotnie karani za kradzieże.
Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności. (KWP)
