Janusz Korwin-Mikke prezes Kongresu Nowej Prawicy – zaproszony do udziału w programie TVP – „Woronicza 17” (Tomasz Siekleskiego). Jednakże nagle, po nałożeniu makijażu w charakteryzatorni poinformowano go, że nastąpiła zmiana i nie został wpuszczony do studia.
Jak się okazuje, inni zaproszeni do programu politycy: Barbara Nowacka, Adam Struzik, Mariusz Błaszczak, Andrzej Halicki i Krzysztof Gawkowski – nie zgodzili się na udział w audycju wraz z liderem KNP. Zrobiło się niemiło. W tej sytuacji TVP wycofała zaproszenie dla Korwina-Mikke, który oznajmił na swoim profilu na Facebooku:
„O 10,15 jestem w TVP info. Nie, nie ma mnie – ostracyzm ze strony tych para-polityków”.
Marek Migalski skomentował ten fakt:
„Niewpuszczenie JKM do studia na życzenie innych polityków jest złamaniem zasad demokracji. Czy od dzis to politycy decydują,kto będzie w Tv?”
„Polityk moze odmówić rozmowy z innym politykiem, ale wtedy to on nie wchodzi do studia, a nie żąda, by kogoś innego nie wpuszczono”.
Natomiast Artur Dziambor, wiceprezes Kongresu Nowej Prawicy, lider tego ugrupowania na Pomorzu stwierdził:
„Występujący politycy dogadali się, że nie wpuszczają JKM. Koalicja ponad podziałami, zwana potocznie „Bandą Pięciorga”, ma się doskonale. Przypomnę, że to dzieje się gdy w tajnym sondażu PiS mamy już 13 proc. Cytując klasyka: Idziemy po was!”

