
Morsy gdańskie. Fot. Janusz Wikowski
GDAŃSK. W połowie sezonu morsowania Klub Kręta z Gdańska jak w każdą niedzielę, w południe, cieszy się zdrowiem, tryska humorem i zyskuje coraz więcej amatorów kąpieli w lodowatej wodzie morskiej.
5 lutego,w niedzielę, jak zwykle w sezonie zimowym, „klubowicze” oraz sympatycy gdańskich morsów po solidnej rozgrzewce pod dyktando pani Grażynki i obligatoryjnym biegu wzdłuż plaży na trasie: Brzeźno – Zaspa (molo) ochoczo wskoczyli do falującej wody.

Morsy gdańskie. Fot. Janusz Wikowski

Morsy gdańskie. Fot. Janusz Wikowski

Morsy gdańskie. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC
Temperatura dla licznych spacerowiczów była znośna (powietrze ok. minus 1 C), lecz dla zahartowanych morsów to „wiosenka”. Grupa morsów kąpiących się przy wejściu nr 50 w Brzeźnie rośnie – jest tutaj miła atmosfera, profesjonalna rozgrzewka, a wśród morsów są medycy, którzy dbają, aby kapać się z umiarem, bezpiecznie (nie narażać ciała na wychłodzenie).
Fotorelacja: Janusz Wikowski
