
Z powodu powodzenia u filmowców miasto bywa żartobliwie nazywane Görliwood. Okazało się, że Görlitz jest jednym z najpiękniejszych miast w Niemczech i ma prawie tysiącletnią historię! Jest też jednym z nielicznych niemieckich miast niezniszczonych w czasie II wojny światowej.
Na wycieczkach zawsze zdarzają się niespodzianki i tak było i tym razem. Mieliśmy w planach zwiedzanie Drezna, Szwajcarii Saksońskiej, Liberca i jeszcze jakiegoś miejsca w tym rejonie.
Nocleg zarezerwowaliśmy w Zgorzelcu jak najbliżej dworca kolejowego w sąsiednim Görlitz, skąd mieliśmy zamiar ruszać w dalszą drogę. Zgorzelec do 1945 roku był częścią Görlitz i nie ma tam zbyt wielu zabytków (głównie są to XIX-wieczne kamienice). Myślałem, że w Görlitz jest podobnie.
Pierwszego dnia poszliśmy sprawdzić, jaką drogą najbliżej dojść do dworca w Görlitz. Przekroczyliśmy most na Nysie Łużyckiej i niespodzianka. Okazało się, że Görlitz jest jednym z najpiękniejszych miast w Niemczech i ma prawie tysiącletnią historię! Jest też jednym z nielicznych niemieckich miast niezniszczonych w czasie II wojny światowej.
Zaraz za mostem stoi potężny XV-wieczny kościół św. Piotra i Pawła z dobudowanymi później białymi wieżami o wysokości 84 m. Skręcamy w lewo i dochodzimy do Untermarktu (Dolnego Rynku). Wrażenie robią schody ratuszowe i bryła nowego ratusza.
Z lewej strony mijamy muzeum śląskie (Görlitz przez 130 lat należało do pruskiej prowincji Śląsk). Wąskie uliczki i pięknie odnowione kamienice nadają miastu niepowtarzalny klimat. Dochodzimy do Obermarktu (Górnego Rynku) na którego końcu widać wieżę Reichenbacher. Nie dochodzimy jednak do niej, wcześniej skręcamy w lewo, mijamy inną, białą wieżę (Dicker Turm), a potem słynny dom towarowy Karstadt. Obie wieże i barbakan Kaisertrutz to niektóre z pozostałości po średniowiecznych fortyfikacjach. Dochodzimy do placu pocztowego, gdzie na środku stoi fontanna Muschelminna. Stąd już prosta droga do dworca – ulica Berlińska. W ostatnich latach zainwestowano sporo funduszy w odnowę zabytków miasta, choć są jeszcze budynki czekające na remont. Dochodzimy do dworca zbudowanego w 1846 roku.
Miało być tylko sprawdzenie jak dojść do dworca. Po tym spacerze postanowiliśmy przeznaczyć jeden z kolejnych dni wycieczki na zwiedzanie Görlitz.
Zachowany układ starego miasta i zabytki z wieku epok przyciągają filmowców do Görlitz. Kręcono tu sceny do filmów: „Grand Budapest Hotel” (wiele zdjęć powstało we wcześniej wspomnianym domu towarowym) Wesa Andersona, „Bękarty wojny” Quentina Tarantino, „Lektor” Stephena Daldry’ego, czy też „Obrońcy skarbów” Georga Clooney’a. Z powodu powodzenia u filmowców miasto bywa żartobliwie nazywane Görliwood.
A co ciekawego w Zgorzelcu? Piękny rząd kamienic nad Nysą i… niepiękny dworzec kolejowy Zgorzelec Miasto.
Tekst i zdjęcia: Daniel Dempc
