GDAŃSK. Jolanta Banach, radna, b. posłanka lewicy i b. wiceminister gospodarki w rządzie lewicy z PSL zamierzała wystartować w wyborach samorządowych na urząd Prezydenta Gdańska na czele komitetu „Lepszy Gdańsk Jolanty Banach”. Jednakże władze lokalne SLD wycofały swoją rekomendację i poparcie dla tego projektu (zakładającego szerszą platformę lewicy, z poparciem także pomorskiego PSL).
Oświadczenie Jolanty Banach, radnej lewicy w Radzie Miasta Gdańska, inicjatorki utworzenia wyborczego komitetu „Lepszy Gdańsk”.
„Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, z przyczyn, które mają raczej charakter emocjonalny, symboliczny i personalny niż programowy czy merytoryczny, Zarząd Miejski Sojuszu Lewicy Demokratycznej cofnął daną mi uprzednio rekomendację do startu w wyborach na prezydenta Miasta Gdańska z komitetu ponadpartyjnego. Decyzję tę podjął nagle, pod moją nieobecność. Jest ona całkowicie niezrozumiała i szkodliwa. Poparcie na poziomie 10-11 proc., uzyskiwane przeze mnie w badaniach opinii publicznej znacznie przekraczało zarówno sondażowy, jak i zweryfikowany w ostatnich wyborach poziom poparcia dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Gdańsku. Wiele głosów wsparcia, które otrzymywałam z różnych, niekoniecznie związanych bezpośrednio z lewicą środowisk, upewniał mnie, że mój start w wyborach z ponadpartyjnego komitetu może stworzyć poważną alternatywę dla mieszkańców, oczekujących skutecznego rozwiązywania problemów społecznych i realnego współuczestnictwa gdańszczan w podejmowaniu ważnych dla nich decyzji.
Podejmowane przeze mnie od wielu miesięcy próby połączenia różnych środowisk politycznych, zaangażowanie autorytetów akademickich, społeczników, radnych dzielnic natrafiły na mur niechęci niestety przede wszystkim ze strony niektórych członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zatem swoją misję uważam za zakończoną. Nie mogę brać udziału w wyborach, w których przeciwko sobie startować będą bliskie sobie programowo komitety wyborcze, odbierające sobie nawzajem głosy i pozbawiające się tym samym szans na reprezentację w Radzie Miasta.
Polityka polegająca na zamykaniu się na współpracę z innymi środowiskami politycznymi, pozbawia szansy umieszczania swoich postulatów w debacie publicznej i całkowicie uniemożliwia ich realizację. Pragnę podziękować za zaufanie tym gdańszczanom, którzy widzieli we mnie kandydatkę na prezydentkę Gdańska.
Mimo to pokładam nadzieję w oddolnych ruchach miejskich, bardziej zainteresowanych potrzebami mieszkańców, a nie ambicjami partyjnych działaczy, w to że uda im się stworzyć w Gdańsku poważny jednoczący projekt polityczny”.
Jolanta Banach

