Mirosław Kamieński, przewodniczący „Solidarności” w Stoczni Marynarki Wojennej spędził w obozie internowania Strzebielinku ponad rok, Józef Hołownia, były wiceprzewodniczący związku w Unimorze przebywał tam pół roku, Jolanta Szostek, ówczesna przewodnicząca NSZZ „Solidarność” Polpharmy – tylko jeden dzień, jako etap w drodze do obozu odosobnienia dla kobiet w Gołdapi – wszyscy oni spotkali się 17 sierpnia br. na uroczystościach upamiętniających internowanych w czasie stanu wojennego.
Uroczystości rozpoczęła msza święta w intencji Ojczyzny i zmarłych Kolegów pod przewodnictwem Arcybiskupa Seniora Edmunda Piszcza w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika w Gniewinie. Jako wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie, ks. arcybiskup prowadził w 1982 roku rekolekcje dla internowanych. We mszy św. uczestniczyli byli internowani, którzy przybyli licznie z rodzinami, a także przedstawiciele władz NSZZ „Solidarność” – wiceprzewodniczący KK NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz, przewodniczący Regionu Gdańskiego Krzysztof Dośla i przewodniczący Regionu Słupskiego Stanisław Szukała, a także poseł Janusz Śniadek oraz reprezentanci władz samorządowych.
List przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy
Dziękuję Wam za wolność!
Dziękuję Wam za poświęcenie i cierpienie, dzięki któremu zwycięski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” przetrwał stan wojenny i trwa do dzisiaj, kontynuując walkę o prawa pracownicze i wrażliwą społecznie Polskę.
To ironia losu, że ludzie, którzy powołują się na swój solidarnościowy rodowód wydłużają wiek emerytalny, tworzą śmieciowy rynek pracy i ograniczają prawa obywatelskie. Nie chcą dzisiaj słuchać o sierpniowych postulatach, bo większość z nich nie została zrealizowana. Przez nich!
Gorzej! Nie chcą pamiętać o milionach ludzi, bez których nie byłoby „Solidarności”. Przypisują sobie wszelkie zasługi i szczodrze rozdzielają między sobą wszelkie przywileje, a prawdziwym bohaterom każą o pomoc zwracać się do pomocy społecznej.
Tymczasem nie trzeba wiele. Wystarczy tyle, ile dostają dzisiaj wasi oprawcy z dawnej komunistycznej służby bezpieczeństwa i partyjnej nomenklatury.
Ale my ludzie „Solidarności” pamiętamy i komu zawdzięczamy wolną Polskę. Dlatego będziemy robić wszystko, aby 21 sierpniowych postulatów nie były tylko napisami na historycznych tablicach, wystawionych do oglądania w muzeum.
W rocznicę Waszego internowania życzę Wam zdrowia i powszechnego szacunku. Wasze zasługi nie pójdą w zapomnienie.
Szczęść Boże Bohaterom
Szczęść Boże „Solidarności”
Szczęść Boże Polsce
Piotr Duda


